Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Nie martwcie się Białasy - to tylko Synowski Sen

Nareszcie! - avant-hiphopowy duet Syny po raz pierwszy wystąpi w Poznaniu z materiałem z ich najnowszego albumu. Kto chce się przekonać, co obecnie uchodzi u Synusiów za Primeshit, niech odwiedzi Pawilon 30 maja. Dymu na pewno nie zabraknie, bo sporo go trafiło na płytę "Sen".

.
Syny czyli Robert Piernikowski i 1988, fot. materiały prasowe

W muzyce możemy szukać płyt oczywistych, utwardzających nasze gusta i zapętlających oczekiwane, spodziewane emocje albo poszukiwać na oślep, by trafić czasem w boczne ścieżki, gdzie na przykład czekają na nas takie dwa ponure Syny. W "Oriencie" Robert Piernikowski i 1988 opowiedzieli nam historyjki o podwórkowo-blokowiskowych latach szczenięcych, rozgrywających się wśród przykro-śmiesznych dekoracji. Muzycy szydzą z kalkowych wyobrażeń o marginesie społecznym, o złych chłopakach z bloków - "Orient" to rzecz jasna świat drobnych kradzieży i biednej babci, czekającej na wnuka:

Cała kasa na leki kumasz?

Gdzie ją wydać? Patrz - zielony krzyż tu masz

Ciężko czoło przecieram ręką

Nie znam nikogo co by miał miękko

Do babuli wyciągają ręce

Ale po to by wziąć od niej jeszcze więcej

A babula chyba dobra w koszykówę

Bo ma od noszenia ciężkich siatek ręce długie

Czego tu nie znajdziemy! Gentryfikacji osiedli z wielkiej płyty, przewrotnie pojętej Filozofii Orientu (Se siedzisz spokojnie, dobrze ci. Nawet nie wiesz, że coś do ciebie leci. Muka! Weź! Nie wiedziałeś co to? Teraz kurwa wiesz!), a przede wszystkim wiele metarefleksji nad muzyką niezależną. I nie trzeba być przenikliwym i rozgoryczonym Białasem by wiedzieć, że dla środowiska polskiego hip-hopu ten poziom meta wydał się podejrzliwy, a wręcz nieszczery. Blokowemu, lecz nieoczekiwanie autotematycznemu i intelektualnemu, totalnemu projektowi konceptualnemu Synów bardziej po drodze jest do odbiorców sztuki współczesnej. Niemniej - zestawienie z działaniami muzycznymi artystów wizualnych byłoby chybione, gdyż takowi artyści często traktują muzykę jak zabawę i ostentacyjnie wszystko psują (to choćby taka krytyka galerii w nieudatnych szantach zespołu Kashanti). Syny grać jednak potrafią, ba! - na nowym albumie opowiadają kolejną część sagi, która mam nadzieję będzie trwała jeszcze długo.

"Sen" słucha się tak, jakby czytało się doskonałą, współczesną polską literaturę, albo oglądało nihilistyczny film niezależny (Syny określają go po prostu jako "chory" film). Chłopaki opowiadają o trywialnych zdarzeniach, które z białasowej perspektywy urastają do sporych rozmiarów - i nie do końca da się opisać racjonalnie, dlaczego tak bardzo te historie mogą fascynować. W otwierającym album "Nag champa" duet kupuje wytwornicę dymu, śmiejąc się ze skłonności do nadmiernego zadymiana lokali podczas koncertów (kto był ten wie, jak mało widać): Ej chłopaki, no weźcie się! To gówno jest bardzo niebezpieczne. To gówno niewłaściwie użyte może zniszczyć planetę.

Syny z kamerą swojej muzyki wędrują po mieście we mgle i piętrach bloków: wszystkie piętra niby takie same, ale inaczej zużyte, znaczy rozjebane. Nic dziwnego, że chciałoby się trafić w inny krajobraz, niż betonowe widoczki Poznania i Warszawy, które trafiają do teledysku "Z Białasami". Może nad Bałtyk?

Zabierz mnie nad morze Białasie, nad morze, tutaj chujowo i coraz gorzej.

Tam Białasy noszą się w kolorze, biegają w krótkim po dworze.

Zabierz mnie nad morze Białasie, nad morze, tu chujowo, znaczy coraz gorzej.

Ci, których męczy przewidywalność i trywialność hip-hopu, nie przejdą obojętnie obok duetu Syny. U mnie zainteresowanie artystami zadziałało na zasadzie synergii z zachwytów twórczością innych artystów wydawanych przez Latarnia Records - że wymienię tylko Adama Gołębiewskiego (hipnotyzujący "North Pool") i Dawida Szczęsnego (anglojęzyczny, uroczo depresyjny projekt solowy Normal Echo).

Podczas poznańskiego koncertu jako support zagra aflo, młody producent ze Świebodzina. Wraz z innym producentem BKND tworzy duet 2dustdusties. Ich kaseta "Bumpshere Tape" została wydana przez Latarnia Records.

Marek S. Bochniarz

  • Syny
  • Pawilon
  • 30.05, g. 20
  • bilety: 35 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018