Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Swój chłop

Dokument biograficzny Rona Howarda o słynnym włoskim tenorze Luciano Pavarottim zapowiada Bartosz Żurawiecki. Premiera 2 sierpnia.

.
fot. materiały dystrybutora

Luciano Pavarotti cieszył się za życia sławą równą gwiazdom popkultury. Popularność tę osiągnął jednak nie dzięki swoim rolom operowym, lecz wspólnym występom właśnie z wykonawcami popowymi i rockowymi, takimi jak U2 czy Sting. Koneserzy opery przeważnie krytycznie odnosili się  do "ekumenicznej" działalności śpiewaka. Zarzucali mu zdradę "wielkiej sceny" i schlebianie masowym gustom. Twierdzili też, że nie należy łączyć muzyki poważnej z rozrywkową. Choć przecież w ubiegłych stuleciach opera była sztuką jak najbardziej popularną.

Dokument biograficzny amerykańskiego aktora i reżysera Rona Howarda (m.in. Apollo 13, Piękny umysł) w niewielkim stopniu odnosi się do tych zarzutów. Nie jest to bowiem film demaskatorski, nawet jeśli nie ukrywa kilku "skandalicznych" faktów z prywatnego życia Pavarottiego, który w 2003 roku rozwiódł się z żoną, matką trzech jego córek, by ożenić się z młodszą o ponad 30 lat Nicolettą Mantovani.

Kilka rys na wizerunku Pavarottiego nie niszczy w filmie obrazu człowieka serdecznego, wręcz kordialnego, a zarazem obdarzonego "boskim darem". Kogoś, kto wyszedł z ludu i kto - mimo sławy i bogactwa - nigdy tego ludu nie opuścił. Pavarotti składa więc artyście hołd. Przypomina kolejne etapy jego kariery - błyskotliwe początki w Covent Garden i La Scali, szczytowy punkt, jakim był koncert "Trzech Tenorów" w roku 1990, etc. Słyszymy w filmie także fragmenty najlepszych nagrań śpiewaka. Kontrowersji tu niewiele, ale może też nie ma co szukać ich na siłę.

Oparty na archiwaliach i wypowiedziach osób bliskich Pavarottiemu, solidnie zrealizowany dokument spodoba się tym, których wzruszał głos włoskiego tenora. Chociażby w słynnej arii z opery Turandot - Nessun dorma.

Bartosz Żurawiecki

  • "Pavarotti"
  • reż. Ron Howard
  • premiera - 2.08

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019