Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

A jednak się dzieje

Trzecia edycja Nic Się Tu Nie Dzieje odbędzie się pod hasłem "Versus Reality". Stanąć oko w oko z rzeczywistością pozwolą przedpremierowe pokazy najlepszych filmów. Hasło to można również zinterpretować inaczej i na jeden wieczór z rzeczywistości się wypisać, przeistaczając się w swojego ulubionego superbohatera. Ograniczeniem będzie wyłącznie własna wyobraźnia.

.
Kadr z filmu "Dogman", fot. materiały dystrybutora

Nic Się Tu Nie Dzieje to inicjatywa trzech poznańskich kin: kina Muza, Pałacowego i Rialto, które dwa lata temu postanowiły udowodnić, że zamiast rywalizować o widzów, potrafią współpracować i stworzyć coś, co każdemu miłośnikowi kin studyjnych na pewno przypadnie do gustu - kameralny festiwal pełen atrakcyjnych propozycji filmowych.

- Kino od zawsze stanowi sposób na ucieczkę od rzeczywistości. Pozwala na podróże w czasie, poznawanie różnych miejsc oraz na spotkania, które nie mogą się wydarzyć w realnym świecie. Czasami jest to ucieczka w przeszłość albo w przyszłość, a czasami sposób na wyrażenie sprzeciwu wobec świata - podkreślają organizatorzy. I zapowiadają: - Tegoroczna edycja pokaże, jak uciec od rzeczywistości lub jak się z nią zmierzyć.

Do zobaczenia w zaświatach

W zmaganiach ze światem z pewnością pomoże atrakcyjny repertuar festiwalu, na który składają się tytuły filmów dotąd nieprezentowanych. Wśród przedpremier, które będzie można zobaczyć w kinie Muza, znajdą się takie filmy jak: Dziedziczki (reż. Marcelo Martinessi) - południowoamerykańska opowieść o wychodzeniu z kryzysu (nie tylko finansowego), Shut Up and Play the Piano (reż. Philipp Jedicke) - filmowy portret ekscentrycznego Chilly Gonzalesa, pochodzącego z Kanady muzyka, pianisty i performera, czy Walc w alejkach (reż. Thomas Stuber) - surrealistyczna historia miłosna prosto z zaplecza wielkiego supermarketu. Tu dodatkową zachętą niech będzie pojawienie się na ekranie Sandry Hüller, polskim widzom znanej głównie ze znakomicie przyjętej przez widzów na całym świecie przed dwoma laty komedii Toni Erdmann. Muza pokaże również obraz Loveling Gustava Pizziego, nominowanego do głównej nagrody jury na tegorocznym festiwalu Sundance, którego recenzja znajduje się na s. 62 IKS-a.

W Rialto obejrzymy za to Płomienie (Burning) południowokoreańskiego reżysera Lee Chang-donga. Prócz tego aż dwie propozycje z krajów nordyckich - islandzki Arctic Joego Penna, z Madsem Mikkelsenem w roli głównej, i szwedzko-duńską Młodość Astrid Pernille'a Fischera Christensena, biograficzną opowieść o latach młodości literackiej matki Pippi Pończoszanki i Dzieci z Bullerbyn, kojarzonej dotąd wyłącznie z wizerunkiem skromnej starszej pani. W podróż w czasie widzów Nic Się Tu Nie Dzieje zabierze również Lato Kiryła Serebrennikowa, które przeniesie nas do Leningradu lat 80. XX wieku. Z kolei w Kinie Pałacowym na ekranie pojawi się Dogman Matteo Garrone'a, klimatem przypominający nieco jego głośną Gomorrę sprzed dziesięciu lat. Co ciekawe, w Cannes film ten zgarnął aż dwie nagrody: dla najlepszego aktora Marcello Fonte oraz... "aktorów" - Psią Palmę dla występujących w nim psów. The Endles Justina Bensona i Aarona Moorheada to natomiast mariaż horroru i science fiction, oscylujący wokół tajemnicy przedziwnej sekty. Dwie następne propozycje - Pod ciemnymi gwiazdami Michaela Pearce'a oraz Do zobaczenia w zaświatach (recenzja na s. 63) Alberta Dupontela - z pewnością przypadną do gustu tym, którzy w kinie najbardziej cenią sobie ambitne i wysmakowane dramaty. Kolejny tytuł to Fokstrot, nietypowy i zaskakujący dramat, zdobywca wielu nagród na światowych festiwalach, w tym Srebrnego Lwa na 74. MFF w Wenecji, a przy tym izraelski kandydat do Oscara według scenariusza reżysera z polskim paszportem Samuela Maoza. W głównej roli występuje tu znakomity aktor izraelski Lior Aszkenazi, gwiazda doskonale znanej również w Polsce czarnej komedii Duże złe wilki, jednego z ulubionych filmów Quentina Tarantino. Ostatnia propozycja zamkowego kina to Szczęśliwy Lazzaro w reżyserii Alice Rohrwacher, filmowa baśń, w której rzeczywistość przeplata się z cudami, choć całość opowiada o ludzkiej krzywdzie.

Superbohaterowie

Program tegorocznego festiwalu został podzielony na sekcje: przedpremiery, filmy w ramach perspektywy "Versus Reality", pokazy dla dzieci oraz spotkania i wydarzenia ekstra. Podobnie jak w latach poprzednich wydarzenie otworzy filmowy maraton chodzony, w tym roku pod hasłem "Superbohaterowie".

- Przejdziemy z zachodu na wschód: od kina Rialto, przez Kino Pałacowe, aż do kina Muza. Pierwszy film, Super w reżyserii Jamesa Gunna, zostanie zaprezentowany w kinie Rialto, skąd widzowie przejdą do Kina Pałacowego, gdzie odbędzie się projekcja Push w reżyserii Paula McGuigana. Potem pójdziemy w kierunku Starego Rynku, gdzie przy ul. Masztalarskiej swoją nową - tymczasową - siedzibę ma kino Muza. Tam odbędzie się finałowa impreza maratonu, czyli tańce z towarzyszeniem superbohaterskich rytmów i dekoracji - zdradzają poznańscy kiniarze.

Festiwal zakończy koncert Huberta Tasa & The Small Circle - do krótkich filmów Georges'a Mélièsa - prekursora animacji i filmowego science fiction.

Anna Solak

  • Festiwal Nic Się Tu Nie Dzieje
  • 10-14.08
  • kina Muza, Pałacowe i Rialto
  • szczegóły oraz informacje o biletach: nicsietuniedzieje.pl

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018