PEEPshow.benefis aktora
spektakl przeznaczony dla młodzieży i dorosłych widzów
Opis
Piotr Kruszczyński przeniósł na scenę autobiograficzny tekst George'a Taboriego, węgierskiego pochodzenia dramatopisarza i reżysera. Ten, napisał go na własny jubileusz, a poznański reżyser uczynił z niego zbiorowe wyznanie i artystyczną spowiedź.
" Peep- show" polecam dorosłym widzom, a wśród nich przede wszystkim tym, którzy przez ponad 40 lat towarzyszyli Michałowi Grudzińskiemu w jego scenicznej karierze. Spektakl powstał bowiem z okazji jego jubileuszu, a sam aktor zagrał w nim " Misia". Wraz z kolegami po fachu z nadzwyczajną lekkością opowiedział o trudzie swojej profesji. O tym, ile miejsca w ich życiu zajmuje praca oraz o cenie, którą płacą za sławę. O niespełnieniu i codziennych wyzwaniach.
To intrygująca opowieść o aktorze oraz jego zmaganiu się ze sztuką, teatrem i w końcu samym sobą. Ale również spektakl, w który wpleciono wątki z życia Jubilata. I tak " Misio" już w pierwszej scenie wciela się w postać Króla Leara, którego dwadzieścia lat temu grał Tadeusz Łomnicki. I tak samo jak on podczas próby, jego postać
umiera podczas próby. Poza tym poznajemy również ojca Grudzińskiego, który walczył w Powstaniu Warszawskim. Mężczyznę, z którym bohater zawsze pozostał w konflikcie. I Nianię- świetną na scenie Marie Rybarczyk.
Sztuka stała się także pretekstem do wycieczki po zakamarkach teatru i odkrycia jego tajemnic. Scenicznym " Peep- show", w którym teatr i aktor stoją przed widzem zupełnie nadzy. Nie sposób bowiem nie zauważyć speców od nagłośnienia, pana przyczepiającego mikroport do nogi aktorki czy pracownika zajmującego się rekwizytami, który przybiega na scenę z nowym balonem, bo poprzedni pękł podczas porodu...
" Peep- show" jest nie tylko pokazem aktorskich umiejętności zespołu Teatru Nowego, ale również symbolem zburzenia muru, który stoi pomiędzy publicznością a aktorem. Polecam go gorąco.
Monika Nawrocka- Leśnik