Kultura Poznań.pl

Książki

opublikowano:

Nieopodal lasu i blisko pszczół

Joanna Bociąg wpadła na znakomity pomysł. Postanowiła zebrać dotychczasowe wiersze Małgorzaty Lebdy i przygotować tom, który opowie historię języka poetyckiego tej autorki. Czytelnik nie otrzymuje w świeżo wydanych Sprawach ziemi wyboru twórczości Lebdy. Powstało dużo więcej - delikatnie utkana podróż i czuła narracja. Małgorzata Lebda dzięki temu tomowi jeszcze silniej ukazuje się jako ekokrytyczna, zaangażowana i czuła poetka. I do tego poczytna, komunikatywna i magiczna. Wyjątkowa na poetyckiej mapie.

.
Małgorzata Lebda, "Sprawy ziemi", Wydawnictwo WBPiCAK, fot. materiały prasowe

Małgorzata Lebda to autorka i czytana, i doceniana. Jest lauretką wielu nagród literackich, w tym Poznańskiej Nagrody Literackiej - Stypendium im. Stanisława Barańczaka w 2017 roku. Doceniana za konsekwencję poetyckiego świata, jaki buduje. Za magiczność i krytyczność, które wspólnie tworzą zadania jej pisania. Jednak dotychczas trzeba było szperać, korzystać z recenzji, komentarzy krytyków, by tę ciągłość wyłapywać i się w niej zanurzać. Właśnie wydane Sprawy ziemi, czyli wybór i układ wierszy Lebdy dokonany i opracowany przez poznaniankę, też poetkę - Joannę Bociąg - jest dla czytelnika czymś naprawdę niezwykłym. To jak mieć najwspanialszy atlas całego świata z mnóstwem zdjęć. Albo spędzać godziny bawiąc się w szukanie haseł w największej i najbardziej bogato ilustrowanej encyklopedii świata.

Ten wybór wypełnia lukę dostępu, o którym w odniesieniu do twórczości Małgorzaty Lebdy często wspominali krytycy - daje szansę na lekturę kompletną, łapczywą na przyjemność obcowania i wielokrotnego zanurzania się w poznanych i bliskich już po chwili lektury światach, bohaterach literackich.

W październiku 2019 Małgorzata Lebda udzieliła najlepszych wskazówek o pochodzeniu swojej twórczości w wywiadzie, który przeprowadziała Paulina Małochleb. Poetka pytana o to, skąd bierze się poetycka siła do kreowania światów natury, wiejskości, często obecnych w jej wierszach "skrajów lasu" odpowiedziała, że: "Ja biorę ją z natury i tego, co organiczne. To mocno związane z moim dzieciństwem, w którym ziemia rozumiana bardzo fizycznie była głównym punktem odniesienia. Pochodzę z rolniczej rodziny, ziemia nas definiowała, ziemia uczyła nas życia, ziemia pozwalała żyć. Stąd też wypływa źródło mojej siły. Jak się dorasta na wsi? Uważnie."

Uważność, a wydaje mi się, że wciąż zbyt mało jej w naszym codziennym postrzeganiu świata, jest narzędziem poznawania kolejnych utworów Lebdy. I tych współpracujących z nurtem ekokrytycznym, i tych konsekwetnie opowiadających historię ojca, z którym wyrusza się w poetycką podróż do lasu, do zagajnika na skraju wsi. W utworach Lebdy niepotrzebna jest wielka globalna przestrzeń ani gromkie pytania retoryczne. Czułość i bliskość istnieją, gdy pisze się i wyobraża szczerze to, co wiadomo jak opowiadać, wiadomo jak mogłoby wyglądać. Doświadczanie i namacalność to istotne elementy tej poetyki, dzięki temu wiersze Lebdy wydają się dotyczyć spraw każdemu znanych, a przynajmniej możliwych do wyobrażenia. Podróż po swojskości, po obszarze jakiejś polskiej wsi z lat 90. XX wieku jest drogą, podczas przemierzania której natrafia się na wszystkie konieczne do istnienia i namysłu nad sobą pytania.

Bliskość i swojskość przebijają przez wszystkie zebrane w Sprawach ziemi teksty. Wypływa, a nawet wytwarza się językowy styl poetycki - skromny, sprytnie i leksykalnie ograniczony do tego, co w granicach prawdopodobieństwa istnienia można powiedzieć, znajdując się w przestrzeni zagajnika, leśnej polany, wiejskiej dróżki. Język przeciwny romantyzmowowi i pochopnym uniesieniom. Wolny od egzaltacji i koronkowej metafory. Czysty i precyzyjny. I piękny.

Sprawy ziemi to duże i ważne wydarzenie literackie. Skomponowane z oratoryjną precyzją jest niecodziennym wydawniczym prezentem. Młoda przecież, choć doceniona poetka, dzięki redakcyjnej wrażliwości Joanny Bociąg otwiera przed czytelnikiem przestrzeń zbioru wierszy. Przestrzeń dokładnie przemyślaną i zbudowaną, co się wyczuwa: z szacunku, wrażliwości i skromnej afirmacji dla twórczości Małgorzaty Lebdy. Dzięki temu brzmi ta poezja wykwintnie. A redakcyjna kompozycja gwarantuje jej nieulotność, chroni delikatność poszczególnych tekstów, ale i pozwala, by w całym dorobku poetki szukać kolejnych zadań, pytań i egzystencjalnych zagadek wyrażanych niby to przypadkiem na skraju lasu, przez zmęczonego już ojca, który "przymykał oczy, gdy wy z obory wykradałyście koty, gdy w listopadzie czuliśmy, że stara rogowska naddchodzi, gdy las czuje pustkę tego domu i próbuje się zbliżyć, wysyła młode sarny...".

Michał Pabian

  • Magłorzata Lebda, Sprawy ziemi
  • Wydawnictwo WBPiCAK

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020