Kultura Poznań.pl

Historia

opublikowano:

Historia 90% populacji Polski

Teatr Ósmego Dnia rozpoczyna rok 2021 nowymi wydarzeniami o charakterze cyklicznym. Jednym z nich jest seria rozmów Historie ludzi bez historii. W piątek 15 stycznia otworzy ją spotkanie online z Michałem Rauszerem wokół książek Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich oraz Siła podporządkowanych.

. - grafika artykułu
Michał Rauszer, "Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich", fot. materiały organizatorów

Autor koncepcji rozmów to Przemysław Wielgosz, publicysta, kurator i wydawca. Jest on szeroko znany z popularnonaukowego cyklu wykładów i seminariów Ludowa Historia Polski, prowadzonego od 2018 roku w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Celem tego cyklu jest "odzyskanie pamięci o dziejach 90% populacji naszego kraju", a jego genezy należy szukać w polskiej edycji miesięcznika Le Monde Diplomatique, której Wielgosz jest redaktorem naczelnym. Na jego łamach w 2017 roku co miesiąc publikowany był artykuł z cyklu Ludowa Historia Polski. - Temat się rozwijał, a my przymierzaliśmy się do niego na różne sposoby - wspomina.

Cykl jest odbiciem zainteresowań historycznych Wielgosza, które rozwijał od dzieciństwa. - Przeszedłem różne etapy fascynacji historią Polski - od bardzo konwencjonalnych opowieści w duchu sienkiewiczowskim, skupionych na doświadczeniach i dziejach grup uprzywilejowanych, historii przy tym dość mocno zmilitaryzowanej, aż do przełomu krytycznego w myśleniu o przeszłości - czyli uświadomienia sobie, że historia ze szkoły i książek milczy o dziejach moich pradziadków i prababć, i próby zainteresowania się tym, co pozostawało poza kadrem oficjalnej historiografii i narracji historycznej w Polsce - opowiada.

Podejście krytyczne wiąże się także z potrzebą odpowiedzi na to, w jaki sposób polityka historyczna i takie instytucje jak IPN wytwarzają w Polsce historię odpowiadając na bardzo bieżące potrzeby polityczne. - W tym wszystkim mocno dopomaga koniunktura na historię, którą mamy w naszym kraju od wielu lat, co wiąże się z prawicową polityką historyczną. Kreowanie pewnych wizji przeszłości służących celom politycznym ma zdelegitymizować pewną tradycję historyczną, a inną zrehabilitować, czy wprowadzić do głównego nurtu. W mojej działalności chodzi jednak o coś więcej. Nie tylko o to, aby "bić się" z prawicą na historycznym polu bitwy - bo obecnie historia jest takim ideologicznym polem bitwy - ale o to, aby zaproponować inne spojrzenie na historię. Nie chcę opowiadać o niej z punktu widzenia innej frakcji elit, ale z perspektywy zwykłych ludzi, którzy głosu zwykle nie mieli - dodaje.

Moda na historię ludową

W ubiegłym roku Wielgosz zaczął w Wydawnictwie RM prowadzić serię książkową Ludowa Historia Polski. Najpierw we wrześniu ukazały się Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich Michała Rauszera, a w listopadzie Śladami Szeli, czyli Diabły Polskie Piotra Korczyńskiego. Dwie kolejne pozycje z cyklu wyjdą w tym roku. - Miałem pomysł na serię i szukałem wydawcy. Wydawnictwo RM okazało się wyjątkowo przychylne. Postanowiło zaryzykować nie tylko wypuszczenie jednej książki, ale całego pakietu, który z sobą przyniosłem. Przekonałem szefostwo, że warto wejść w ten temat, co wcale nie było takie oczywiste. Zaczęliśmy o tym rozmawiać już dwa lata temu. W momencie gdy książki zaczęły się ukazywać grunt był już trochę przygotowany przez organizowane przeze mnie wcześniej spotkania, artykuły, dyskusje czy konferencje, które współorganizowałem bądź byłem ich inicjatorem. Prowadzenie takiej serii książek okazało się bardzo dobrym ruchem. To ogromny sukces - udało się nam wytworzyć koniunkturę i modę na historię ludową. Wydawca na tej modzie dzisiaj mocno korzysta - wyjaśnia Wielgosz.

Przy okazji rozpoczęcia przez Wielgosza serii wydawniczej, Teatr Ósmego Dnia zaproponował mu współpracę. - Nie chciałem powtarzać działań, które organizuję w Teatrze Powszechnym, dlatego nie nazywamy tego cyklu Ludową Historią Polski, lecz Historiami ludzi bez historii. Tytuł nawiązuje do klasycznej, bardzo ważnej książki amerykańskiego antropologa Erica Wolfa Europa i ludy bez historii. Była to próba dekolonizacji historii świata. Wolf starał się odzyskać losy społeczeństw, które zostały wymazane z kart dziejów w toku kolonizacji - nie tylko dokonywanej za pomocą armat i pieniędzy, ale i prowadzonej w świadomości i kulturze. Ta druga polegała na tym, że narracja europejska i zachodnia zdominowała cały świat. My w tym cyklu staramy się nawiązać do projektu Wolfa i zdekolonizować historię Polski - tłumaczy.

Ludowe korzenie narodu polskiego

W ramach Historii ludzi bez historii Wielgosz wraz z zaproszonymi przez siebie gośćmi będzie proponował alternatywę dla oficjalnej i historycznej narracji w Polsce zdominowanej przez doświadczenie i punkt widzenia grup uprzywilejowanych. - Taka historia nie istnieje bądź istnieje tylko w formie marginalnej, niemego tła bądź tzw. nawozu historii. Będziemy mówić o takich grupach i klasach jak chłopi pańszczyźniani czy robotnicy przemysłowi, o szeroko pojętych grupach plebejskich, o biedocie miejskiej, a także mniejszościach religijnych i etnokulturowych. O kobietach, które są nieobecne w historii nauczanej w szkołach i narracji popkulturowej. Stanowią oni wszyscy... 90% populacji dawnej i współczesnej Polski. Mieli ogromny wkład w dzieje tego kraju, a jego znaczenie wciąż pozostaje żywe. To przecież nie uprzywilejowani - szlachta, arystokracja czy kler - zbudowali współczesne społeczeństwo, a raczej opór wobec ich przywilejów, walka przeciwko nierównościom i niesprawiedliwościom, toczona przez grupy nazywane przez nas plebejskimi czy klasami ludowymi stworzyła fundamenty demokracji i praw człowieka - wyjaśnia inicjator cyklu.

Otworzy go spotkanie z Michałem Rauszerem, który w artykule Buntów chłopskich nie było. Pańszczyzna i opór napisał: "Bardzo wiele wiemy o sposobach, modelach i strategiach organizowania buntów robotniczych, natomiast o tym jak buntowali się chłopi nie wiemy prawie nic. O chłopach pisze się mało, trudno się zatem dziwić niedostatkowi wiedzy na temat chłopskich buntów. W zasadzie najintensywniej tematem zajmowali się historycy w latach 50. XX wieku, później poza kilkoma wyjątkami tematyka ta raczej nie była szczególnie eksploatowana. Miało to swoje przyczyny w tym, że na bazie chłopskich, ludowych korzeni narodu polskiego w okresie stalinizmu próbowano zbudować tożsamość «nowego polskiego człowieka». Próba ta bardzo szybko spełzła jednak na niczym, ale skojarzenie z siermiężną chłopską hagiografią pozostało".

Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich to popularnonaukowa wersja książki Rauszera Siła podporządkowanych. Antropologia chłopskiego oporu czasów pańszczyzny XVI-XIX wieku. Autor przyznaje, że napisał ją "ze złości i frustracji". Na kolejnych etapach nauczania historii miał wrażenie, że w opowiadaniu o dziejach kraju sporo brakuje. Podczas gdy jego przodkowie byli chłopami i robotnikami, a babcia opowiadała mu o "przedwojennym głodzie i ciężkiej pracy", to uczył się o "wspaniałościach dworów królewskich i magnackich, o przebiegłych politykach, oddanych dyplomatach, o kulturze szlacheckiej, kulturze spokojnego dworku na wsi, w którym toczy się sielankowe życie upływające pod dyktando uczt, obcowania ze sztuką, polowań i plotek". Rauszer nie pisze jednak w swojej książce o tym, czym była pańszczyzna i nie skupia się na pokazywaniu niedoli chłopów, uznając takie podejście za paternalistyczne. Miast tego uwagę kieruje na opis chłopskiego oporu, alternatywnej chłopskiej kultury, z pomocą której "lud" szukał sposobu na to, by poczuć trochę wolności. "Książka ta ma pokazać, w jaki sposób nasi przodkowie wyrażali swoją niezgodę na system, który w ich przekonaniu był niesprawiedliwy" - pisze autor we wstępie.   

Marek S. Bochniarz

  • spotkanie z Michałem Rauszerem, z cyklu Historie ludzi bez historii
  • prowadzenie: Przemysław Wielgosz
  • Teatr Ósmego Dnia
  • online
  • wstęp bezpłatny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021