Kultura Poznań.pl

Varia

opublikowano:

Ślad legend zostanie w Poznaniu

O inaugurowanym w sobotę Poznańskim Szlaku Legend dla Dzieci opowiadają Anna Gruszka*, koordynatorka i Robert Mirzyński, dyrektor Bramy Poznania ICHOT**.

.
il. Joanna Bartosik, © Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT

Czym jest wasza ostatnia propozycja dla najmłodszych? Skąd pomysł na tropienie poznańskich legend?

Anna Gruszka: Poznański Szlak Legend dla Dzieci jest projektem realizowanym z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Pomysł został zgłoszony przez pana Pawła Cieliczko jako "Poznańskie legendy - szlak kulturowy". Wygrał w głosowaniu internetowym, uzyskał pozytywną opinię i przekazano go nam do realizacji. Mieliśmy przyjemność doprecyzować ten projekt jako propozycję dla dzieci w wieku 6-10 lat.

Robert Mirzyński: Rozmawiając z panem Pawłem o kształcie jego pomysłu, bardzo obiecującego, skupiliśmy się na dopasowaniu go do charakteru naszej działalności. Jakiś czas temu dokonaliśmy redefinicji Traktu Królewsko-Cesarskiego, najważniejszego w przestrzeni miasta szlaku turystycznego, w ramach którego opowiadamy o czterdziestu pokoleniach Polaków tworzących fenomen Poznania. Opublikowaliśmy przewodnik, za który zdobyliśmy nagrodę na Tour Salonie, stworzyliśmy też dodatkowe trasy. Wyznaczyliśmy m. in. Szlak Dziedzictwa Żydowskiego, Szlak Dziedzictwa Ewangelickiego, Poznański Szlak Kobiet, czy trasę bardzo nowatorską, zatytułowaną Trakt na Kole i adresowaną do rowerzystów. Chcieliśmy, aby ścieżka poświęcona legendom poznańskim była kolejną propozycją wpisującą się w Trakt Królewsko-Cesarski na zasadzie synergii. Projekt, w ostatecznym kształcie, jest właściwie propozycją rodzinną, spójną z tym, co robimy w Bramie Poznania.

Poznański Szlak Legend dla Dzieci to projekt dwuletni. Pracowały nad nim połączone siły zespołu promocji z zespołem edukacji, pani Ania Gruszka i Ania Mieszała. Dopracowując pierwotną ideę, za zgodą pana Pawła i przy jego współpracy na początkowym etapie, przygotowaliśmy wyjątkową trasę i 15 września będziemy ją inaugurować. Mamy nadzieję, że się spodoba.

To nie tylko trasa przygodowo-spacerowa. Szlak Legend dla Dzieci jest obudowany artystycznie. W jaki sposób?

AG: Na sam projekt składa się kilka elementów. Ważny jest dla nas folder turystyczny, pozwalający wziąć udział w grze miejskiej. Zawiera mapę i zadania do wykonania. Dzięki nim kontakt z legendami nie sprowadza się do nudnego oglądania zabytków. Mamy przepiękną książkę Koziołki, rury i czarcie ogony, przy której współpracowały Małgorzata Swędrowska i Joanna Bartosik.

RM: Warto dodać, że publikacja nie trafi do sprzedaży. Będzie można ją zdobyć, wychodząc na szlak w dniach premiery - 15 i 16 września. Książki trafią też do poznańskich bibliotek.

AG: Mamy także stronę internetową www.szlaklegend.pl. Tam można wszystkie historie przeczytać - można ich również posłuchać. Legendy, w muzycznej oprawie, opowiada Kasia Jackowska-Enemuo, czyli Parparusza. Bardzo ważnym elementem projektu jest zwrócenie uwagi na to, że legendy to żywe opowieści. Nie chcemy ich zamykać w książce, w napisanym słowie, chcemy, żeby można było je usłyszeć - i powtórzyć. Kasia proponuje, by opowiadać te historie np. domowym zwierzętom.

Jak uczcicie premierę?

AG: Szlak otwieramy 15 września o 10.30 spektaklem w Bramie Poznania. Grupa Mozaika i zaproszeni artyści zaprezentują przedstawienie O rogalach świętomarcińskich i piekarzu Walentym. Spektakl będzie taneczno-muzyczno-słowny, interaktywny. Specjalne piosenki napisał dla nas Przemek Mazurek. Zajrzałam muzykom w nuty i myślę, że Rogalowa polka to bardzo obiecujący tytuł.

Potem zapraszamy na opowieści Kasi Jackowskiej-Enemuo, którą wesprą muzycznie Iwona Sojka i Adam Cudak. Gwarantujemy doskonałą muzykę i świetne opowieści. Przygotowaliśmy też dwa warsztaty: Brykanie z legendami i japoński teatr ilustracji Kamishibai. Bohaterką Brykania będzie książka o legendach, spotkanie, oparte na zabawie i kreatywnej lekturze, poprowadzi Małgorzata Swędrowska. Przygotuje to dzieci do wyruszenia na szlak. Kamishibai zaprezentuje natomiast Stowarzyszenie Zielona Grupa. Artyści posłużą się drewnianą skrzyneczką, w której będą karty z legendami. Później takie skrzynki z naszymi legendami trafią też do bibliotek, skąd będzie można je wypożyczyć. Przygotowujemy też szkolenie dla osób, które chcą opowiadać legendy, posługując się techniką kamishibai.

Szlakowi Legend towarzyszy więc mnóstwo wydarzeń. Ich plan można znaleźć na stronie internetowej. Imprezy są bezpłatne, ale na te, które odbędą się w Bramie Poznania, prowadzimy zapisy.

Mamy nadzieję, że Szlak będzie odwiedzany przez wiele lat po premierze. Foldery turystyczne wkrótce pojawią na naszej stronie internetowej, ale też m. in. w Centrum Informacji Miejskiej i Centrum Informacji Senioralnej. Chcemy, żeby ten projekt żył. Jest zbyt fajny, żeby się skończył po dwóch latach.

Czym kierowaliście się przy wyborze dziesięciu legend, które znalazły się na trasie i w książce?

AG: Zwracaliśmy uwagę na wiele czynników: szlak jest dedykowany dzieciom w wieku 6-10, więc nie mogliśmy zaproponować opowieści, które znacznie wykraczałyby poza świat najmłodszych. Staraliśmy się też, żeby nasze historie zawierały jakieś wartości i mamy nadzieję, że w tych tekstach będzie to widać. Chcieliśmy, żeby legendy czegoś uczyły.

RM: Ale żeby to nie był smrodek dydaktyczny.

AG: Nie, żadnego smrodku nie ma! Legendy przedstawiają przede wszystkim treści przygodowe i historyczne. W ich tle pobrzmiewają jednak wartościowe idee - np. szacunek do zwierząt. Kierowaliśmy się też tym, żeby opowieści tworzyły szlak. Każda historia wyznacza kolejny punkt trasy - odpowiedniej, aby przeszły ją 6-letnie nogi. I na tyle ciekawej, żeby 10-letnie uszy nie były znudzone.

RM: Ale nie ma przeszkody, żeby dzieciom towarzyszyli rodzice i dziadkowie. Trasę można też przejechać rowerem. Co do wyboru: zależało nam również na tym, żeby zaproponować legendy znane i mniej znane. Historia o koziołkach to najbardziej emblematyczna opowieść związana z Poznaniem, ale już Musza Góra albo Rury to coś nowego. Przedstawiamy więc legendy mniej oczywiste, dodając do tego świetną, syntetycznie opowiedzianą i zilustrowaną historię o samych początkach. Legend jest sporo, było z czego wybierać.

AG: Książka, którą przygotowaliśmy, jest dla dzieci, ale została napisana w taki sposób, że skorzystają z niej również dorośli. Dziecięcy odbiorca jest tu traktowany jako równorzędny partner.

RM: Język opowieści jest współczesny. Staraliśmy się jednak zachować urok historycznych przekazów.

Legendy są nam wciąż potrzebne?

RM: Odpowiem bardzo krótko: świat wyobraźni jest bardzo ważny, a życie bez metafory nie ma sensu. Legendy mają w sobie tajemnice, wymagają ich ponownego opowiadania, aranżowania na różne sposoby. Dlatego myślę, że ślad naszych opowieści zostanie w Poznaniu.

rozmawiała Agata Szulc-Woźniak

*Anna Gruszka - producentka i specjalistka ds. promocji w CTK TRAKT. W Bramie
Poznania organizuje między innymi Majówki i wakacyjny cykl RZEKA ŻYWA.
Członkini Drużyny Poznańskiego Szlaku Legend dla Dzieci. Interesuje się
dziedzictwem przyrodniczym, etnobotaniką i ekofeminizmem.

**Robert Mirzyński
- politolog, radiowiec, absolwent UAM. Od 2013 r. dyrektor
Centrum Turystyki Kulturowej "Trakt" w Poznaniu, które jest operatorem Bramy
Poznania ICHOT - pierwszego w Polsce centrum interpretacji dziedzictwa.
Wcześniej związany z poznańskimi rozgłośniami radiowymi: Radiem "S" oraz
Radiem Merkury.

  • Festiwal Legend dla Dzieci - inauguracja Poznańskiego Szlaku Legend dla Dzieci
  • amfiteatr w Parku Stare Koryto Warty
  • 15 i 16.09, do g. 10

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018