Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Ikony codzienności

Zwyczajne sytuacje, schematyczne zachowania, codzienne rozmowy. O sile obserwacji i mocy sprawczej wizualnych komunikatów, które mimowolnie kształtują się w głowie każdego z nas, malarsko opowie Jarosław Modzelewski. Wernisaż wystawy "Co oczy widziały (czyli o obrazach, które kazały się namalować)" już w najbliższy czwartek w Galerii Ego.

.
Jarosław Modzelewski "Molo"

- Warsztat to nie tylko doskonalenie pewnych umiejętności, rysunku czy komponowania obrazu. Do warsztatu należy wszelka obserwacja, to w jaki sposób ludzie się schylają, jak zakładają płaszcz, jak kot się drapie. Te obserwacje są częścią warsztatu artysty. Kiedy odrobi się tę lekcję patrzenia, obserwacji, to dociera się do miejsca, z którego łatwiej już iść w stronę przekraczania formy. Oko widziało, głowa wie, a przełożenia między ręką, doświadczeniem i zmysłami są już wyćwiczone - mówił w rozmowie ze Stachem Szabłowskim, Jarosław Modzelewski. Początki twórczości Modzelewskiego to wyabstrahowane znaki i ideogramy, nieskomplikowane motywy szablonowe. W 1985 roku artysta stworzył cykl obrazów, do którego wykorzystał ilustracje z podręczników języka rosyjskiego - były to codzienne czynności, które często stanowiły tytuły prac. Koniec lat 80. to dzieła figuralne, prezentujące kolor, modelunek i perspektywę w konwencji realizmu, zaś postaci wprowadzały do obrazów nienaturalny, niezwykły, czasem surrealistyczny nastrój. W 1989 roku malarz ponownie skupił się na malowaniu płaskich scen figuralnych i schematycznych postaci ludzkich. 

Na otwieranej w czwartek w Galerii Ego wystawie "Co oczy widziały (czyli o obrazach, które kazały się namalować)" znajdą się charakterystyczne dla Modzelewskiego przedstawienia codziennych sytuacji utrwalonych w figuratywny sposób. Powrócą intrygujący, smutni bohaterowie, którzy za sprawą specyficznej dla malarza palety barwnej, otoczeni są aurą tajemnicy. Portretowanie zwyczajnych chwil to utrwalanie subtelnych niuansów, które czasami przyjmują formę dowcipnego zdarzenia czy momentu przepełnionego melancholią. Codzienność, pomimo swojej przeciętności, wcale nie jawi się jako bezbarwna narracja, wręcz przeciwnie - każde pociągnięcie pędzla Modzelewskiego jest stanowcze, silnie osadza przedstawianych bohaterów w otaczającej ich rzeczywistości.

"Co oczy widziały..." to także wystawa, która zadaje pytanie odnośnie sprawczości obrazów - w jakim stopniu artysta decyduje o ostatecznej formie dzieła? Jak duży udział w całym procesie odgrywają same obrazy i mechanizmy nimi rządzące? Czy mieszanie farb i nanoszenie ich na płótno to jedynie malarski gest prowadzący do efektu końcowego jakim jest gotowe płótno? A może cały proces jest dialogiem pomiędzy obrazem, który powstaje, a ukształtowaną wizją autora? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania wkraczając w whitecubowe przestrzenie Galerii Ego.

Klaudia Strzyżewska

  • Jarosław Modzelewski, "Co oczy widziały (czyli o obrazach, które kazały się namalować)"
  • Galeria Ego
  • wernisaż: 4.04, g. 19
  • wystawa czynna do 31.05

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019