- Dzisiaj mogę oficjalnie potwierdzić, że udało nam się porozumieć z panem Antonim i kupić fotoplastykon - na konferencji prasowej, zwołanej w piwnicy domu znanego poznańskiego fotografika, ogłosił w czwartek wiceprezydent Dariusz Jaworski. Wcześniej zabytkowym, a od kilku lat nieczynnym fotoplastykonem, zainteresowała się Komisja Rewitalizacji Rady Miasta. W wyniku m.in. jej starań miasto właśnie finalizuje rozmowy z właścicielem. Instytucją, która czuwać będzie nad uruchomieniem fotoplastykonu jest Wydawnictwo Miejskie Posnania.
Za zabytkowe urządzenie wraz z kolekcją ok. 1500 zdjęć ze zbiorów poznańskiego fotografika miasto zapłaci 120 tys. zł. - Pieniądze udało się zaoszczędzić w budżecie Wydziału Kultury i Dziedzictwa - mówił Dariusz Jaworski. - Teraz wraz z Wydawnictwem Miejskim Posnania wybierzemy miejsce jego prezentacji. Chcielibyśmy, by eksponowany był w centrum miasta. Dlatego prawdopodobnie stanie w budynku Arkadii - mówił prezydent. I dodał: - Myślę, że w czerwcu, na Imieniny Miasta, udostępnimy go poznaniakom.
- Po raz ostatni fotoplastykon uruchomiłem w 2009 r. podczas Biennale Fotografii w Starym Browarze. Był największą atrakcją tej edycji - mówił w czwartek dziennikarzom Antoni Rut. Wśród zdjęć, które ma w swojej kolekcji, a które planuje przekazać miastu, jest mnóstwo starych fotografii Poznania: miasto w okresie międzywojennym, Targi Poznańskie w latach 50. i heavymetalowe koncerty z lat 80. Najstarsze pochodzi z 1903 r. Ale nie tylko zdjęcia Antoniego Ruta prezentowane będą w fotoplastykonie: - Chcielibyśmy też skorzystać ze zbiorów Muzeum Narodowego i prywatnych kolekcji poznaniaków. Rozmawialiśmy też z Muzeum Powstania Warszawskiego, z którym chcemy się wymieniać stereoskopowymi fotografiami - mówił w czwartek wiceprezydent Jaworski.
Zabytkowy fotoplastykon to jedyne takie urządzenie w Poznaniu i jedno z niewielu działających w Polsce. Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Robert Kaźmierczak odwiedził niedawno słynny warszawski fotoplastykon, czynny przy Alejach Jerozolimskich. - Spędziłem tam dwie godziny. W tym czasie spotkałem na miejscu kilku poznaniaków - opowiadał w czwartek w piwnicy Antoniego Ruta. - Prezentowane są w nim nie tylko archiwalne fotografie, ale też zdjęcia współczesne, np. z planu filmowego "Czasu honoru". Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się ostatnio zdjęcia erotyczne sprzed 100 lat. - opowiadał dyrektor. - Przy tworzeniu program działalności poznańskiego fotoplastykonu chcemy skorzystać z doświadczenia warszawskiego. Planujemy współpracę, wymianę kolekcji zdjęć - dodał prezydent Jaworski.
Antoni Rut odziedziczył fotoplastykon po rodzinie. Od 1923 r. stał przy ul. Piekary, po wojnie - na ul. Św. Marcin 53, gdzie działał do 2005 r.
Urządzenie składa się z 24 wizjerów, przez które ogląda się zdjęcia. Co kilka sekund mechanizm podaje nowe fotografie przed okular. W fotoplastykonie wykorzystywane są fotografie stereoskopowe, które składają się z dwóch zdjęć tego samego obiektu, ale wykonanych z różnych punktów widzenia. To wywołuje wrażenie przestrzenności i trójwymiarowości obrazu.
Sylwia Klimek