Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Przewijając do początku

Do grona poznańskich galerii, które po przerwie w działalności powracają do organizacji wystaw fizycznych, 30 maja dołączy Centrala. Tego dnia zostanie otwarta REW, pierwsza z dwóch wystaw absolwentów programu mentorskiego Sputnik Photos. Zobaczymy na niej prace sześciu artystów.

.
Kamil Figas, "Krolestwo", fot. materiały organizatora

Sputnik Photos to międzynarodowy kolektyw fotografów z Europy Środkowo-Wschodniej, który został utworzony w 2006 roku. Punktem wyjścia do wspólnej refleksji stały się dla artystów doświadczenia czasów transformacji. Za pomocą medium fotografii dokumentalnej, kolektyw opisuje i komentuje procesy społeczne, kulturalne i polityczne w państwach dawnego Bloku Wschodniego. Fotograficy zaangażowani są też w prowadzenie platform edukacyjnych.

- Aby wziąć udział w konkursie mentorskim, trzeba wysłać portfolio, a potem przejść rozmowę kwalifikacyjną. W jej trakcie przedstawia się temat, który chce się podjąć. Po przyjęciu do programu realizuje się go z pomocą mentora. Końcowym podsumowaniem jest publikacja w formie książki - relacjonuje Kamil Figas.

Prezentację wybranych prac absolwentów Sputnik Photos można oglądać do 15 czerwca n No.8 w Społecznym Centrum Fotografii Chłodna 20 w Warszawie. Z kolei w poznańskiej Centrali będziemy mogli zapoznać się szerzej z poszczególnymi projektami, zestawionymi w formie wystaw problemowych.

Wola i chęć zmiany, na którą już jest za późno

- Nie prezentujemy programu Sputnik Photos, lecz prace jego uczestników w ramach dwóch odrębnych od siebie wystaw. Projekty pokazane na każdej z nich są powiązane historiami. Wypłynęły one naturalnie z czasu spędzonego przeze mnie nad fotografiami i rozmów z uczestnikami. Chciałam, żeby ich projekty zyskały swoją tożsamość, by pokazać je w formie głębszej, złożonej opowieści - wyjaśnia kuratorka Anka Gregorczyk.

Fotografie na wystawie REW dotyczą mechanizmu chęci do powrotu. - REW jest skrótem od rewind, czyli przewijania do początku. Czasem chcielibyśmy zacząć wszystko jeszcze raz, ale inaczej już nie będzie. Pewne struktury i sytuacje, które wydarzyły się w życiu bohaterów pokazują, że coś się nie udało. Patrzymy na stracone szanse, popełnione błędy. Ta wystawa skupia się na diagnozie, wyciągnięciu wniosków i wydaniu wyroku - dodaje Gregorczyk.

Prace Michała Dyjuka w ramach Niecieczy prezentują dawny przebieg rzeki w Kotlinie Szczercowskiej. Zaczęła zanikać i pozostało po niej prawie wyłącznie wyschnięte koryto, przez co jej nazwa stała się nieomal symboliczna. - W niektórych fragmentach pozostały ślady dawnych mostów, przepraw, oczek wodnych, jezior... Kształty odznaczające się w przestrzeni stały się "protezami dla wyobraźni", przypominając o minionej historii, dawnej obecności wody w tych miejscach. Projekt porusza problem suszy, zanikania wody i eksploatacji terenu - opowiada Gregorczyk.

Uspokoić sumienie, odszukać przeszłość

Z kolei Kamil Figas zrealizował projekt Królestwo o ogrodach zoologicznych. - Chciałem pokazać, czym są te przestrzenie. To sztuczne twory zbudowane przez człowieka, tylko udające naturalne środowisko. Ich krajobrazy mieszają się z miastem. Budując takie ośrodki człowiek próbuje uspokoić swoje sumienie. Większość gatunków zwierząt, które żyje w ogrodach zoologicznych, jest jednak zagrożonych wyginięciem. Podczas, gdy w zoo mieszka kilkanaście tysięcy goryli górskich, to w naturalnym środowisku naliczymy ich raptem około osiemset osobników - tłumaczy fotograf. Co ciekawe, Figas w przeszłości studiował hodowlę zwierząt na Uniwersytecie Przyrodniczym.

Projekt Justyny Górniak Haytarma dotyczy rodziny tatarów krymskich mieszkających na Ukrainie. Po aneksji Krymu przez Rosję musieli go opuścić, a po ucieczce stale za nim tęsknią. Wciąż jakby szukają swojego miejsca na ziemi. Mieszkają w domu w postindustrialnej okolicy Drohobycza, który ma tymczasowy charakter. Ten stan oddają prowizoryczne konstrukcje, wymuszone na bohaterach "improwizacje" codzienności.

Michał Majewski przy Parku pracował pod opieką Michała Łuczaka. To osoba, której działalność od dawna podziwiał - w tym choćby projekt Brutal o nieistniejącym już, brutalistycznym dworcu PKP w Katowicach. Majewski też chciał opowiedzieć o Śląsku, ale przez długi czas nie wiedział, na co się zdecydować. - W końcu przyszedł do mnie temat Parku Śląskiego, który odwiedziłem po wielu latach. To jeden z największych parków w Europie i ma bardzo ciekawą historię. Wcześniej był to teren pogórniczych hałd. To zadziwiające, że nawet Park Śląski jest związany z historią górnictwa i śladami węgla. Zafascynowała mnie przyroda i jej styk z człowiekiem. To duży, modernistyczny projekt władz z lat 50. ubiegłego wieku, który miał zapewnić Ślązakom, szczególnie klasie robotniczej, dostęp do zieleni i kultury. Park Śląski jest obecnie spółką akcyjną, która musi być rentowna i na siebie zarabiać. Od lat 90. władze zaczęły spoglądać na niego z perspektywy eksploatacji ekonomicznej. Ze względu na ekspansję deweloperów i biznesu jego granice zaczęły się kurczyć - wyjaśnia fotograf.

Zamknięcia i retrospekcje

Odznaczający się elementem autobiograficznym projekt Agaty Read Lemany dotyczy zamkniętego rozdziału, jakim jest w naszym życiu beztroskie dzieciństwo. Metaforą jego końca stał się rodzinny domek letniskowy, zaprojektowany przez jej ojca. Po latach artystka powraca do tego miejsca i próbuje się z nim w ten sposób symbolicznie pożegnać.

Natomiast Lynch to fragment większego projektu Olgi Sokal. Fotografka skupia się na miejscowościach, w których wydobywano węgiel kamienny. - Przez dłuższy czas towarzyszyła mieszkańcom Lynch w Stanach Zjednoczonych. To miasteczko obecnie podupada, a żyjący w nim ludzie starają się odnaleźć w nieco nieokreślonej rzeczywistości i nowej codzienności bez jasno określonego celu. Olga obserwowała ich i towarzyszyła im. W ten sposób zbudowała portret miejsca pięknego, ale zagubionego - objaśnia Gregorczyk.

W ramach REW odbędą się też dwa spotkania autorskie w formie online - 3 i 6 czerwca o godzinie 18. Wystawie towarzyszy publikacja NO8, prezentująca autorskie projekty z ostatniej edycji programu Sputnik Photos, z okresu wrzesień 2018 - czerwiec 2019. Książkę będzie można zakupić w Centrali w trakcie trwania wystawy, wspierając w ten sposób prezentowanych fotografów.

Marek S. Bochniarz

  • REW Dyjuk /Figas / Górniak / Majewski / Read / Sokal
  • kuratorka: Anka Gregorczyk
  • wernisaż 30.05, g. 18
  • wstęp za zaproszeniem oraz online na żywo
  • wystawa czynna 2-13.06, wt.-pt., g. 16-19, sb. g. 12-15

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020