Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Niemalarskie impresje

"Krótko przed rokiem 1870 trzech młodych ludzi, Monet, Renoir, Pissarro, zwykło siadywać nad brzegiem Sekwany i malować krajobraz. Byli realistami, a głównym ich zainteresowaniem stało się wierne odtwarzanie refleksów światła na wodzie, refleksów, które zdawały się być nieustannym ruchem wypełniającym wodę nowym życiem" - pisał o impresjonistach włoski historyk i krytyk sztuki Lionello Venturi.

.
fot. materiały organizatorów

Wielu badaczy zwraca uwagę na to, że impresjonizm nie powstał na gruncie wspólnych, rewolucyjnych manifestów artystów przeciwstawiających się dotychczasowej sztuce czy czemuś, co wręcz można byłoby nazwać polityką świata sztuki. Widzą w nim oni raczej naturalną konsekwencję tego, co przez lata poprzedzające powstanie pierwszych impresjonistycznych obrazów na gruncie sztuki się wydarzyło. Tu warto wspomnieć chociażby o stopniowym przeciwstawianiu się akademizmowi, w którym nie tylko upatrywano maniery hamującej rozwój i kreatywne poszukiwania, ale również czegoś, co skazywało na wykluczenie twórców pragnących podążać własną drogą.

Coś z rewolucji

Pamiętajmy, że szansą na zaistnienie, prestiż i finansowy sukces było wystawianie prac na paryskim Salonie i docenienie przez tamtejsze jury, które było nie tylko bardzo konsekwentne w swoich działaniach, ale i konserwatywne w ocenie dzieł. Niespełnienie oczekiwań członków komisji, związanych z Akademią Sztuk Pięknych w Paryżu, skutkowało funkcjonowaniem gdzieś na zapomnianym przez publiczność i wykpiwanym przez większość krytyków marginesie. Skutkiem tego była niedola i ubóstwo, w jakiej żyło wielu odrzuconych przez Salon artystów.

Odnotowano, że w 1863 roku Salon nie przyjął na wystawę 3 lub nawet 4 tysięcy prac! W konsekwencji tego artyści, którzy znaleźli się wśród niemile widzianych na wystawie twórców, zdecydowali się na bardzo poważny i ważny krok zmierzający do wyegzekwowania prawa do pokazywania swojej odrębności - złożenie w ministerstwie listu protestacyjnego. Przedstawiona w nim sprawa i oczywiste świadectwo niezadowolenia spotkały się z zainteresowaniem samego cesarza Napoleona III, który ostatecznie powziął decyzję o utworzeniu tzw. Salonu Dodatkowego, gdzie miały zostać zaprezentowane odrzucone dzieła. Cesarz wyszedł z założenia, że to publiczność powinna ocenić, czy taką sztukę chce oglądać, czy też nie. Wśród artystów, których nie przyjęło jury Salonu, ale którzy zgodzili się zaprezentować swoje obrazy na dodatkowej wystawie, znaleźli się m.in. Édouard Manet czy Camille Pissarro. Przypomnijmy, że wszystko to działo się, zanim spod pędzla Claude'a Moneta wyszła Impresja: wschód słońca.

Było w tym poruszeniu, jakie wywołali, i w późniejszych ich poczynaniach, gdzie należałoby przede wszystkim wymienić pierwszą, niezależną wystawę impresjonistów, która odbyła się w 1874 roku w byłej pracowni fotograficznej Nadara przy bulwarze des Capucines 35 -  coś z rewolucji. To właśnie w takim bojowym tonie utrzymana jest część innych rozpraw naukowych na temat impresjonizmu i jego genezy. Czy jednak naturalna konsekwencja wynikająca z chęci wyzwolenia się z systemu ograniczającego niezależne myślenie i działania zmierzające do podkreślenia odrębności i niezależności nie mogą iść w parze?

Inne medium, inne możliwości

Nietrudno wyobrazić sobie, jak Monet, Pissarro czy Renoir stoją przy sztalugach nad brzegiem Sekwany i oddają we właściwy dla siebie sposób refleksy światła to znikające, to znów ujawniające się oślepiającym blaskiem na powierzchni wody. Nietrudno też oczami wyobraźni zobaczyć, jak artyści mierzą się z rozedrganym migotaniem wszystkiego, co widzą, a co w swojej formie, a niekiedy nawet konsystencji wydaje się nieuchwytne i chwilowe: wiatr, ruch, wyraz twarzy, para, deszcz, ale też emocje ludzi mijanych na paryskich ulicach. Pędzel sunący po powierzchni płótna dynamicznie i zdecydowanie, a równocześnie delikatnie, jakby dla podkreślenia ulotności danej chwili, wydaje się być symbolem impresjonizmu. Podobnie jak jest nim odwaga kolorystyczna i przekonanie, że cień nie musi być mroczną plamą kontrastującą z bezpiecznym światłem. Myśląc "impresjonizm", widzimy obrazy. Czy jednak słuszne jest ograniczanie impresjonizmu tylko do malarstwa?

Na to pytanie odpowie wystawa Nieznany impresjonizm: Monet, Pissarro i im współcześni w CK Zamek. Trzeba przyznać, że jest coś tajemniczego w jej tytule - impresjonizm wydaje się przecież tak znanym kierunkiem, docenianym wśród publiczności i będącym przedmiotem wieloletnich badań znawców, że trudno wyobrazić sobie, by coś miało nas w tej materii jeszcze zaskoczyć. Czy słusznie?

We współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie i Ashmolean Museum w Oksfordzie powstała wystawa, która za cel postawiła sobie pokazanie tego, co jest mniej znane i co rzadziej prezentuje się w muzeach czy galeriach, a co także wyszło spod ręki impresjonistów i zgodne jest z wyznawanymi przez nich wartościami. Chodzi tutaj mianowicie o grafikę. Jak się okazuje, choć wśród impresjonistów byli tacy, którzy poświęcili się przede wszystkim malarstwu, znaleźli się też ci, którzy specyficzne widzenie świata usiłowali oddawać również poprzez inne techniki, konfrontując się przy tym z zupełnie innym medium, innymi jego możliwościami, ale też innymi granicami. Należeli do nich m.in. Camille Pissarro, Pierre-Auguste Renoir, Berthe Morisot oraz Mary Cassatt.

Prezentacja obejmie około 45 prac, 35 z nich to grafiki pochodzące z Ashmolean Museum w Oksfordzie, które jest jednym z najbardziej znaczących archiwów impresjonistów poza Francją. Pozostałe prace pochodzą z przekazanego do Muzeum Narodowego w Krakowie zbioru Feliksa Jasieńskiego - kolekcjonera, pisarza, podróżnika, mecenasa i miłośnika sztuki, literatury oraz muzyki. Widzowie będą mieli przy tym okazję zobaczyć także twórczość poprzedników i następców impresjonistów.

Justyna Żarczyńska

  • Nieznany impresjonizm: Monet, Pissarro i im współcześni
  • kuratorki: Katherine Wodehouse (Ashmolean Museum, Uniwersytet Oksfordzki), Krystyna Kulig-Janarek (Muzeum Narodowe w Krakowie)
  • CK Zamek, Sala Wystaw
  • wernisaż: 8.01, g. 19 (Atrium)
  • czynna do 29.03

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020