Kultura Poznań.pl

Historia

opublikowano:

Grób legionisty na Cytadeli

Zrobił wojskową karierę w armii Austro-Węgier, ale los związał jego życie również z Legionami Piłsudskiego. A na koniec - z Poznaniem. Tu spoczął po nagłej śmierci.

, - grafika artykułu
Nagrobek gen. Rajmunda Baczyńskiego na poznańskiej Cytadeli, fot. Mateusz Malinowski

"W dniu wczorajszym zawezwano Lekarskie Pogotowie Ratunkowe (tel. 66-66) do gmachu Sądu Okręgowego, gdzie w oddziale hipotecznym, w czasie przeglądania akt, uległ nagłemu atakowi serca, em. gen. W.P. Baczyński, zamieszkały przy ul. Wyspiańskiego. Pomoc okazała się jednak bezskuteczna. Lekarz skonstatował śmierć wskutek udaru sercowego" - doniósł 9 listopada 1929 roku na stronie czwartej "Dziennik Poznański". Kim był generał Rajmund Baczyński, który zmarł dwa dni wcześniej w Poznaniu? I jak trafił do Poznania?

Kariera w c.k. armii

Urodził się 10 czerwca 1857 roku w Krakowie. Po ukończeniu gimnazjum we Lwowie, w grudniu 1874 roku zaciągnął się na ochotnika do 11. pułku ułanów. W latach 1875-1877 uczył się w Korpusie Kadetów we Lwowie, następnie został oficerem zawodowym c.k. armii. W latach 1907-1911 - już w stopniu pułkownika - dowodził 90. pułkiem piechoty w Jarosławiu, a później XXIV Brygadą Piechoty w Tarnowie. W listopadzie 1911 roku awansował do stopnia generała majora. W październiku 1912 roku został przeniesiony w stan spoczynku. W ewidencji c.k. armii figurował jako Raimund Ritter Baczynski von Leszkowicz. Za swoje zasługi dla c.k. armii został w 1911 roku odznaczony Orderem Żelaznej Korony III klasy. Cesarsko-królewska armia wkrótce miała się o niego upomnieć. Wybuchła bowiem Wielka Wojna i Baczyński został ponownie powołany do służby. Jako wysoki rangą oficer Polak otrzymał misję nadzorowania i dowodzenia jedną z polskich jednostek, formowanych przez Józefa Piłsudskiego.

Na czele Legionów

Zachowało się zdjęcie, opisane tak: "Generał Rajmund Baczyński przemawia do legionistów z 2. Pułku Piechoty Legionów Polskich przed przysięgą na Błoniach Krakowskich. 4 września 1914 roku". Zanim do tego doszło, 6 sierpnia 1914 roku z krakowskich Oleandrów wymaszerowała 1. kompania kadrowa dowodzona przez Tadeusza Kasprzyckiego. Stała się ona zalążkiem I Brygady Legionów Polskich, którą dowodził Józef Piłsudski. Formacja szybko się rozrastała. Ponieważ ochotników do walki z Rosjanami przybywało, rozpoczęto w Krakowie formowanie następnych oddziałów legionowych, rekrutowanych z pozostałych członków utworzonych w latach 1908-1912 w Galicji polskich organizacji paramilitarnych, głównie ze Związku Strzeleckiego oraz Polskich Drużyn Strzeleckich. Na początku września 1914 roku powstał 2. Pułk Legionów (ponad 5,5 tys. żołnierzy), który stał się później zalążkiem II Brygady Legionów Polskich.

Już 19 sierpnia powołana została Komenda Legionów, na której czele stanął właśnie emerytowany generał c.k. armii Rajmund Baczyński. Zasady organizowania polskich formacji zostały ustalone przez austriackie Ministerstwo Obrony Krajowej 23 sierpnia, cztery dni później zaakceptował je polski Naczelny Komitet Narodowy. Jeszcze tego samego dnia Naczelna Komenda Armii opublikowała rozkaz zapowiadający organizację nowej formacji. Miała się składać z dwóch odrębnych legionów - Wschodniego z siedzibą we Lwowie oraz Legionu Zachodniego, którego siedzibą został Kraków.

Baczyński został dowódcą Legionu Zachodniego, a od 20 sierpnia do 1 października 1914 (według innych danych do 25 września 1914 r.) dowodził całością tworzonych właśnie Legionów Polskich. 4 września legioniści złożyli uroczystą przysięgę na krakowskich Błoniach. Odebrał ją właśnie gen. Baczyński - dowódca Legionów z nominacji austriackiej - w obecności przedstawicieli Naczelnego Komitetu Narodowego, prezesa NKN dr. Juliusza Leo i szefa departamentu wojskowego NKN, pułkownika Władysława Sikorskiego.

Oddziały szybko poszły w bój. W zbiorach Instytutu Józefa Piłsudskiego można znaleźć depeszę Józefa Piłsudskiego do gen. Rajmunda Baczyńskiego wysłaną z Kozłowa 20 września 1914 roku o godz. 18. Piłsudski informuje w niej, że wskutek nacisku nieprzyjaciela i z rozkazu gen. Le Gaya wycofuje po całodziennym boju wszystkie siły na prawy brzeg Wisły. "Cała walka i odwrót odbywają się we wzorowym porządku. Straty nieznaczne. Stan moralny doskonały" - informował Baczyńskiego Piłsudski. W tym czasie gen. Baczyński sprawował także funkcję generalnego inspektora oddziałów ozdrowieńców, obozów jenieckich, obozów internowania oraz oddziałów zapasowych w rejonie działania korpusu Graz. 23 września 1915 roku znowu awansował w c.k. armii - został mianowany tytularnym marszałkiem polnym porucznikiem. W dniu 1 grudnia 1916 roku został jednak przeniesiony w stan spoczynku.

Emerytura - i żona - w Poznaniu

Piłsudski o nim pamiętał. Dekretem Naczelnego Wodza z 12 grudnia 1918 roku został przyjęty do Wojska Polskiego "z zatwierdzeniem posiadanego stopnia generała dywizji i zaliczony do I rezerwy". Baczyński miał już bowiem 61 lat, nie został więc powołany do służby czynnej. W wolnej, odrodzonej Polce zamieszkał w Poznaniu. Dlaczego właśnie tu? Być może zdecydował o tym związek małżeński zawarty przez generała w marcu 1920 roku z o 15 lat młodszą Julią z domu Kołyszko, wdową po Zygmuncie Jaxa-Małachowskim. Jak podaje Jarosław Bączyk w książce Krzyż dla generała, już w kwietniu 1920 roku małżonkowie wyjechali do Poznania. Wiadomo, że zamieszkali przy ul. Wyspiańskiego 6.

Generał zmarł nagle 7 listopada 1929 roku, spoczął na dawnym Cmentarzu Garnizonowym na Cytadeli. Jego grób - przeniesiony - znajduje się obecnie nieco poniżej pomnika 7. Pułku Strzelców Konnych. - To czarna, brudna stela z inskrypcjami - mówi Adam Suwart, społeczny opiekun zabytków, który stara się o jego odnowienie. Zawnioskował do Miejskiego Konserwatora Zabytków i Zarządu Zieleni Miejskiej, opiekującego się terenem Cytadeli, o znalezienie środków na remont tego i innych grobów ważnych dla polskiej historii. - Jest pewną osobliwością, że mamy w Poznaniu grób pierwszego dowódcy Legionów, a mało kto o tym wie. Do tego grób ten jest bardzo zaniedbany i zapomniany - wyjaśnia Suwart. - Jest niesamowite, że cmentarze na Cytadeli są tak wspaniałą pamiątką historyczną. Że pochowano tam powstańców XIX wieku, uczestników obu wojen, różnych wyznań, nacji i wojsk, naukowców, dziennikarzy, urzędników, generalicję, oficerów, szeregowych żołnierzy. Jest też bolesne, że przez dziesięciolecia cmentarze te tak bardzo niszczały. Oby udało się odwrócić ten trend.

Piotr Bojarski

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021