Kultura Poznań.pl

Rozmowy

opublikowano:

Architektura wspólnoty

- Muzeum, poprzez specyficzne ukształtowanie przestrzenne wynikające z kontekstu miejsca, będzie częścią miasta. Będzie ewokowało "miejskość" w najlepszym znaczeniu tego słowa - mówi Bolesław Stelmach*, przewodniczący sądu konkursowego na projekt nowej siedziby Muzeum Powstania Wielkopolskiego. W rozstrzygniętym niedawno konkursie zwyciężyła koncepcja warszawskiej pracowni WXCA.

.
Zwycięski projekt warszawskiej pracowni WXCA

Muzea i miejsca pamięci stają się powoli polską specjalnością. Przeważa w nich martyrologia. Czy placówka poświęcona zwycięskiemu powstaniu wielkopolskiemu ma szansę być inna? Udało się zakodować jej odmienny charakter w nagrodzonym projekcie? A może zdecyduje o tym dopiero ekspozycja?

Wybrany projekt proponuje programowy i przestrzenny namysł nad fenomenem wielkopolskiego idiomu - działania wspólnotowego. Projekt muzeum organizuje funkcje i nowe przestrzenie wokół przestrzennej makiety Poznania, tworząc nowy plac miejski o muzealnym charakterze programowym. Natomiast kubatury budynków, zawierających nowe funkcje, korespondują z otaczającym parkiem i pozostają w dialogu z bryłą kościoła św. Wojciecha. Jest to więc przestrzeń zachęcająca do wspólnego działania: edukacyjnego, społecznego, kulturalnego, którego wyznacznikiem jest zwycięskie powstanie wielkopolskie.

Jakie aspekty były najważniejsze dla jury podczas oceniania prac?

Względy funkcjonalne, ale i zrozumienie idei muzeum - upamiętnienia wolnościowych zrywów powstańców wielkopolskich, jako wspólnotowego, społecznego działania. Potem istotne było zrozumienie urody i logiki przestrzennej krajobrazu, w którym powstanie ten obiekt.

Które elementy zwycięskiego projektu jury uznało za najlepiej zaprojektowane?

Zwarty, logiczny układ funkcjonalny, powiązania z otaczającym terenem oraz struktura całości będąca syntezą uwarunkowań programowych i zewnętrznych.

Muzealny plac będzie ogólnodostępny? Czy w tej nacechowanej symbolicznie przestrzeni będą mogły odbywać się imprezy o lżejszym charakterze?

Tak. Myślę, że to po prostu kolejny miejski plac Poznania blisko Starego Miasta i parku. To, że będzie w sąsiedztwie i nad podziemną częścią muzeum, dodaje mu tylko atrakcyjności.

Projekt łączy architekturę i urbanistykę: jego częścią jest park. Obok na zagospodarowanie czeka teren starej rzeźni. Czego poznaniacy mogą spodziewać się w tej przestrzeni? Czy ideowo i funkcjonalnie park będzie bardziej częścią miasta, czy muzeum?

Powiązanie przestrzenne i programowe z sąsiednim parkiem było przedmiotem oceny sądu konkursowego. Muzeum, poprzez specyficzne ukształtowanie przestrzenne wynikające z kontekstu miejsca, będzie częścią miasta. Będzie ewokowało "miejskość" w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Brak drugiego miejsca wskazuje zazwyczaj na spory dystans między nagrodzoną pracą a jej konkurentami. Co tak silnie wyróżniło propozycję WXCA na tle reszty? 

Prace nagrodzone trzecimi nagrodami mają znakomite wartości. Jednak nie przekonały sądu co do przestrzenno-funkcjonalnego kształtu w tym niezwykle wymagającym kontekście kulturowym, przyrodniczym i przestrzennym.

Po raz kolejny konkursowy projekt został wyłoniony w stosunkowo nowej, dwuetapowej formule flamandzkiej praktykowanej w Poznaniu od trzech lat. Jak ta metoda wpłynęła na poziom finałowych prac?

W pierwszym etapie wybrano szkicowo przedstawione prace. Były one wystarczające do wskazania grupy finalistów, a nie wymagały zbyt wielkiego nakładu czasu i środków. Prace w II etapie bardzo szczegółowo przedstawiły rozwiązania koncepcyjne. Wymagały one zaangażowania dużych zespołów architektonicznych, wydatkowania sum na poziomie 50-100 tys. zł za jedną pracę. Częściowy zwrot tych nakładów, gwarantowany dla uczestników II etapu, spowodował złożenie prac przez wszystkie zaproszone zespoły. Spowodował też możliwość opracowania projektów na najwyższym światowym poziomie.

Koncepcja ekspozycji jest jeszcze mocno niedookreślona. Czy budynek umożliwia swobodną rearanżację docelowej wystawy?

Tak. Jedną z premiowanych cech tego projektu była możliwość elastycznego układania ekspozycji i m.in. wybiórczego jej zwiedzania, a nie tylko linearnie: "od początku do końca".

Czy Poznań potrzebuje tak wielkiej kubatury na upamiętnienie powstania? A może program placówki powinien być bardziej rozbudowany?

Nie mam danych, aby to ocenić. O takich sprawach decyduje prezydent miasta i jego służby. Poznań znany jest z racjonalnego gospodarowania środkami.

W jednym z pomieszczeń ma stanąć makieta miasta. Czy to dobra lokalizacja na tę wciąż brakującą Poznaniowi ekspozycję? Muzeum stanie przecież na uboczu.

Trudno zgodzić się z opinią, że muzeum stanie na uboczu. To historyczne serce miasta. Znakomita, unikatowa lokalizacja w skali europejskiej. Jestem przekonany, że nowe przestrzenie urbanistyczne i architektoniczne muzeum posłużą intensyfikacji życia kulturalnego Poznania i znakomitego podniesienia jego jakości. Makieta Poznania, dotykalna, materialna, będzie niezwykłym magnesem i przedmiotem identyfikacji dla mieszkańców stolicy Wielkopolski.

rozmawiał Jakub Głaz

* Bolesław Stelmach - architekt, laureat wielu międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów architektonicznych, m.in. rozbudowy Sejmu RP, Centrum Chopinowskiego czy rewaloryzacji Parku-Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli. Dyrektor Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019