Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

OFF CINEMA. Wiecznie na progu

Dwie książki będące pretekstem piątkowego spotkania w Zamku jednocześnie dzieli i łączy bardzo wiele. Oficjalna premiera "Mistyki i mistyfikacji" nastąpi dopiero 29 października, "Dziennika. Jeszcze jednego zdania" z kolei już prawie nie ma na rynku - to różnice. Podobieństwa? Zgodne i koherentne spojrzenie na świat Anny i Tadeusza Sobolewskich, których wieloletnie przemyślenia i obserwacje zawarły w sobie oba te tytuły.

.
fot. Maciej Kaczyński

Swoje książki zadedykowali sobie nawzajem.

Tadeusz Sobolewski o książce żony: - Oboje pochodzimy z epoki, w której "ja" było bardziej osobne. Mówi się, że żyliśmy w masowym systemie. Nie, dopiero teraz w nim żyjemy. Zrozumiałem to, czytając Twoją książkę. Osobność była cechą tamtej kultury, bez dzisiejszych mediów - również tych obecnych w naszym telefonie - które są dla nas jednocześnie szpiegiem i obserwatorem. Dopiero teraz wszyscy jesteśmy połączeni. [...] Jesteś wiecznie w podroży, wiecznie na progu. Twoja książka kolekcjonuje ten dawny świat, z którego można zaczerpnąć bardzo wiele do świata obecnego. Zawsze się czerpie z przeszłości. A z tej przeszłości warto.

Anna Sobolewska o książce męża: - Twój "Dziennik" można by określić słowami Marii Dąbrowskiej "kompozycją nadmiaru". Ale nie w znaczeniu chaosu, a zbioru doświadczeń. To łączenie tego co publiczne z tym, co prywatne. Są tu też podróże w przestrzeni i podróże  w głąb siebie. Podróże rzeczywiste i wyobrażone. [...] Różnica między naszymi książkami polega na tym, że ja w swoich esejach mówię o własnych przemyśleniach wprost, a Ty robisz to za pomocą lektur.

Anna Sobolewska to eseistka i badaczka literatury związana z Instytutem Literackim PAN. Jej "Mistyka i mistyfikacja" to kilkadziesiąt inspirujących świadectw odkrywania własnej ścieżki duchowej, z których większość ukazywała się w ostatnich latach na łamach pisma "Charaktery". W książce wydanej nakładem podpoznańskiego wydawnictwa Wolno pisze m.in. o medytacji, fascynacji buddyzmem, odnajdywaniu "świeckiej duchowości" i czerpaniu z wielu dostępnych człowiekowi religii. Tadeusz Sobolewski - jeden z najbardziej znanych polskich krytyków filmowych i znawca kina, były redaktor naczelny miesięcznika "Kino", współpracownik tygodnika "Film" i "Gazety Wyborczej", przez wiele lat współprowadzący (razem z Grażyną Torbicką) telewizyjny program "Kocham kino", autor takich książek jak "Dziecko Peerelu. Esej-dziennik" czy "Człowiek Miron" - wspomnienie o Mironie Białoszewskim. Jego "Dziennik. Jeszcze jedno zdanie" to - jak sam mówi - "książka o zwiedzaniu życia". Zbiór wieloletnich zapisków uzupełnionych o uaktualnione komentarze, wybór z dziennika prowadzonego od niepamiętnych czasów (pierwszy wpis do dziennika należał do wówczas 6-letniego Tadeusza, dotyczył wakacji z siostrą i był napisany w 3. osobie). Te osobiste zapiski fragmentarycznie przenikały już wcześniej do jego twórczości: były nimi nasączone felietony filmowe w "Kinie", ukazywały się też w poprzednich książkach.

Dziennikarz przyznał przy tym, że miał ogromne obawy przed napisaniem "Dzienników" będąc przekonanym, że w dzisiejszych czasach nikt już dzienników nie pisze: - Po pierwsze bałem się, że to nieciekawe. To, czyli życie prawdziwe. Po drugie, że przedstawiam siebie ze zbyt dobrej strony. Albo odwrotnie - że się kompromituję. Jedno i drugie niedobre. Tą książką wpuściłem czytelnika do szafki, w której leżą te zeszyty. To utrata niewinności, nie wiem co będzie dalej. [...] Żyjemy w momencie ogromnej zmiany. Felietony Ani i mój dziennik są już z tamtego świata, świata, który już nie istnieje. Możemy się jedynie do niego odwoływać, tak jak średniowiecze odwoływało się do starożytności.

Anna Sobolewska: - Dla mnie ten dawny świat nadal jest ważny, nadal istnieje. Chociaż dzisiejszy świat duchowy bardzo się skomercjalizował i jest już pełen pseudoduchowości w stylu "3 dni jogi za 700 złotych". Ta rzeczywistość stała się dla mnie tak dotkliwa, że postanowiłam napisać nowe felietony trochę innym językiem, bardziej wprost. [...] Wszyscy tęsknimy za epoką felietonów niefrasobliwych, nieobarczonych obroną praw, przyrody czy planety. Takich, którymi można było się bawić. Jednak żyjemy już w innej epoce, epoce Internetu. Literatura może już za tym nie nadążać.

Tadeusz Sobolewski: - Ja się nie pchałem z najnowszą książką, to wydawca zwrócił się do mnie. Przez rok montowałem to w całość, dodawałem dzisiejsze przypisy. Zaczynam tę historię migawką ze stanu wojennego jak z filmu Coppoli, kiedy milicja szuka w naszym bloku radiostacji "Solidarności", a w sąsiednim pali mieszkanie księdza Popiełuszki. [...] Kiedy życie samo układa się w film dokumentalny, to szkoda byłoby to stracić. Dlatego musiałem to wszystko zapisać.

Relacja Anna Solak

  • Off Cinema: spotkanie z Anną i Tadeuszem Sobolewskimi wokół książek "Mistyka i mistyfikacja" oraz "Dziennik. Jeszcze jedno zdanie"
  • prowadzenie: Jarosław Borowiec
  • CK Zamek
  • 18.10

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019