Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Dać się zaskoczyć!

Na trzy dni Poznań znów stanie się stolicą muzyki (nie tylko) niezależnej, emanującej młodością, spontanicznością i oryginalnością. W dniach 19-21 kwietnia już po raz piąty odbędzie się Enea Spring Break.

.
Ania Rusowicz, fot. materiały organizatorów

Na ile ważnym wydarzeniem dla polskiej branży muzycznej jest poznański festiwal? Zapytany o to przez naszą redakcję Bartek Chaciński z tygodnika "Polityka" twierdzi zdecydowanie: - Branża odpowiedziała na to pytanie bodaj dwa lata temu, gdy terminowo Spring Break zbiegł się z Fryderykami. Większość pisujących stale o muzyce dziennikarzy można było wtedy spotkać w Poznaniu. Jeden z kolegów wspomniał mi zresztą, że o ile może część branży została w Warszawie, to środowisko przyjechało do Poznania. Ciekawe rozróżnienie, zostało mi w głowie.

Ponad siedmiuset...

Kwietniowy Enea Spring Break Showcase Festival & Conference (bo tak brzmi jego pełna nazwa) to pionierskie w Polsce przedsięwzięcie. Główną jego ideą jest szeroka prezentacja, w krótkim czasie, przede wszystkim młodych i nieznanych, czasami wręcz debiutujących wykonawców. Dodajmy: wykonawców krajowych, zagraniczni goście bowiem, co też jest wyróżnikiem imprezy, są tu jedynie dodatkiem. Koncerty mają charakter showcase'ów, a zatem krótkich, zwartych scenicznych prezentacji. Odbywają się one równolegle w kilkunastu miejscach. Jak przyznają organizatorzy, tym razem wystąpi ponad 130 wykonawców, którzy zostali wyselekcjonowani spośród ponad siedmiuset zgłoszonych. Koncertom, już tradycyjnie, towarzyszy też część teoretyczna: wykłady, debaty i konferencje.

Nowości

Festiwalowe imprezy odbywają się na wielu scenach w samym centrum miasta. Przedstawiciel organizatorów, Tomasz Waśko, opowiada: - Jak co roku na uczestników czeka kilka nowych lokalizacji - zorganizujemy m.in. koncerty w klimatycznej kawiarni Bardzo na ulicy Żydowskiej, klubem afterparty stanie się Tama, nocą bawić będzie się można także w Opcji na ulicy Półwiejskiej, a rockowe zespoły będziemy oglądać w klubie BaRock. Do tego przestrzenie znane z poprzednich edycji, łącznie ponad piętnaście miejsc. Na pewno dużą zmianą będzie też większa obecność gości zagranicznych, co jest efektem tego, że nasz festiwal został częścią sieci INES, gromadzącej osiem festiwali showcase'owych z całej Europy dzięki wsparciu Unii Europejskiej.

Opowiadając o gościach zagranicznych Waśko dodaje: - Swoje miejsce w programie znajdzie m.in. ponownie showcase francuski, z takimi wykonawcami jak Adam Naas czy KillASon. Chciałbym też zwrócić uwagę na naszą kooperację z Moscow Music Week i koncert rosyjskich wykonawców w Starym Kinie, formacja Shortparis to jedni z nowych ulubieńców Mary Anne Hobbs z BBC6, nie można przegapić ich występu.

W Poznaniu

Jakie znaczenie ma fakt, że ta właśnie impreza odbywa się w stolicy Wielkopolski? Bartek Chaciński odpowiada: - Z całą pewnością w jakiś sposób Poznań - z dość dużą liczbą drobnych scen - definiuje ten festiwal. Dla miasta to na pewno ważne przedsięwzięcie. Czy wyobrażam sobie podobną imprezę w innym mieście? Owszem. Choćby w Krakowie czy w Warszawie. Ale wygodny komunikacyjnie Poznań jest ciekawszy, bo, wyciągając z ważniejszych dla mediów i biznesu muzycznego miast profesjonalną publiczność, rzeczywiście staje się okazją do dokładniejszego prześledzenia koncertów przez tych kilka dni.

Szczęśliwa formuła

Kogo usłyszymy podczas tegorocznej imprezy? Wydaje się, że do kategorii wydarzeń mogą przejść koncerty Stefana Wesołowskiego - w świetnym projekcie solowym oraz jako Nanook of the North wspólnie z Piotrem Kalińskim, znanym m.in. z solowej grupy Hatti Vatti. Ten ostatni przedstawi też swój duet Ffrancis z Misią Furtak. Gniewomir Tomczyk zagra m.in. z Kubą Więckiem. Będzie folkowe odkrycie: Maniucha i Ksawery, scenę hiphopową będą reprezentowali m.in. Grubson i Pro8l3m. Swój nowy zespół BAiKA zaprezentuje Piotr Banach pamiętany z Heya, a z grupą niXes wystąpi Ania Rusowicz. Usłyszymy też projekt Albo Inaczej, w którym artyści sceny popularnej (także legendy) wykonują nowe wersje polskich utworów hiphopowych. Na scenie zaprezentują się m.in. Fismoll, Monika Borzym i... Andrzej Dąbrowski. To oczywiście tylko niektórzy spośród wykonawców zaproszonych na festiwal.

Będą też inni twórcy, znani szerszemu kręgowi słuchaczy, m.in. Krzysztof Zalewski, Kortez, Arek Jakubik, Natalia Kukulska, Coma, Jazz Band Młynarski-Masecki, Bokka. Czy przybywają tu po prostu w charakterze gwiazd, czy jako wzorzec dla młodszych artystów, czy może są (przynajmniej niektórzy) w przełomowym momencie kariery? Tomasz Waśko mówi: - Każda z tych odpowiedzi jest po części prawidłowa. Na pewno liczymy, że ci artyści przyciągną na festiwal osoby, które na co dzień nie słuchają młodych polskich wykonawców, a dzięki temu, że zakupiły karnet na całą imprezę, nie ograniczą się tylko do koncertów tych najbardziej znanych twórców. Tę formułę przyjęliśmy od pierwszej edycji, gdy szczęśliwie okazało się, że publiczność chciała oglądać nie tylko gwiazdy, lecz także cały szereg mniej znanych zespołów.

Eklektycznie

Naturalnie każdy z uczestników imprezy będzie mógł po swojemu zaplanować listę wykonawców, których chce usłyszeć - oczywiście o ile ich koncerty nie będą się nakładały i o ile da się wejść do przepełnionych momentami klubów. Zapytany o swoje prywatne festiwalowe preferencje Waśko przyznaje: - Bardzo czekam chociażby na koncert duetu Pro8l3m, na Stefana Wesołowskiego (zarówno solo, jak i w Nanook Of The North), MNKR, Ala/Zastary, duet Maniucha i Ksawery czy Albo Inaczej 2. Bardzo eklektycznie, ale taki jest ten festiwal.

A jakie są rekomendacje Bartka Chacińskiego? - Bardzo czekam na to, by pierwszy raz zobaczyć na żywo zespół Sorja Morja, duet Ffrancis i Kamila Pivota. Ale oczywiście najchętniej dam się zaskoczyć, jak przy poprzednich edycjach, jakiemuś zupełnie nieznanemu wykonawcy, który dobrze wpasuje się w festiwalowy grafik na jakiejś sympatycznej małej scenie.

Tomasz Janas

  • Enea Spring Break Showcase Festival & Conference
  • 19-21.04

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018