Kultura Poznań.pl

Teatr

opublikowano:

Nowy sezon w Nowym

"Sezon na Polskę" w Teatrze Nowym trwa. W repertuarze m.in. premiera "Pana Tadeusza" w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Zmiany przyniesie dopiero 2019 rok, kiedy Agata Duda-Gracz wyreżyseruje spektakl nawiązujący do "Hamleta", a Radosław Rychcik - "Podziemny krąg".

.
Mikołaj Grabowski, Julia Szmyt i Piotr Kruszczyński podczas konferencji prasowej zapowiadającej nowy sezon, fot. Wiktor Napierała

Jeszcze we wrześniu na deskach Teatru Nowego zaprezentowany zostanie spektakl gościnny Teatru Konoshitayami z Japonii. "Małżeństwo" w reżyserii Hiroaki Yamaguchi powstało z połączenia dwóch tekstów: "Papierowej kuli" Kunia Kishisy, ukazującej spędzającą wspólnie niedzielę parę z wieloletnim stażem oraz "Niedźwiedzia" Antona Czechowa, który opowiada o trudnych relacjach pomiędzy wdową a wierzycielem, domagającym się od niej spłaty długu.

W październiku z kolei odbędzie się trzydniowa Gala 21. Ogólnopolskiego Konkursu Wokalnego "Pamiętajmy o Osieckiej". - Z tradycji tej wywodzi się wielu aktorów, aktorek, wokalistów i wokalistek. Mam nadzieję, że konkurs ten i w tym roku taką wybitną osobę pośle w artystyczny świat - podczas konferencji prasowej zapowiadającej nowy sezon w Teatrze mówił jego dyrektor Piotr Kruszczyński. Gośćmi wydarzenia będą: zespół Kagyuma, De Mono oraz Marcin Januszkiewicz.

Holoubek o wolności

Pierwsza premiera nowego sezonu to "Holoubek syn Picassa". Spektakl powstał we współpracy z Akademią Teatralną w Warszawie w ramach 5. edycji "Sceny Debiutów". Jego reżyserką  jest poznanianka Julia Szmyt. - Bohaterowie tego przedstawienia to postaci z bajek komunistycznych, które znalazły się w ośrodku internowania dla ikon i symboli upadłych reżimów w obecnej Polsce. Już się zestarzały się i przeżyły dużo rzeczy - tłumaczy reżyserka. - One mogą wyjść z ośrodka, ale tego nie robią... - dodaje.

O czym opowiada "Holoubek..."?  O wolności i o tym, że sami ją wywalczyliśmy, ale nie potrafimy jej wykorzystać. - O tym, że PRL nie był ani zły, ani dobry, albo że był i zły, i dobry, ale już się skończył, więc może dajmy mu/sobie spokój i nauczymy się patrzeć w przyszłość, biorąc z doświadczeń polskich to, co dobre, a rezygnując z tego, co nie wyszło - wyjaśnia Szmyt. Premiera - 28.09 o g. 20.

Znienawidzona lektura czy Biblia

Do Poznania powróci Mikołaj Grabowski, który w 2015 roku zrealizował w Teatrze Nowym "Mokradełko", znakomity tekst Katarzyny Surmiak-Domańskiej, reportażystki nominowanej do Literackiej Nagrody Nike. Tym razem zaprasza na "Pana Tadeusza" z muzyką Zygmunta Koniecznego, którego premiera będzie głównym wydarzeniem nadchodzącej rocznicy 95-lecia istnienia Teatru Nowego i 45-lecia wskrzeszenia go pod dyrekcją Izabelli Cywińskiej. - Szykuje się chyba najbardziej spektakularna premiera za mojej dyrekcji - mówi Piotr Kruszczyński. Na scenie pojawi się 21 aktorów, a wśród nich Bartosz Buława oraz Jan Romanowski (zagra Pana Tadeusza), którzy od tego sezonu powiększą zespół Teatru Nowego.

Grabowski już raz zrealizował "Pana Tadeusza", ale twierdzi, że powtórzyć go nie można. Premiera sztuki miała miejsce w grudniu 2011 roku w krakowskim Starym Teatrze. - My aktorzy mamy gdzieś za skórą "Pana Tadeusza". Gdzieś się z tym zetknęliśmy. Kiedyś był to tekst naczelny. Kiedy studiowałem w latach 60. mówiono mi, że język Mickiewicza jest najbardziej polskim, że nie ma lepszego języka. Język Mickiewicza wpychano nam do gardła. Niektórzy przyjmowali to ze wstrętem, inni z czułością. Ja nie miałam z tym problemów -  przyznaje Grabowski. Nie ukrywa jednak, że bał się po niego sięgnąć. - Miałem różne podejścia - "Śniadania w Soplicowie", "Kolacje w Soplicowie". Ale w końcu ktoś mnie dopadł i powiedział, że muszę to zrobić - dodaje. - Potraktowałam ten utwór jak nasza Biblię, która jest w naszych rękach, w naszych sercach albo w naszych głowach. Poważnie podszedłem też do wypowiedzi polityków mówiących o tym, że tak naprawdę to my nie żyjemy jeszcze we własnym kraju. W tym haśle usłyszałem nasze polskie piekło: z jednej strony brzmi ono absurdalnie, z drugiej zaś - jest w nim sporo prawdy. Bo czy nie jest tak, że do dziś trwamy na granicy dwóch światów - prawdziwego i wyimaginowanego? - tłumaczy. Premiera - 13.10 o g. 18.

Pół-Polak, pół-Niemiec

"Powstańca Thiela" Radosława Paczocha wyreżyseruje Piotr Kruszczyński. Reżyser i dyrektor Teatru Nowego zaznacza, że data premiery spektaklu - 15.12 jest przypadkowa. Bohater tytułu, który jest opowieścią o powstaniu wielkopolskim to pół-Polak, pół-Niemiec, fikcyjna postać, na której losy składają się życiorysy wielu mieszkańców Poznania sprzed pierwszej wojny. - Będziemy opowiadać o tym, co prowokuje nas do przyjęcia naszej tożsamości narodowej na tle wielkich wydarzeń historycznych - wyjaśnia reżyser.

W nowym sezonie kontynuowane będą cieszące się zainteresowaniem poznaniaków spotkania z cyklu "Czytnik". W najbliższych miesiącach Teatr Nowy planuje zaprosić takich twórców jak Eduardo Louis, Remigiusz Ryziński i Filip Springer. Oprócz tego, tradycyjnie przewiduje zajęcia i spotkania w ramach cykli: "Premiera w legitymacją", "Nowy czyta dzieciom", "Nowy czyta szkołom i przedszkolom" oraz "Rodzice w Nowym". Nie zabraknie również wycieczek oraz zajęć dla nauczycieli.

W przyszłym roku natomiast, jak zapowiada dyrektor Piotr Kruszczyński, Teatr Nowy odejdzie od literatury polskiej na rzecz światowej. W pierwszej połowie 2019 roku odbędą się dwie premiery: Agata Duda-Gracz pokaże spektakl nawiązujący do "Hamleta", a Radosław Rychcik "Podziemny krąg" Chucka Palahniuka. Powieść ta była kanwą kultowego filmu Davida Finchera z Bradem Pittem oraz Edwardem Nortonem. "U podstawy zrobienia właśnie takiego spektaklu, leży moja głęboka niechęć do tytułowego bohatera: egotycznej, skupionej na sobie marudy, wsłuchanej w brzmienie własnego głosu. Hamlet to nie tylko jednostka, ale także zjawisko, które rozprzestrzenia się dynamicznie poprzez epoki, jak plaga" - pisze reżyserka.

Monika Nawrocka-Leśnik

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018