Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

Dziwaczne uniwersum. O bizarności w malarstwie

Współczesne działania wystawiennicze faworyzują sztukę nowych mediów, działania intermedialne czy pojawiające się na wernisażach performansy. Po zaangażowanej społecznie wystawie Hello My Friend i konceptualnym projekcie Medio Cuerpo, Galeria Miejska Arsenał proponuje nieco bardziej tradycyjną artystyczną wędrówkę - prezentację malarskiej twórczości Moniki Chlebek.

.
Ludzkie spojrzenie, olej_płótno 50x60, fot. materiały Galerii Miejskiej Arsenał

Choć malarstwo przywodzi na myśl stereotypowe konwencje zakorzenione w historii sztuki, projekt Moniki Chlebek w niczym nie przypomina tradycyjnych obrazów uwięzionych w masywnych, ciężko wiszących na muzealnych ścianach, ramach. Galeryjna przestrzeń Arsenału w atmosferze szarości i przyciemnionych świateł wprowadza do świata Obrazów niepodobnych.

Opowiadania bizarne

- Wzywały do krainy cienia, zapraszały do wejścia w przestrzeń porośniętą znakami zapytania, w półmrok pełen niewiadomych  - mówi o odkrywaniu twórczości Chlebek kuratorka wystawy, Bogna Błażewicz. Malarskie kompozycje porównuje do opowieści słowem stworzonych przez Olgę Tokarczuk, która w krainie bizarności portretuje tajemnicze, zadziwiające historie. Owa tajemnica traktowana jest przez Błażewicz jako swoisty pomost łączący twórczość Chlebek i Tokarczuk - opowiadając odmienne historie, spotykają się na płaszczyźnie niedopowiedzenia. Krążąc po przestrzeni galeryjnej można odnieść wrażenie, że baśni Chlebek osadzone są w alternatywnej rzeczywistości, która gdzieniegdzie przenika do naszego tu i teraz, ale wciąż pozostaje wymiarem nieodgadnionym, umykającym definicji.

Hybrydyczne baśnie

Obrazy niepodobne to archiwum dzieł intrygujących formatem - znajdują się wśród nich klasycznej wielkości płótna, jak i ich miniaturowe wersje, które czasami giną wśród niezdefiniowanej przestrzeni ściany. Trudno też o dokładny opis prezentowanych obrazów, bazują one bowiem głównie na niedopowiedzeniach. Portretowe ujęcia niespodziewanie pozbawiające głównej bohaterki twarzy, przedstawienie otwartych ust, które zamiast języka mieszczą pozostałości ciała niebieskiego w postaci meteorytów czy dziwaczne zwierzęce wizerunki. Papuga przywodzi na myśl hybrydyczne stworzenia, które trafiały niegdyś do gabinetów osobliwości szesnastowiecznych kolekcjonerów. Figura zająca przypomina zaś (prawdopodobnie całkiem niezamierzenie) ikoniczną realizację Josepha Beuysa zatytułowaną Jak tłumaczyć obrazy martwemu zającowi. Świat ludzki przenika się ze zwierzęcym, a zdawkowość poszczególnych wizerunków uniemożliwia zakończenie procesu percepcji.

Odległe istnienia

Zróżnicowane formaty obrazów współgrają z ich niestandardowym rozmieszczeniem. Niektóre samotnie zdobią szare ściany, inne zaś, skupione w większej grupie, sprawiają wrażenie układanki. Układanki, której nie sposób ułożyć. Zbioru, którego elementem wspólnym jest defragmentacja, surrealistyczne zestawienia barwne i niepokojące historie. Przyglądając się wcześniejszym wystawom Chlebek i aranżacji przestrzeni, można odnieść wrażenie, że obrazy znajdujące się w murach Arsenału gubią swą wyjątkowość. Choć umieszczenie ich na różnych wysokościach odrywa od tradycyjnej percepcji wystawy dzieł malarskich, sprawia także, że prace tracą pierwotną zagadkowość. Prezentowane obok siebie, stwarzając wrażenie barokowego przepychu i onieśmielając widza, przyjmowały formę intrygującej i przedziwnej wizji możliwych rzeczywistości. W Arsenale nie tworzą spójnego organizmu, a funkcjonują na zasadzie wyobcowanych historii, które, w otoczeniu szarych ścian galerii i delikatnego półmroku, stają się bezradne i oddalone od surrealistycznej wspólnotowości.

Klaudia Strzyżewska

  • Obrazy niepodobne, Monika Chlebek
  • kuratorka: Bogna Błażewicz
  • Galeria Miejska Arsenał
  • 8.03-7.04, oprowadzanie kuratorskie: 14.03, g. 17

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019