Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

ALE KINO. Potrzebuję tylko przyjaźni

Po eksperymentalnej, nakręconej w jednym ujęciu "Victorii", Sebastian Schipper powraca z nowym filmem. W "Drogach" niemiecki twórca opowiada o przyjaźni oraz okrutnym zderzeniu marzeń z rzeczywistością.

.
fot. materiały festiwalu Ale Kino!

W pierwszej scenie widzimy młodego chłopaka dzwoniącego do znajomych po pomoc przy uruchomieniu zepsutego kampera. Z ratunkiem przychodzi młody mężczyzna, który pomaga naprawić pojazd. Dziękują sobie i każdy podąża własną drogą. Nawet nie podejrzewają, że to błahe zdarzenie jest początkiem niezwykłej wspólnej wyprawy.

Zaledwie kilka scen później ich drogi ponownie się splatają, jednak tym razem w dalszą drogę postanawiają ruszyć wspólnie. Gyllen to młody Brytyjczyk, który ukradł ojczymowi kampera w czasie rodzinnych wakacji w Maroku. Pragnie odwiedzić swojego biologicznego ojca we Francji. William natomiast to nielegalny uchodźca z Konga, który również chce się tam dostać, by odnaleźć brata.

Dzieło Schippera można podzielić na dwie części, z których znacznie lepiej wypada początek. Niemiecki reżyser znakomicie odnajduje się w klimacie lekkiego, zabawnego kina drogi. Każda minuta filmu wypełniona jest akcją. Dwóch młodych chłopaków przemierza kolejne kraje, przeżywa przygody i poznaje dobrą stronę życia. Pomysł umieszczenia w filmie troszkę przerysowanego niemieckiego hippisa okazuje się strzałem w dziesiątkę i dodaje całości kolorytu. Wspólna podróż staje się podłożem rodzącej się przyjaźni między bohaterami.

Im bliżej upragnionej Francji, tym bardziej ton opowieści się zmienia. Akcja powoli wyhamowuje i większy nacisk jest w niej stawiany na dialogi. Chłopacy otwierają się przed sobą, wracają do trudnej przeszłości, co pozwala lepiej zrozumieć motywy ich działań. Gyllen okazuje się nie tylko rozpieszczonym, zbuntowanym nastolatkiem, a William skrywa bardzo mroczną przeszłość. Wzajemna szczerość, której do tej pory unikali, pozwala także lepiej zrozumieć się im nawzajem.

Gdy w końcu docierają do celu, następuje okrutne zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością. Wyśniona kraina okazuje się nie być taka wspaniała i niesie ze sobą kolejne problemy do pokonania. Ojciec nie czeka na Gyllena z otwartymi ramionami, a życie uchodźców okazuje się bardzo trudne. Mamy tu całkowite zerwanie z żartobliwą koncepcją z początku filmu. Na ekranie widzimy mocny zaangażowany dramat. Mimo przeciwności nasi bohaterowie nie poddają się i próbują w jakiś sposób wyjść z tej trudnej sytuacji.

"Drogi" to kino nietuzinkowe. Film o wartościach, rodzinie, pokonywaniu przeciwności, ale przede wszystkim przyjaźni. W jednej ze scen William zwraca się do swojego kompana, mówiąc mu, że "potrzebuje tylko przyjaźni". Dzięki odpowiedniemu poprowadzeniu historii przez reżysera zdanie to nie brzmi tylko jak pusty frazes, ale wypada niezwykle autentycznie. Po seansie wierzymy, że tych dwóch nastolatków połączyła wyjątkowa więź i nawet, gdy przyjdzie im się rozstać, to ich przyjaźń przetrwa.

Patryk Szczechowiak

  • "Drogi"
  • reż. Sebastian Schipper
  • Multikino 51
  • 1.12
  • kolejny seans: 5.12, g. 17

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019