Kultura Poznań.pl

Książki

opublikowano:

Pomnik trwalszy niż ze spiżu

Czy powstanie wielkopolskie to dobry temat dla twórców pióra? Jak było w przeszłości i jak jest w przededniu 100. rocznicy jego wybuchu?

.
Komiks "Dziś powstanie" autorstwa Tomasza Tomaszewskiego i Witolda Tkaczyka

Niemal każdej rocznicy powstania wielkopolskiego towarzyszą pytania, dlaczego wiedza Polaków o tym zwycięskim zrywie niepodległościowym jest tak niewielka. Nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, bo przyczyny tego stanu rzeczy - historyczne, społeczne, psychologiczne - są złożone. Część z nich wynika z zawikłanych, dramatycznych dziejów naszego kraju. Z kolei badania dotyczące pamięci o powstaniu pokazują, że najpełniej trwała ona w małych społecznościach i rodzinach powstańców. W nich właśnie zachowywano przekazy na ten temat i czczono kolejne rocznice, nie wychodząc na ogół poza wąskie kręgi osób zainteresowanych. Mówi się również, że my, Wielkopolanie, nie potrafimy się powstaniem chwalić i skutecznie, z rozmachem i fantazją, go promować. Jeden z najciekawszych argumentów dotyczy stosunkowo niewielkiej obecności naszego powstania w literaturze, zwłaszcza literaturze pięknej. To dzięki niej świadomość i pamięć o wydarzeniach historycznych staje się masowa. To ona pomaga utrwalać legendę powstań. Jest zachętą i inspiracją do głębszego nimi zainteresowania, nawet jeśli operuje zmyśleniem i przeinacza fakty. Jest wreszcie najtrwalszym i bodaj najszlachetniejszym pomnikiem historii.

Najlepszym tego przykładem jest powstanie warszawskie. W 50. rocznicę jego wybuchu, w wyniku specjalnej  kwerendy, okazało się, że temat sierpniowego zrywu podjęty został w 23 tomikach wierszy, 83 powieściach i zbiorach opowiadań i w 184 książkach wspomnieniowych (a od 1994 powstało z pewnością wiele kolejnych publikacji). Pierwsze utwory pisane były jeszcze w czasie walk. Najbardziej znane z tego okresu są oczywiście wiersze K.K. Baczyńskiego i T. Gajcego. Kolejne dzieła dzięki wielotysięcznym nakładom, obecności na liście lektur szkolnych i dobrym ekranizacjom stały się powszechnie znane. Najsłynniejsze z nich to Kolumbowie. Rocznik 20 R. Bratnego, Kanał J.S. Stawińskiego czy Kamienie na szaniec A. Kamińskiego. O powstaniu warszawskim pisali tacy mistrzowie jak M. Białoszewski, K. Wierzyński, J. Lechoń, A. Świrszczyńska, J.M. Rymkiewicz, J. Twardowski. Nawet jeśli tylko część "powstańczego" literackiego dorobku osiągnęła tak wysoki poziom, przestaje dziwić szczególna popularność powstania warszawskiego.

Powstanie wielkopolskie doczekało się zaledwie ułamka tak wielkiego zainteresowania twórców. Najobficiej przedstawia się w tym względzie dorobek pamiętnikarski, przy czym wiele pamiętników lub relacji powstańców czeka nadal na opracowanie i publikację. Przykładów jest mnóstwo. Choćby Z dni powstania wielkopolskiego D. Kęszyckiego czy tegoroczna nowość Z ludem wielkopolskim przeciw zaborcom Wojciecha Jedliny-Jacobsona. Pamiętniki napisał także Roman Wilkanowicz, zwany bardem powstania wielkopolskiego, jeden z jego współorganizatorów, poeta i dziennikarz, autor wielu znakomitych wierszy o tematyce powstańczej. Jego spuścizna niestety jest dziś słabo znana. Na szczęście wkrótce ukaże się książka Tadeusz Roman Wilkanowicz. Utwory powstańcze, którą napisała i opracowała Izolda Kiec.

W latach powojennych pojawiały się takie książki jak Pogranicze E. Paukszty, Dwie strony drogi M. Turwida, Świt nad Wartą T. Beceli. Znane stały się utwory Gerarda Górnickiego: Mściwoj i Anna Maria, Bitwa szalała do wieczora... oraz utwór sceniczny Poszli ci, którzy powinni. O powstaniu wielkopolskim pisali także poeci, m.in.: Ryszard Danecki, Ewa Najwer, Józef Ratajczak i Piotr Kuszczyński. Wielkie nadzieje wiązano z nowelą filmową Hiszpanka Łukasza Barczyka, która ukazała się w 2015 roku, niemal równolegle z premierą filmu o tym samym tytule, w reżyserii tego samego twórcy. Niestety pomimo intrygującego pomysłu i niezaprzeczalnych walorów artystycznych Hiszpanka nie odniosła sukcesu. Zdystansowali się do niej sami Wielkopolanie, którym - być może - marzył się wiarygodny, ale i barwny fresk historyczny.

Szansą na zniwelowanie tego niedosytu stał się jubileuszowy rok 2018. Setną rocznicę wybuchu powstania dostrzegli wydawcy i autorzy. Już wiosną ukazała się książka A u nas powstanie! kierowana do młodych czytelników. Napisała ją poznańska autorka Magdalena Podbylska, która w opowieść o powstaniu wplotła losy poznańskiej rodziny Grześkowiaków. Relację z powstania widzianego oczyma dziecka przedstawia swoim wnukom ich dziadek, któremu z kolei o powstaniu opowiadał jego ojciec. Autorka zgrabnie połączyła te dwie rzeczywistości, dzięki czemu powstała przystępna książka, której dodatkowym walorem są także udane ilustracje Katarzyny Bukiert. Podobny zabieg zastosowali Tomasz Tomaszewski i Witold Tkaczyk, autorzy komiksu Dziś powstanie. Warto zwrócić uwagę na te cenne publikacje kierowane do dzieci. Właśnie one powinny być w tematykę powstania wciągane poprzez dobre książki, by jako dorośli sięgnęły po kolejne. A tych z pewnością nie zabraknie. Cwaniaki to najnowsza powieść Piotra Bojarskiego. W książce występuje cała plejada postaci: autentycznych i fikcyjnych, a jej pierwszoplanowymi bohaterami są Józef Jęczkowiak, Franciszek Jach i - przyszły policjant, znany z kryminałów retro Bojarskiego - Zbigniew Kaczmarek. Śledzimy ich losy na tle kreślonej z rozmachem panoramy dziejów ówczesnej Polski w momencie wybuchu powstania i bezpośrednio przed nim. Warto sięgnąć po tę książkę również z uwagi na wartkość jej akcji i rzetelność historyczną (choć - jak zastrzega sam autor - nie wszystkie przedstawione wydarzenia są w pełni zgodne z faktami). Z podobnych powodów na rekomendację zasługuje powieść Bartłomieja Marcinkowskiego Hotel. Autor wygrał konkurs na najlepszą powieść związaną z powstaniem wielkopolskim, Rozważni i romantyczni. Na intrygującej okładce widzimy namiętny pocałunek dwojga młodych ludzi, na tle międzywojennego Poznania. Na kartach wnętrza znajdujemy pełną życia opowieść o miłości, którą wielka zawierucha dziejów wystawiła na ostateczną próbę. Jednocześnie autor ze swadą i pewną ironią kreśli portrety ówczesnych przywódców Polski, zajmująco opowiada o życiowych drogach Polaków pochodzących z różnych zaborów i wreszcie przedstawia wybuch powstania, walki, ludzkie dramaty i śmierci. W kolejnych miesiącach ukażą się następne wyróżnione w konkursie książki, w którym rywalizowało aż dwadzieścia utworów. I choć bardzo trudno dziś stwierdzić, czy zyskają one popularność równą Kamieniom na szaniec, cieszy ich obfitość i różnorodność. Bo naszemu powstaniu właśnie taki pomnik potrzebny jest najbardziej.

Katarzyna Kamińska

  • Program obchodów 100. rocznicy powstania wielkopolskiego:
  • 26.12, g. 16 inscenizacja wjazdu I. J. Paderewskiego do Poznania, Dworzec Letni
  • 27.12, g. 12.30 msza św. w intencji powstańców wielkopolskich, fara; g. 14 obóz powstańczy, pl. Wolności; g. 16.40 uroczystości pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich; g. 19.30 koncert na Stadionie Miejskim (koncert.27grudnia.pl); g. 18.30 inscenizacja walk powstańczych oraz śpiewanie pieśni przed Odwachem

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018