Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Surfing po Morzu Martwym

Pod koniec maja, kiedy wieczory staną się długie i ciepłe, w Winiarni Pod Czarnym Kotem zagra izraelski zespół Ouzo Bazooka, którego lekkie, mistyczne brzmienie gitar z pewnością idealnie wpasuje się w delikatną i spokojną aurę wczesnoletniego wieczoru.

.
fot. materiały prasowe

Muzycy z Tel Awiwu inspirują się przede wszystkim bliskim sobie środowiskiem i doświadczeniami pokolenia swoich rodziców. W utworach pochodzących z ich najnowszej (wydanej w 2018 roku) epki Songs from 1001 nights można wyczuć bliskowschodni klimat, głównie przez charakterystyczne, wysokie dźwięki gitar. Już sama nazwa zestawu najnowszych piosenek zespołu sugeruje słuchaczom rodzaj muzycznych uniesień, jakich ten będzie mógł doświadczyć w kontakcie z muzyką. Najpewniej właśnie te najświeższe utwory będzie można usłyszeć podczas poznańskiego koncertu. Zapowiada się na relaksującą i elektryzującą jednocześnie przygodę muzyczną z wariacjami na temat babilońskich legend i baśni.

Muzyczna podróż na Wschód nie będzie jedynym przeżyciem, jakie w trakcie koncertu uszykują członkowie grupy Ouzo Bazooka. Można śmiało założyć, że jeśli muzycy z Izraela rzeczywiście zapewniają słuchaczom swoich piosenek bilet w daleką podróż - nie będzie to wyłącznie bilet po obrzeżach Azji. Po szybkiej wizycie w komnatach Szeherezady i kąpieli w Morzu Martwym następuje przesiadka na samolot do Kalifornii, gdzie przez kolejne minuty muzycy wraz z słuchaczami mają szansę surfować po niesfornych falach. Hipnotyzujący, etniczny charakter piosenek łączy się więc z girlandą psychodelicznych dzięków niczym z przełomu lat 60. i 70. Liczne keyboardowe solówki oraz nienachalne linie melodyczne gitar przypominają hippisowskie eksperymenty z oswajaniem mody na rock and rolla. W internecie można posłuchać też ich covera znanej piosenki zespołu T.Rex Children of the revolution, co potwierdza skojarzenia z estetyką amerykańskiej muzyki drugiej połowy XX wieku.

Piosenki, mimo bliskości psychodelicznego rocka, są świeże i łączą się także z obecnymi trendami w muzyce rozrywkowej. Kojąca lekkość Ozuo Bazooki przywodzi skojarzenia zespołu z Tame Impalą czy Goat, choć w nieco bardziej dynamicznej, szorstkiej wersji. Przyjemnie hipnotyzujące dźwięki gitar zgrabnie zgrywają się z męskim wokalem. W porównaniu z piosenkami z pierwszej płyty izraelskiej grupy, na Songs form 1001 nights głos i tekst rzadziej ujawniają się w utworach. Dominuje gitara, której rytmiczna delikatność łączy się z energetycznym, przyspieszonym tempem typowym dla zespołów surf rockowych. Nieco starsze piosenki z płyty Ouzo Bazooka są mniej skupione na instrumentach niż te świeże. Piosenki bardziej rozbudowane pod względem tekstu są też uboższe o etniczne wstawki melodyczne, lecz nadal poruszają lekkością i "hippisowskim chillem". Poprzez swoje utwory Ouzo Bazooka tworzą przyjemną dla ucha hybrydę kulturowych rozwiązań muzycznych. Być może wielokulturowość wyczuwalna w utworach zespołu jest naturalną konsekwencją życia i tworzenia w tak różnorodnym środowisku, jakie stwarza Tel Awiw.

Majowy występ Ouzo Bazooki to nie pierwszy koncert tego zespołu w Poznaniu. Rok temu można było posłuchać ich wschodnio-hippisowskich impresji w KontenerArt. Tym razem, jakby nawiązując do muzycznej zmiany klimatu, muzycy wystąpią w otoczeniu bardziej stonowanym i intymnym. Nawet jeśli tego dnia pogoda nie dopisze to za sprawą koncertu Ouzo Bazooki w centrum Poznania będzie z pewnością letnio i przyjemnie.

Julia Niedziejko

  • Ouzo Bazooka
  • Winiarnia "Pod Czarnym Kotem"
  • 30.05, g. 20
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018