Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Punk i skrzypce

Brytyjski zespół New Model Army, który istnieje już ponad 30 lat, wydał latem nową płytę "From Here". Z tej okazji muzycy zapowiedzieli europejską trasę koncertową, podczas której zagrają nowe kawałki. W Polsce zatrzymają się aż pięć razy - po raz pierwszy w niedzielę w poznańskiej Tamie.

.
fot. materiały organizatorów

Zespół choć od lat ma rzeszę fanów, nigdy nie stał się mainstreamowy. Ponad półtora miliona sprzedanych płyt nie pomogło grupie zapisać się na szczytach list przebojów. Zdaje się, że zespół nie potrzebuje jednak tego rodzaju potwierdzenia swojej świetności, skoro od lat 80. sale koncertowe podczas ich występów są zapełnione. Dziś koncertują na całym świecie i bardzo często zostają zapraszani na światowe rockowe festiwale. W Polsce wystąpili parokrotnie, między innymi podczas festiwalu w Jarocinie i na Woodstocku. W Poznaniu zagrali przed laty w Eskulapie. Lider zespołu - Justin Sullivan w jednym z wywiadów tak określił swój stosunek do występów na żywo: - Pracując w studio myślisz o piosence, ale nie o ludziach, którzy będą jej słuchali. Na scenie zderzasz się z nimi, dochodzi do komunikacji. Traktuję to bardzo personalnie. Nie mówię na tych, którzy nas oglądają i słuchają na żywo "publiczność", bo to ogólne, grupowe określenie. Dla mnie publika jest zbiorem indywidualności i każdy odbiera muzykę po swojemu. Dlatego unikam nawoływania ogólnego typu "wszyscy razem śpiewamy" albo "wszyscy klaszczemy". Nie, niech każdy reaguje jak ma ochotę albo nie reaguje w ogóle. Jego wybór - mówił w rozmowie z portalem winylowetrzaski.wordpress.com.

Przypisanie muzyki New Model Army do konkretnego gatunku nie jest łatwe. Z jednej strony ich brzmienie wpisuje się w punk rocka, jednak eksperymenty z instrumentarium, pozwalają umieszczać ich kawałki blisko folk-rocka. Jedna z lepiej rozpoznawalnych piosenek "Vagabond" zaskakuje połączeniem gitar elektrycznych z nostalgicznym, barwnym brzmieniem skrzypiec. W ich piosenkach możemy także usłyszeć gitary akustyczne, które dobrze pasują do konwencji eksperymentowania z punkiem. Z pewnością istotnym czynnikiem wpływającym na popularność zespołu jest obecność niezwykle charyzmatycznego, barwnego lidera i wokalisty - Justina Sullivana. Teksty w połączeniu z wokalem Brytyjczyka powodują, że piosenki o surowym rockowym brzmieniu nabierają głębi, choć nie nazwałabym jego głosu poetyckim czy nostalgicznym. To raczej siła czy też swoista "gniewność" nadają brzmieniu New Model Army autonomicznego charakteru.

Ich najnowszy krążek powiela sukces poprzednich, a według niektórych krytyków nawet ten sukces przekracza. Na "From Here" jest stosunkowo mniej folkowych wstawek, bo więcej uwagi twórcy przywiązali do przestrzennych rozwiązań gitarowych. Można wyczuć nawet lekkie doomowe naleciałości, których wcześniej nie stosowali. Zespół dumnie i konsekwentnie realizuje założenia muzyczne sprzed trzydziestu lat, nie tracąc przy tym świeżości właściwej nastolatkom czy amatorom.

Julia Niedziejko

  • New Model Army
  • Tama
  • 13.10 g. 19
  • bilety: od 79 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019