Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Neoromantyzm

- Czuliśmy w środku, że jeśli my dojrzewamy, to nasza muzyka powinna podążać razem z nami - mówi Adam Miller z duetu Romantycy Lekkich Obyczajów. Muzycy wystąpią w Klubie Pod Minogą z nowym materiałem z albumu "Neoromantyzm", na który trafiły piosenki bardziej poważne i nostalgiczne.

.
fot. A. Migda

Damian Lange i Adam Miller tworzą już od siedmiu lat duet Romantycy Lekkich Obyczajów, który założyli w Olsztynie na zasadzie "zrób to sam". Wydali własnym nakładem debiutancką płytę "Lejdis&dżentelmens", wtedy z myślą głównie o rodzinie i znajomych. Album po nowym miksie wyszedł ponowie rok później nakładem wytwórni S.P. Records, z którą artyści podpisali kontrakt. Każdy, kto po raz pierwszy posłuchał Romantyków, gdy w latach 2012-2013 zdobywali rzesze fanów koncertując po kraju, od razu wiedział, że ma do czynienia z czymś zupełnie wyjątkowym w polskiej muzyce. Propozycja duetu była nietypowa, jednak czas pokazał, że granie muzyki autorskiej, stylowo eklektycznej i alternatywnej, stało się w Polsce coraz bardziej popularne i stanowi o sile młodej muzyki.

Obrazek straszno-śmieszny

Na repertuar zespołu składają się piosenki prześmieszne i miejscami bliskie wulgarności, jednak mistrzowskie teksty autorstwa Damiana Lange przenosiły je daleko ponad niedojrzałe wygłupy (zachowując jednak klimat młodzieńczej niepokorności i szyderstwa). Romantycy potrafili w nich o wiele lepiej odmalować portret Polski i Polaków, niż nasza rodzima, niestety trochę nieudana kinematografia. Trudno powiedzieć, jaki jest stopień zachwytu a jaki zażenowania obrazkiem straszno-śmiesznym, gdy słucha się ich przeboju "Lodziarka", który leci tak: "Droga Lodziarko z dworca PKS, | To nie czas na lody. | Pod twoim domem sterczę jak pies, |Niezadowolony. | Bo w moim sercu styczniowy chłód, | Palę z ziemi papierosy. | Bo dla ciebie utonę w betonie. | Wyjdź proszę, zrób loda cię proszę. | Spójrz Lodziarko jak zimno mi, | Nie wziąłem swego palta. | Oddech twój zmroził noc, | Chodź jebniem na nartach. | Zaraz przyjeżdża PKS mój, | Podciągam swe dresy. | No bo po bilet muszę biec, | Jak bystry pies Lessie". I jak bardzo byśmy się przed tym wzbraniali - "to Polska właśnie".

W 2014 roku Romantycy Lekkich Obyczajów w "Kosmosie dla mas" zaproponowali publiczności trochę poważniejsze teksty, choć nie zabrakło kabaretowych szaleństw w postaci następczyni "Lodziarki", czyli "Remizy". Rok 2016 przyniósł singiel "Morfeusz" zapowiadający nowy materiał i od razu można było odczuć, że w duecie panują już inne nastroje. Zrobiło się wręcz mroczniej, a muzycznie ciekawiej, co zwiastowało też koniec prostych piosenek ze śmiesznymi tekstami.

Problemy na innym miejscu

Romantycy są obecnie w środku jesiennej trasy koncertowej, którą zaczęli pod koniec września w Iławie. Rozmawiam z Adamem Millerem dzień po koncercie w Toruniu. Ich najnowszy, wydany latem album "Neoromantyzm", może zbić z tropu fanów poprzednich pijackich piosenek i tekstowych żartów, bo spory jest w nim pierwiastek Romantyków, a niewielki już element Lekkich Obyczajów.

- Na to mogło się złożyć kilka rzeczy. Trzecią płytę robiliśmy od zera. Damian nie miał już pochowanych po szufladach, pisanych za młodu tekstów - tak, jak to było przy pierwszych dwóch płytach. Mieliśmy wtedy zasób tekstów i historyjek, które się działy w przeszłości, z jakich mogliśmy korzystać, by robić piosenki. Do "Neoromantyzmu" trzeba było zacząć pisać "tu i teraz". A stan ten jest taki, że nie mamy już po dwadzieścia lat, tylko trzydzieści parę. Dorośliśmy: mi się urodziło dziecię, drugie jest w drodze, a Damian się trochę uspokoił. Wszystkie problemy wymieniły się miejscami. Kłopotem już nie jest, gdzie iść na imprezę, czy jak zrobić, aby nie iść do pracy i pojechać na koncert. Kiedy masz napisać piosenkę, to wychodzi nostalgia za czymś, co było, a nie frywolne życie chwilą - opowiada Adam Miller.

Praca nad "Neoromantyzmem" była przez to o wiele cięższa, a na płytę ostatecznie nie weszło kilka piosenek, ze względu na ich lekki klimat odstających od całości albumu. - Nie byłoby w tym za dużo szczerości, gdybyśmy wciąż starali się napisać piosenkę o tym, że jest kac po imprezie - wyjaśnia Miller.

Miejsce dla tkliwej ballady

Podczas jesiennej trasy materiał z "Neoromantyzmu" duet uzupełnia jednak o dawne utwory, na które czeka publiczność. - Nigdy nie odetniemy się od hitów. Tak, jak Mick Jagger nigdy nie poczuje satysfakcji pewnie do samego końca istnienia The Rolling Stones, tak my będziemy wywoływać "Lodziarkę". Jeździmy teraz z nową płytą i prezentujemy nowe kompozycje. Podczas weekendu, gdy odwiedziliśmy nasze mekki - Olszyn i Warszawę - słyszeliśmy, że ludzie już śpiewają te piosenki tak, jak stare utwory. Fajnie, że również one znajdują miejsce wśród naszych fanów. Kilku piosenek jednak już nie gramy i ciężko byłoby nam teraz wracać do tekstów traktujących tylko o tym, że życie to impreza i nie ma innych problemów na świecie - relacjonuje Adam Miller.

Z nowych piosenek "Dom" bardzo spodobał się publiczności Romantyków, która uznała go za nowe "Poznajmy się" (słynny kawałek z debiutanckiej płyty), i takie też miejsce ten utwór otrzymał w secie koncertowym: można go usłyszeć w finale (na drugim albumie taką funkcję pełniły z kolei "Gwiazdy spadają"). - Robiąc nową płytę staramy się szukać tego, co ludziom sprawiłoby przyjemność. Zawsze powinno się znaleźć miejsce dla tkliwej ballady. Jeśli coś kiedyś się przyjęło, to staramy się odtworzyć ten klimat przy pracy nad kolejnym albumem - wyjaśnia Miller.

Romantycy, zmieniając w "Neoromantyzmie" tematykę i nastrój utworów, pokazują swoim słuchaczom, że wiele się u nich zmieniło również pod względem muzycznym. - Jeśli czuć, że coś się rozwija, lepiej brzmi i jest bardziej skomplikowanie zaaranżowane, to tylko dlatego, że nauczyłem się czegoś nowego i postanowiłem poeksperymentować z innym stylem. Nie jest to zaplanowane. Pierwsza płyta była nagrana tylko na dwie gitary akustyczne, a z czasem człowiek coraz lepiej uczył się swego fachu. Teraz umiałem już dużo więcej - dodaje Miller.

Marek S. Bochniarz

  • Romantycy Lekkich Obyczajów
  • support: Łyko
  • Klub Pod Minogą
  • 12.10, g. 20
  • bilety: 30 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018