Kultura Poznań.pl

Historia

opublikowano:

Trzecia stolica

"Radosny dziś dla miasta naszego dzień. Dzień chwały i sławy, i zwycięstwa polskiego" - pisał w kwietniu 1919 roku "Kurier Poznański". 100 lat temu swoją działalność zainaugurowała pierwsza demokratycznie wybrana Rada Miasta Poznania.

.
Protokół z inauguracyjnego posiedzenia pierwszej polskiej Rady Miasta Poznania, 8 IV 1919 r., fot. ze zb. APP

Wielka dziejowa zmiana, jaką przyniosło zwycięskie powstanie wielkopolskie, sprawiła, że stary pruski porządek w ciągu kilkunastu miesięcy rozsypał się niczym domek z kart. Jednym z najważniejszych symboli kończącej się epoki była z pewnością zaborcza administracja, która jawnie dyskryminowała Polaków. Dość tylko powiedzieć, że ostatnia pruska Rada Miasta Poznania, wybrana w 1916 roku w ramach obowiązującego od blisko 70 lat klasowego systemu wyborczego, gwarantowała niemieckiej mniejszości 83 proc. mandatów. Kres jej działalności nadszedł 14 stycznia 1919 roku, gdy decyzją Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej została zrazu zawieszona, a następnie 11 lutego tegoż roku rozwiązana. Zastąpić ją miała zupełnie nowa, pierwsza w dziejach Poznania wolna Rada Miasta wybrana na podstawie pięcioprzymiotnikowej ordynacji wyborczej ogłoszonej zaledwie tydzień później. Przyznawała ona czynne i bierne prawo wyborcze każdemu mieszkańcowi Poznania, który ukończył 20 lat i był zameldowany w stolicy Wielkopolski przynajmniej od 6 stycznia 1919 roku, bez względu na płeć, wyznanie i pochodzenie społeczne. Wyjątek, uniemożliwiający udział w wyborach, stanowili wojskowi w służbie czynnej.

Gorąca politycznie pora spowodowała, że czasu na kampanię wyborczą było wyjątkowo mało, same wybory zaś zaplanowano na 23 marca 1919 roku. Miasto podzielono na 86 obwodów wyborczych, w ramach których ponad 108 tys. uprawnionych do głosowania poznaniaków wybierało 60 swoich reprezentantów. Bezapelacyjne zwycięstwo odniosła koalicyjna tzw. Polska Lista Wyborcza, której przypadło 41 mandatów (66 proc. głosów). W polu zostawiła ona Listę Niemiecką - 17 mandatów (28,2 proc.), Żydowską - 1 mandat (2 proc.) i socjaldemokratyczną listę Wolnych Związków - 1 mandat (3,1 proc.). Zdecydowanie najsłabiej wypadła ostatnia, piąta lista Polskiej Partii Socjalistycznej, która zdobyła raptem 557 głosów i nie wprowadziła do Rady Miasta żadnego przedstawiciela. Dodajmy, że frekwencja, którą wówczas zanotowano, mogłaby wprawić w zakłopotanie współczesnych poznaniaków, wyniosła bowiem blisko 78 proc., co w dobie wojennej zawieruchy musi budzić uznanie.

Długo oczekiwana inauguracja polskiej Rady Miasta Poznania odbyła się 8 kwietnia 1919 roku. Poprzedziła ją "tradycyjnym zwyczajem" msza święta w kościele Bożego Ciała, który "publiczność wypełniła zupełnie". Były sztandary w barwach narodowych, specjalne miejsca dla radnych w prezbiterium, kazanie wygłoszone przez jednego z nich - ks. Kazimierza Malińskiego z Łazarza, wreszcie odśpiewany przez wszystkich hymn Boże, coś Polskę. Krótko potem wydarzenia przeniosły się na Stary Rynek, do sali posiedzeń Nowego Ratusza, gdzie w obecności m.in. abp. Edmunda Dalbora, gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, przewodniczącego NRL dr. Bolesława Krysiewicza, a także komisarzy NRL ks. Stanisława Adamskiego i Adama Poszwińskiego odbyła się właściwa uroczystość. Sesję otworzył prezydent Poznania Jarogniew Drwęski, który zwrócił się do rajców wprost: "Powierzamy Wam skarb drogocenny [...]. Bądźcie wiernymi stróżami skarbu tego - patrzy na Was miasto, patrzy cały kraj - bo miasto to przykładem być powinno, i jeżeli tu porządek się przewróci, odezwie się to strasznem echem w narodzie, w historii".

Najważniejszym punktem obrad był jednak wybór prezydium Rady z jej przewodniczącym włącznie, którym głosami polskiej większości został powszechnie szanowany mec. Władysław Mieczkowski, piastujący to wysokie stanowisko do maja 1924 roku, gdy został powołany na stanowisko naczelnego dyrektora Banku Polskiego w Warszawie. Pozostałe miejsca we władzach Rady także przypadły polskim rajcom, co wyraźnie nie spodobało się grupie ich niemieckich kolegów. Ów skwapliwie pominięty przez prasę zgrzyt wiązał się z wystąpieniem radnego Alberta Bussego, który w imieniu frakcji niemieckiej wniósł protest "przeciwko manifestacjom politycznym w radzie miejskiej i przeciw wykluczeniu Niemców z jej prezydium". Niebawem radni niemieccy oraz przedstawiciel mniejszości żydowskiej demonstracyjnie opuścili salę, "pozostawiając Polakom swobodę w wysyłaniu telegramów hołdowniczych do Koalicji". Telegramy rzeczywiście "wśród oklasków" uchwalono, wybierając jako adresatów "Rząd Polski w Warszawie", Konferencję Pokojową w Paryżu oraz Radę Ludową w Gdańsku. Wyłonienie członków poszczególnych komisji oraz potwierdzenie prezydentury J. Drwęskiego odłożono tymczasem na kolejne kwietniowe posiedzenia (12, 17.04). Dopełnieniem gali było wykonanie z wieży ratusza dawno niesłyszanego w Poznaniu hejnału, który żegnał radnych wychodzących na płytę Starego Rynku.

Świąteczną atmosferę panującą w Grodzie Przemysła, ale i ambicje jego mieszkańców znakomicie ilustruje redakcyjny wstępniak opublikowany 8 kwietnia 1919 roku na łamach "Kuriera Poznańskiego". Nie bez odrobiny patosu pisano w nim: "Po raz pierwszy dziś - po wiekach rządów najeźdźcy - Poznań wolny, posiadający z dawien dawna tradycje dumnego a cnotliwego, wzorowego i najmilszego sercu monarchów polskich miasta królewskiego - stanąć może wolnym druhem obok dawnych swych młodszych, a wolnych siostrzyc Krakowa i Warszawy. Po raz pierwszy dziś - po wieku strasznej okupacji pruskiej staje obok tych dwóch stolic jako stolica trzecia, w Polsce najstarsza, do chwalebnego współzawodnictwa w pracy nad utrwaleniem fundamentów pod zmartwychwstającą Najjaśniejszą Rzeczpospolitą Polską".

Piotr Grzelczak

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019