Pokaz czechosłowackich parodii filmowych."Pacho, hybský zbójnik" (1976)

29.09.2026
19:00
Antykwariat Bukinista (ul. Mickiewicza 33)
Wstęp wolny

Choć w najbliższy wtorek czechosłowacka parodia filmowa pojawi się w ramach cyklu już po raz jedenasty, tym razem będzie to pierwszy film w pełni słowacki - zarówno pod względem tematyki, jak i narodowości twórców.

"Pacho, hybský zbójnik" z 1976 roku powstał na fali popularności legend zbójnickich, a szczególnie opowieści o Janosiku. W przeciwieństwie do wcześniejszych ekranizacji twórcy postanowili jednak położyć nacisk na komizm i całkowicie odwrócić schemat typowego zbójnickiego bohatera.

Tytułowy Pacho jest bowiem przeciwieństwem stereotypowego herszta bandy - niski, wątły, pozbawiony szczególnej urody i charyzmy. Na zbójników trafia przypadkiem, próbując powstrzymać szlachcica przed chłostaniem chłopa. Początkowo spotyka się z ich drwinami, szybko jednak udowadnia swoje niezwykłe możliwości: jednym kichnięciem powala zbójników na ziemię, drugim łamie pobliskie drzewo, a następnie pokonuje kapitana w piciu alkoholu. Wątpliwości co do jego predyspozycji do przewodzenia bandzie znikają błyskawicznie.

Wkrótce Pacho staje się bohaterem lokalnych opowieści, które docierają aż na dwór cesarski. W oczach węgierskich arystokratów wyrasta na poważne zagrożenie, podczas gdy ich żony snują romantyczne wyobrażenia o rzekomo młodym i muskularnym przywódcy tatrzańskich zbójników.

Reżyser filmu, Martin Ťapák, miał już wcześniej kontakt z legendą Janosika. Trzynaście lat przed premierą "Pacha" wystąpił w ekranizacji "Janosika" w reżyserii Paľo Bielika, wcielając się w Uhorćika - mentora i przyjaciela tytułowego bohatera. Co ciekawe, jego ekranowego ojca zagrał Jozef Kroner, późniejszy odtwórca roli Pacha.

Film Ťapáka bezlitośnie parodiuje zarówno tradycyjne słowackie legendy zbójnickie, jak i wcześniejszą ekranizację Bielika. Obecne w tych opowieściach motywy zostają sprowadzone do absurdu, a wyśmiane zostają nawet pomysłowe urządzenia wykorzystywane przez zbójników. Humor filmu okazał się jednak na tyle przemyślany i zakorzeniony w lokalnej kulturze, że produkcja spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem publiczności. W kinach obejrzało ją ponad 843 tysiące widzów, a film trafił na szczyt zestawienia najpopularniejszych słowackich produkcji lat 1970-1982. Ówczesna prasa odnotowywała nawet, że w słowackim mieście Humenné zniecierpliwiona publiczność sforsowała żelazną bramę, aby dostać się na premierowy pokaz.

Choć "Pacho, hybský zbójnik" nie zdobył większego rozgłosu poza Czechosłowacją i nigdy nie trafił do polskiej dystrybucji, jego humor pozostaje czytelny również dziś. Film stanowi przewrotną próbę demitologizacji jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów słowackiej kultury i bezceremonialnego rozprawienia się z patosem towarzyszącym legendzie Janosika.

Pokaz w Bukiniście rozpocznie się tradycyjnie z kwadransem akademickiego - a raczej zbójnickiego - opóźnienia, czyli o godz. 19:00. Projekcję poprzedzi około 20-minutowa prelekcja Lemoniadowego Joe.

Baner z nazwą wydarzenia i tytułem puszczanego filmu oraz informacjami odnośnie lokalizacji i terminu.