Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Topografie schronienia

"Poszukiwanie równowagi" to opowieść o naturze wymykającej się jednoznacznym podziałom i podlegającej nieustannym przekształceniom. To także próba uchwycenia chwilowych punktów oparcia w zmieniającym się krajobrazie i zawieszone między wierszami pytanie: Czy wciąż mamy prawo traktować naturę jako schronienie?

. - grafika artykułu
fot. Michał Adamski, Galeria Miejska Arsenał

Michal Kern to słowacki artysta konceptualny, pionier i reprezentant sztuki krajobrazowej. Jako główne medium wykorzystywał fotografię: czerpał z dorobku sztuki konceptualnej i action art, ale jako jeden z nielicznych artystów umieszczał swoje działania bezpośrednio w naturze. Mieszkał i tworzył w Moczarach koło Liptowskiego Mikułasza, u ujścia Doliny Demianowskiej, co nie pozostało bez wpływu na jego rozwój artystyczny. Malowniczy krajobraz, w którego otoczeniu dorastał Kern, zacznie ulegać stopniowej degradacji: rozpocznie się budowa zapory wodnej, autostrady oraz kompleksu budynków akademii wojskowej.

Kern tworzył od końca lat 60. do początku 90., a jego twórczość była najczęściej prezentowana w instytucjach związanych z państwami bloku sowieckiego. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Bratysławie, a po obronie dyplomu dostał propozycję pracy na wydziale malarstwa, ale odmówił i powrócił do domu rodzinnego. "Przyroda jest moją pracownią, a moja pracownia przyrodą" - mówił. Interesowały go zjawiska przyrodnicze często niezauważane wskutek pozornej ich banalności. Starał się wchodzić w dialog z naturą, wprowadzać ślad własnej obecności, który następnie rejestrował za pomocą fotografii. Wspomniany ślad przybierał różne formy, czasami dosłowne - jak pozostawienie odcisków stóp lub dłoni w piasku czy śniegu, innym razem mniej oczywiste - jak ingerencja w powierzchnię odbitki fotograficznej.

W ramach wystawy "Poszukiwanie równowagi" w Galerii Miejskiej Arsenał zaprezentowano wybór dzieł z kolekcji Liptowskiej Galerii Petra Michala Bohúňa w Liptowskim Mikułaszu oraz ze zdeponowanego tam zbioru. To przede wszystkim fotografie, rysunki, grafiki, dzienniki oraz poezja wizualna.

Jednymi z najbardziej urzekających dla mnie prac były czarno-białe fotografie z cyklu "Łopiany (Linie życia)" z 1979 roku. Oba zdjęcia mają podobną kompozycję. W tle dostrzegamy gęstą roślinność, w centrum kadru zaś znajduje się duży liść - jego powierzchnia jest pełna wyraźnych, promieniście rozchodzących się żyłek, widać też postrzępione krawędzie i drobne uszkodzenia. Na liściu spoczywa dłoń, palce są złączone i lekko napięte, a ich układ odpowiada kierunkowi żyłek rośliny. Pojawia się pytanie o znaczenie gestu. Dotyk w tym kontekście nie jest neutralny, może być odczytywany jako akt zawłaszczenia, a nawet forma opresji, podkreślenia obecnej nie od dziś hierarchii, zgodnie z którą człowiek znajduje się w pozycji dominującej: bada roślinę, klasyfikuje ją i podporządkowuje własnym schematom poznania. Z drugiej jednak strony opisywany gest może być przejawem troski, przypomina bowiem proces głaskania, który w tym przypadku byłby próbą wejścia w kontakt z rośliną, zbudowania z nią empatycznej relacji.

Na drugiej fotografii widzimy podobny kadr, ale tym razem dłoń jest otwarta, skierowana wnętrzem ku górze. Gest ten można także rozpatrywać w dwojaki sposób: bardziej neutralnie, jako porównywanie (poszukiwanie) podobieństw pomiędzy strukturą liścia a strukturą dłoni lub też jako akt gotowości nawiązania relacji z rośliną, odrzucenie wszelkiej kontroli. Interesująca jest także gra skali, w obu przypadkach dłoń jest bowiem znacznie mniejsza od liścia. Im dłużej wpatrywałam się w tę kompozycję, tym intensywniej myślałam o potędze natury i małości człowieka (przedstawianej przede wszystkim w malarstwie romantycznym) oraz o napięciu kumulującym się w doświadczeniu wzniosłości, o którym pisał Immanuel Kant.

Kern najczęściej działał w otoczeniu środowiska naturalnego, ale w ramach wystawy możemy także oglądać prace łączące fotografię i rysunek, w których widać zainteresowanie procesem. Dostrzegamy to m.in. w cyklu "Dotyk" dokumentującym różne stadia "zarysowywania" kartki papieru oraz cyklu "Wyznaczanie przestrzeni", w ramach którego artysta wydeptuje w śniegu konkretne figury geometryczne, a następnie multiplikuje je na powierzchni odbitki za pomocą ołówka lub długopisu.

Kern bardzo często pracował także ze światłem, cieniem, warstwami, odbiciami lustrzanymi, a także motywem nieskończoności. W jego dziełach nie sposób nie zauważyć intensywnego procesu poszukiwania "miejsca, w którym człowiek jest nierozerwalnie związany z naturą". Można powiedzieć, że krajobraz naturalny w twórczości artysty staje się płótnem. Widać to doskonale w pracach z wykorzystaniem lustra z lat 70. (m.in. "Podwójne odbicie II"), w których Kern koncentruje się na obserwacji procesów naturalnych odbitych na tafli zwierciadła, co więcej: jednocześnie dokonuje ich multiplikacji. Sytuacja artystyczna jest - jak w przypadku większości prac artysty - dodatkowo udokumentowana za pomocą aparatu fotograficznego. W kolejnych latach artystę zainteresuje jeszcze inne efemeryczne zjawisko - światłocień. Lustro zostanie zastąpione kartką papieru, a lustrzane odbicie - cieniem.

Choć prace prezentowane w Arsenale reprezentują różne wątki twórczości Kerna, wszystkie wybrzmiewają podobnie. Natura była nie tylko domem artysty, stała się także jego pracownią. Efemeryczne interwencje Słowaka są próbą pozostawienia w naturze śladu, który w żadnym wypadku nie ma stanowić artystycznego manifestu, ale ma zostać przez nią przyjęty, a ostatecznie - przejęty. Działania twórcy są bardzo ograniczone, a on sam stawia się raczej w roli wnikliwego i uważnego, ale cichego obserwatora, wędrowca poszukującego szczelin istnienia. Nie traktuje natury jako medium, raczej jako byt współtworzący, nie zamierza nią manipulować, wręcz przeciwnie: oddaje jej głos.

Klaudia Strzyżewska

  • "Poszukiwanie równowagi", Michal Kern
  • Galeria Miejska Arsenał
  • czynna do 7.06

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na grafice plakat wydarzenia.
Na grafice plakat wydarzenia.
Galeria Miejska Arsenał, ul. Stary Rynek 6