Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Milczenie często poprzedza zło

- Jak mówił Marek Edelman - milczenie często poprzedza zło. Dlatego reaguję, projektuję, publikuję kolejne plakaty na Facebooku, w mediach, zgłaszam je na konkursy - mówi Szymon Szymankiewicz*, projektant plakatów i grafik, zwycięzca Międzynarodowego Biennale Plakatu Społeczno-Politycznego w Oświęcimiu w 2020 r. 

. - grafika artykułu
"Sacrum", plakat Szymona Szymankiewicza, fot. materiały artysty

Jak ostatecznie potoczyła się sprawa dyscyplinarna na UAP rozpoczęta po tym, jak po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zamieściłeś na Facebooku słynny plakat z nożem i zarysem twarzy Jarosława Kaczyńskiego?

Rektor powołał komisję, która szybko i jednoznacznie orzekła, że nie naruszyłem żadnych zasad etycznych. Jej werdykt jest jasny: każdy ma prawo do twórczości artystycznej, również tej komentującej wydarzenia polityczne, oraz do jej upowszechniania, dzielenia się swoimi pracami z publicznością.

Twój plakat Loading... ma już drugą wersję z czerwca, na której widać, że proces "ładowania się" swastyki przyśpieszył. Które wydarzenia skłoniły Cię do dokonania tej "aktualizacji"?

To kampania nienawiści wobec społeczności LGBT, którą rozpętano przed wyborami prezydenckimi. Osoby homoseksualne od lat spotykają się z agresją, nienawiść powodowana homofobią nie jest ścigana przez państwo, członkowie społeczności LGBT nie mają praw równych innym mieszkańcom Polski. Natomiast do tego dołożono regularną nagonkę. Andrzej Duda zaczął słowami, że "LGBT to nie ludzie, a ideologia", dołączyli się inni politycy prawicy, biskupi, księża. Po miastach krążą homofobusy nadające kłamstwa, by "zwykli ludzie" zaczęli się gejów i lesbijek bać, by zaczęli ich nienawidzić. To się dzieje pod ochroną policji. Są już efekty: homofobiczny ściek w internecie, kolejne wyzwiska i pobicia na ulicach. To wszystko przywodzi na myśl najgorsze wydarzenia z historii - kampanię nienawiści wobec Żydów w III Rzeszy. Znów padają słowa o "zarazie", "zagrożeniu dla rodziny i cywilizacji", kolejni ludzie ośmielają się pisać w internecie, że "gejów należałoby gazować", i czują się przy tym bezkarnie. Nie da się nie zauważyć, że proces "ładowania się" swastyki przyśpieszył.

Po tym, jak dostałeś złoty medal za Loading... na Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach, śląski marszałek Jakub Chełstowski z PiS wycofał nagrodę pieniężną. Czy paradoksalnie partia rządząca w ten sposób nie odsłania się, przyznając, że to jej polityka jest tak komentowana - a więc niejako identyfikuje się z przekazem plakatu?

Ta sytuacja ujawniła dużą siłę oddziaływania tego plakatu. On bardzo jasno komunikuje się z odbiorcami, zmusza ich do refleksji, a równocześnie demaskuje. W tym przypadku nie tylko marszałka i jego urzędników, ale również komitet organizacyjny biennale, który przyjął tę formę cenzury ekonomicznej bez szemrania. Wobec decyzji marszałka protestowała przewodnicząca jury prof. Irma Kozina, ale organizatorzy wybrali milczenie.

Często na Twoich pracach pojawia się orzeł chowający się za tarczą godła, z tęczowymi skrzydłami albo z opadającymi piórami. Czy Polska znajduje się w tak złym stanie, że nawet symbole narodowe zaczynają się jej wstydzić?

Narodowe symbole dobrze się sprawdzają na plakatach. Zna je każdy, u wielu wywołują emocje. Korzystanie z nich pozwala na stawianie mocnych tez w jasny dla odbiorców sposób. Na poruszanie nie tylko umysłów, ale i serc. Plakat to nie książka, w którą się wczytujemy, by na końcu poznać przesłanie. Plakat musi być czytelny od razu. Użycie narodowych symboli w tym pomaga. Po raz pierwszy ukryłem orła za tarczą godła w 2017 roku. Punktem wyjścia był konkurs Galerii Plakatu AMS "Rzeczpospolita = Rzecz wspólna". Zastanawiałem się, co jest wspólne dla Polaków? Wyszło mi, że więcej nas dzieli, niż łączy. I że nie umiemy ze sobą o tym rozmawiać. To nasza narodowa hańba, że tak ze sobą walczymy. Dlatego schowałem orła za tarczą. Ale ten gest ma też drugie znaczenie: pokazuje, że państwo się wycofuje, nie broni swoich obywateli. Tak powstało Godło, jeden z moich najpopularniejszych plakatów. Teraz również on doczekał się drugiej wersji. W tej sprzed paru tygodni orzeł za tarczą ma tęczowe pióra. Oby ta tarcza wytrzymała te wszystkie ataki na tęczową Polskę, o których już mówiłem.

Wiele z Twoich plakatów zawiera krytykę Kościoła katolickiego, choćby w kontekście pedofilii i nieustępliwej polityki kleru odnośnie do organizacji mszy mimo trwania pandemii. Czy uważasz się za antyklerykała?

Nie uważam się za antyklerykała, bo w równie zdecydowany sposób krytykowałbym każdą inną organizację, która bogaci się na przejmowaniu publicznego majątku, jest moralnie zdegenerowana, a jednocześnie rości sobie prawo do władania naszymi sumieniami, a jej członkowie przez lata gwałcili dzieci, bardzo często bezkarnie, bo ich współpracownicy przymykali na to oko. To nie moja wina, że to wszystko działo się akurat w Kościele katolickim.

Co spowodowało, że zdecydowałeś się zostać krytycznym twórcą politycznym? I czy nie jest to obecnie trudna pozycja do utrzymania, wiążąca się z odwagą i stresem?

Skoro coś mnie porusza w życiu, to dlaczego nie miałbym się tym zajmować w sztuce? Tworzę zaangażowane plakaty, bo taki jestem, takie mam poglądy. Odnoszę się do problemów społecznych i wydarzeń w polityce. Ale czy to czyni mnie "twórcą politycznym"? Chyba tylko w takim rozumieniu, że "polityczne" jest każde działanie, krytyczne myślenie i wyrażanie swojego zdania. W takim razie "apolityczne" jest tylko milczenie. Jak mówił Marek Edelman - milczenie często poprzedza zło. Dlatego reaguję, projektuję, publikuję kolejne plakaty na Facebooku, w mediach, zgłaszam je na konkursy. I to się spotyka z dobrymi reakcjami - ludzie piszą z gratulacjami, udostępniają moją twórczość, kupują plakaty. Nie żyję w stresie.

Czy dostajesz wiadomości z pogróżkami od prawicowych nacjonalistów?

Nigdy nie dostałem takiej pogróżki. A ludzie piszą do mnie nawet z ofertami matrymonialnymi.

Rozmawiał Marek S. Bochniarz

*Szymon Szymankiewicz - ukończył z wyróżnieniem Wydział Grafiki i Komunikacji Wizualnej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, gdzie jest doktorantem oraz wykładowcą w Pracowni II Plakatu. Projektuje plakaty i grafiki, jest zwycięzcą Międzynarodowego Biennale Plakatu Społeczno-Politycznego w Oświęcimiu w 2020 r. i laureatem Złotego Medalu na 26. Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020