Kultura Poznań.pl

Rozmowy

opublikowano:

Wojna z przestrzennym chaosem

Rozmowa z Joanną Bielawską-Pałczyńską, Miejskim Konserwatorem Zabytków w Poznaniu

Joanna Bielawska - Pałczyńska, fot. C. Omieljańczyk
Joanna Bielawska - Pałczyńska, fot. C. Omieljańczyk

Jednym z pomysłów, które chce  Pani zrealizować w Poznaniu, jest  stworzenie parku kulturowego.

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która weszła w życie 9 lat temu, proponuje różne formy ochrony naszego dziedzictwa. Jedną z nich jest właśnie park kulturowy. Można go utworzyć na najcenniejszym historycznie terenie, dzięki czemu miasto może ustalać własne zasady estetyczne i skutecznie je egzekwować w celu ochrony wizerunkowej zabytkowego obszaru.

Park kulturowy powołuje uchwałą rada gminy. W uchwale określa się nazwę parku i jego granice. Utworzenie parku kulturowego umożliwia wprowadzanie pewnych zakazów, nakazów i ograniczeń, chroniących przed niekontrolowaną zabudową i zalewem szpecących szyldów i reklam, prowizorycznych straganów, stoisk handlowych.

Centrum Poznania jest już uznane za pomnik historii. Mamy rejestr zabytków, odpowiednie zapisy zawarte są też w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Czy to nie wystarczy?

Pomnik historii ma znaczenie prestiżowe - potwierdza, że Prezydent Rzeczypospolitej uznał jakiś obiekt za szczególnie cenny. Park kulturowy niesie natomiast możliwość uchwalania szczegółowych zapisów, wskazania, co na terenie objętym granicami parku można robić, a co jest zabronione. W przypadku parku kulturowego chodzi o poddanie szczególnej ochronie jakiegoś cennego zespołu urbanistyczno-architektonicznego, na przykład historycznego centrum miasta.

Rzeczywiście, mamy obecnie przepisy chroniące poszczególne budynki. Do rejestru zabytków wpisane są także całe obszary, np. poznański Stary Rynek, historyczne dzielnice. Mamy też zapisy ochronne w planach miejscowych. Powołanie parku kulturowego byłoby dodatkowym wsparciem. Musi je poprzedzić stworzenie programu ochrony, a decyzje w tej sprawie powinny być podejmowane po uzgodnieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Można też powołać specjalną jednostkę administracyjną, która zajmie się zarządzaniem chronionym obszarem.

Ustawa obowiązuje od kilku lat. Czy w innych miastach powstały już parki kulturowe?

Tak, w ten sposób chronione są na przykład zespoły forteczne w Gdańsku i Kłodzku. Wiem, że pomysły dodatkowej ochrony zabytkowego centrum rozważane są też w innych miastach, np. w Lublinie. Dla mnie szczególnie interesujący jest przykład Krakowa. Tam park kulturowy, który obejmuje zabytkowe Stare Miasto, uchwalony został w grudniu ubiegłego roku. Decyzję w tej sprawie poprzedziły długie przygotowania. Władze Krakowa wytoczyły prawdziwą wojnę chaosowi przestrzennemu i samowolnym reklamom. Potem prowadzono kilkuletnie starania o stworzenie szczegółowego programu ochrony i przygotowanie uchwały.

Czy park kulturowy w Krakowie się sprawdza?

Dzisiaj widać, że starania krakowian przyniosły skutek. Znikają samowolne reklamy, w mieście jest pod tym względem coraz większy porządek. To, że trwało to tak długo, ma też swoją pozytywną stronę. Zwolennikom utworzenia krakowskiego parku kulturowego udało się nagłośnić swój pomysł w mediach. Mieszkańcy Krakowa sami zaczęli zauważać, że otoczenie, w którym żyją, nie jest takie, jakie powinno być, że trzeba zrobić coś, by przestrzeń wokół nas uporządkować.

Taka zmiana w patrzeniu na miasto jest niezwykle ważna. Jest potrzebna, bo zawsze znajdują się tacy, którzy będą protestować, że nie pozwala im się, np. wywiesić wielkoformatowej reklamy na kamienicy, która jest ich własnością. Nieważne, że to obiekt zabytkowy, że znajduje się w historycznym centrum wśród innych zabytków - dla nich liczy się tylko doraźny zysk.

Tymczasem zabytki to nasze wspólne dziedzictwo. Park kulturowy pozwoli je chronić w jeszcze większym stopniu, da dodatkowe narzędzia, które pozwolą skuteczniej egzekwować prawo. Teraz podejmujemy działania w drodze postępowania administracyjnego - my nakazujemy zdjęcie nielegalnej reklamy, a właściciel się odwołuje. Czas mija, a reklama wisi.

Jakie korzyści może dać Poznaniowi utworzenie parku?

Obserwuję to, co od kilku miesięcy dzieje się w Krakowie. Jak mówiłam, pewne pozytywne zmiany już widać. To nie tylko inne patrzenie na nasze dziedzictwo - budowanie świadomości wartości zabytków i tym samym kształtowanie poczucia współodpowiedzialności za nie. To także bardzo konkretne efekty - sukcesywnie znikające samowolne reklamy. Liczę, że podobne korzyści uda się uzyskać w Poznaniu. W uchwale o parku kulturowym możemy zabronić umieszczania wielkoformatowych reklam na chronionym obszarze, ale oczywiście zezwolić na wieszanie szyldów przy wejściu do lokali usługowych czy handlowych.

Możemy też określić, jak takie szyldy powinny wyglądać i z czego powinny być wykonane. Jednak tak naprawdę nie chodzi tylko o ukrócenie samowoli reklamowej. Chodzi o uporządkowanie całej przestrzeni publicznej i ochronę krajobrazu kulturowego w mieście, a nie tylko o pojedyncze kamienice. Najpierw trzeba jednak przygotować plan ochrony. Do tego potrzebne jest współdziałanie wielu jednostek, bo to nie tylko zadanie konserwatora zabytków. W tej sprawie głos powinni zabrać architekci, architekci krajobrazu, urbaniści, historycy sztuki, artyści. Park kulturowy w Poznaniu pozwoliłby także na usystematyzowanie i uporządkowanie różnych działań, które już podejmują instytucje, organizacje i wszyscy ci, którzy chcą, by nasze otoczenie było piękniejsze. Przy współpracy z Uniwersytetem Artystycznym powstaje katalog rekomendowanych mebli miejskich, czyli ławek, koszy na śmieci, słupów, ogrodzeń i najróżniejszych elementów tzw. małej architektury, która współtworzy klimat naszego miasta. Planowany jest też katalog nawierzchni ulicznych. Te dokumenty mogłyby w przyszłości być uwzględnione w pracach nad utworzeniem parku kulturowego.

Jakie działania trzeba podjąć w tym celu?

Przede wszystkim trzeba określić obszar, który wszedłby w granice parku. Niektóre działania są już podejmowane, jak choćby wspomniany przeze mnie katalog mebli miejskich. Miejska Pracownia Urbanistyczna pracuje nad wytycznymi, porządkującymi kwestię reklam w naszym mieście. W te sprawy angażują się też radni, czynnie uczestniczy w nich również Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków. Wiele działań prowadzonych jest także poza Urzędem Miasta. Mam na myśli, np. takie społeczne inicjatywy, jak konkursy na najlepiej przeprowadzoną renowację kamienicy, na najładniejsze szyldy. Trudno mówić dzisiaj o konkretnym terminie. To długotrwały proces. W Krakowie wprowadzenie parku kulturowego trwało kilka lat. W mojej ocenie takie działania trzeba jednak podejmować. Musimy chronić nasze dziedzictwo.

Rozmawiał: Cezary Omieljańczyk