Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Idźmy w pogo

Na jesień planowana jest nie tylko druga fala koronawirusa, ale też premiera nowego materiału zespołu ØRGANEK. Zapowiadający go singiel zatytułowany Pogo mówi o charakterze najbliższej przyszłości - będzie nerwowo, będzie niezdrowo.

.
fot. materiały prasowe

Po długiej przerwie koncertowej na scenę wraca Tomasz Organek ze swoim zespołem. Zdobywcy dwóch platynowych płyt przedstawią coś zupełnie nowego. Parafrazując Słowackiego - nie czas grać rocka, gdy płoną lasy, a cytując członków zespołu: - Dobre czasy minęły. Nie czas na wspominki, czas opowiadać o tym, co dzieje się tu i teraz, a do tego potrzebny jest współczesny język. Nowe czasy, nowa muzyka.

Łupanka z lirycznym zakończeniem

"Pół Polski idzie w pogo, to robi się trochę nerwowo. / Pół Polski idzie w pogo, to robi się niezdrowo" - słyszymy w singlu promującym nowe wydawnictwo. Pogo to specyficzny dla kontrkultur punków, metalowców i skinheadów taniec. Bywa brutalny - jego istotą jest zderzanie się ze sobą z dużą siłą. Kto nie złapie równowagi - leży. Pogo jest atakiem, siłą, dominacją. Jest narzędziem do zarządzania strachem, do budowania wizerunku zwycięzcy. Pogo, czyli "polski taniec narodowy - porozbijać sobie głowy / polski taniec narodowy - pawie pióra i maniura".

- Temat tańca w polskiej kulturze obecny jest od wieków. Chocholi taniec w Weselu Wyspiańskiego, terror i przemoc w Tangu Mrożka, absurdalny taniec przebierańców w Rejsie Marka Piwowskiego, to przykłady tego samego obłędu, w którym tkwimy od wieków jako społeczeństwo. Stracone szanse, nieumiejętność porozumienia się ponad podziałami, wieczne animozje, konflikt, agresja i siła. Zarządzanie głupotą. Zbiorowa nieświadomość w służbie cyników. Pogo to współczesna emanacja tego samego problemu - mówią muzycy.

Mocnemu tekstowi odwołującemu się do sytuacji, w jakiej od lat tkwi polskie społeczeństwo, towarzyszy równie mocna i nietypowa jak na ten zespół muzyka. Rytmiczna, ostra, zbudowana na wyrazistej perkusji i elektronice. Ostatnie dwie minuty singla stanowi liryczna coda, w której, dla kontrastu, słyszymy łagodne dźwięki klawiszy. Mamy też obraz - teledysk, nad którym pracowało kilkadziesiąt osób, jest dla mnie trochę zbyt "ładny" i dosłowny - jak skrojona na potrzeby ściśle sprecyzowanego odbiorcy kampania marketingowa. Nie o obraz jednak chodzi, a o przekaz.

- Polska pękła na pół, a nad nią odbywa się kolejny chocholi taniec. Pogo. Jeden na drugiego, byleby uderzyć z całej siły. Najlepszą obroną jest podobno atak. Musimy ją teraz wspólnie zacząć zlepiać. Człowiek z człowiekiem. Ale żeby to zrobić, musimy najpierw zrozumieć, dlaczego pękła - tłumaczy lider zespołu. W wywiadzie dla portalu Onet Muzyka dodaje: - Tekst do Pogo powstał już kilka miesięcy temu i jest reakcją na nienawiść, którą politycy rozsiewali pośród ludzi przez lata, czego paskudnym finałem była brudna i do bólu populistyczna kampania wyborcza. Szczuto i napuszczano na siebie różne grupy społeczne po to, żeby poprzez konflikt zyskiwać poparcie. Czarne limuzyny odjechały, a my zostaliśmy z tym nieszczęściem na lata. To wyjątkowo obleśna taktyka.

O tym, że istnieją dwie Polski - wiemy. O tym, czy muzycy chcą znaleźć i znajdują na to jakieś rozwiązanie i  czy Pogo to gorzki wyjątek, czy też znajdzie kontynuację w kolejnych, nowych utworach zespołu przekonamy się podczas koncertu na Dziedzińcu Zamkowym.

Aleksandra Kujawiak

  • koncert zespołu ØRGANEK
  • 5.08, g. 20
  • Dziedziniec Zamkowy
  • bilety: 99 zł (miejsca siedzące)

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020