Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Między 21 a 28 czerwca w Poznaniu odbędzie się Malta Festival. Program, wypełniony muzycznymi, teatralnymi, tanecznymi i filmowymi atrakcjami, jest bogaty. A dopełniają go spotkania i rozmowy. Malta chce pokazywać sztukę bliską życiu i wywołującą szybsze bicie serca.

. - grafika artykułu
"The Distance", fot. Christophe Raynaud de Lage

Już trzeci raz Malcie przyświeca hasło "Za miłość!" i - jak tłumaczy dyrektorka programowa festiwalu Agata Kołacz - "od przejęcia opieki nad Maltą przez Dominikę Kulczyk intencja pozostaje ta sama. Festiwal to czas, kiedy możemy być razem, widzieć się wyraźniej, i tę ideę rozwijamy co roku". Jak przekonuje, trwająca 10 dni Malta ma być czasem, na który się czeka i w którym warto poczuć radość spotkania w przestrzeni kultury. - Najprostszym do tego pretekstem jest właśnie miłość - dodaje.

Wyśpiewać miłość

"Za miłość" będzie więc tytułem plenerowego koncertu otwarcia festiwalu, który odbędzie się 21 czerwca nad Jeziorem Maltańskim. Jak mówi Justyna Czarna, dyrektorka operacyjna Malty, usłyszymy najpiękniejsze polskie utwory o miłości, autorskie utwory występujących podczas koncertu artystów oraz "piosenki znane i kochane, które od lat nam towarzyszą". Wśród nich, te z repertuaru Anny Jantar, której córka - Natalia Kukulska zgodziła się być dyrektorką artystyczną koncertu. Na scenie towarzyszyć jej będą Jakub Józef Orliński, Natalia Przybysz, Natalia Szroeder, Zalia, Ralph Kaminski, Grzegorz Turnau, Krzysztof Zalewski, Anna Maria Jopek i Anita Lipnicka. - Koncert jest podzielony na trzy akty mówiące o miłości: od etapu zakochania, przez różnego rodzaju komplikacje, które miłości towarzyszą, po wiwat "Słodka miłość", czyli celebrację uczucia - tłumaczy Justyna Czarna. Każdy z tych aktów to prawie 30 minut muzyki bez przerw i zapowiedzi. - Nasi wspaniali kompozytorzy, czyli Adam Sztaba, Paweł Tomaszewski i Nikola Kołodziejczyk, podjęli się tego, żeby w trakcie jednego aktu zaprezentować wszystkich 10 artystów, często w niespodziewanych konfiguracjach - zapowiada. - Przez prawie pół godziny celebrujemy daną odsłonę miłości, by przejść do kolejnej. To ciekawe nawiązanie do teatru czy musicalu, jako opowieści - dodaje.

Malta teatralna

Teatr i szeroko pojęte sztuki performatywne to zawsze mocny element programu festiwalu Malta. Nie inaczej będzie i tym razem. Agata Kołacz, dyrektorka programowa, przekonuje, że każdy spektakl jest godny uwagi, ale... na naszą prośbę wskazuje te, których przegapić nie wolno.

Pierwszym z nich jest "Dystans" Tiago Rodriguesa (24 i 25.06, Sala Ziemi), dyrektora legendarnego Festival d'Avignon. - Spektakl jest przede wszystkim najbardziej ludzkim rodzajem teatru, który trafia prosto do serca, rozkłada nas na kawałki i zbiera z powrotem jak droga terapia, ale w cenie teatralnego biletu - przekonuje Agata Kołacz. "Dystans" to futurystyczna opowieść o relacji ojca i córki, przeniesiona do 2077 roku. Ona, w tajemnicy, postanawia przeprowadzić się na Marsa, gdzie widzi przyszłość ludzkości. On zostaje na Ziemi. - Spektakl zadaje pytanie: jak znaleźć dla siebie miejsce w relacji, w której nie jestem już w niej niezbędny? - tłumaczy Kołacz. - Jest to spektakl niezwykle piękny, prosty w formie, a jednocześnie dopracowany w najmniejszym szczególe. Fenomenalny tekst, symboliczna scenografia i scena obrotowa, a na niej wybitni aktorzy, czyli coś, co w teatrze lubimy - dodaje.

Kolejnym punktem programu, o którym głośno już od kilku miesięcy, jest 24-godzinny spektakl "The Second Woman" z Magdaleną Cielecką w roli głównej (26-27.06, Sala Ziemi). - Artystka przez całą dobę będzie grała tę samą scenę według tego samego scenariusza z setką różnych partnerów scenicznych, mężczyzn, którzy zgłosili się do udziału w tym projekcie - mówi Agata Kołacz. Jest to scena rozstania, prosty dialog, w którym padają te słowa: "Mam wrażenie, że nie jestem dla ciebie wystarczająca". - W spektaklu pojawia się element tańca, piosenka, sytuacje i elementy wizualne, które będziemy oglądać w zbliżeniu, dzięki operatorkom kamer i realizatorce wizji, bo cały zespół tego spektaklu jest zespołem żeńskim - opowiada dalej. W zależności od potrzeb i rodzaju biletu można zobaczyć kilka scen, kilkadziesiąt minut, kilka godzin lub całe 24-godzinne wydarzenie.

Kolejną kobiecą propozycją jest "This resting, patience" - spektakl Ewy Dziarnowskiej (27 i 28.06, Stary Browar). - Artystka bardzo się cieszy, że pierwszy raz pokaże swoją pracę w mieście, w którym chodziła do liceum - mówi Agata Kołacz. - Na studia wyjechała już za granicę, gdzie robi wybitną karierę i myślę, że jest zdecydowanie najgorętszym polskim nazwiskiem sztuk performatywnych i tańca - dodaje. Spektakl trwa trzy godziny, podczas których dwie tancerki tańczą non stop (można wyjść i wrócić w dowolnym momencie). - Relacja między tancerkami a widzami opiera się na bliskości i uważności, rozluźniając granicę między sceną a publicznością. Testujemy nasze ciała, testujemy naszą gotowość, testujemy naszą czujność i doświadczenie czasu - tłumaczy Kołacz.

Operowe CocoRosie

Między muzyką a teatrem w programie Malty znajdziemy "La Mort De La Mer" (22 i 23.06, CK Zamek) - operowy spektakl stworzony przez kultowy duet muzyki eksperymentalnej CocoRosie. - To pełnowymiarowa opera z ariami, utworami, librettem stworzonym z wierszy Bianki Casady - mówi Agata Kołacz. Przewodnikami po opowieści będą figury Morza i Księżyca, a jej tematem jest relacja człowieka z naturą w dobie kryzysu ekologicznego. Podczas Malta Festivalu specjalne role w polskiej wersji językowej zostaną odegrane przez Justynę Wasilewską oraz Violę Marietti.

Koncertowe 4 x 3

W tegorocznym festiwalowym programie nie może zabraknąć koncertów. Każdy z nich w nieco innym klimacie. - Zależało nam właśnie na tym, by koncertowe dni się różniły - przyznaje Justyna Czarna. - Tak jak pokazujemy przekrój przeróżnych dziedzin sztuki, tak chcieliśmy zaprezentować jak najwięcej gatunków muzycznych i mam nadzieję, że nam się to udało - dodaje. Na każdy z czterech wieczorów z muzyką składają się trzy koncerty. Pierwszy (25.06) uświetnią występy mieszającego awangardę, eksperymentalny pop i współczesną klasykę z dawką melancholii Benjamina Clementine'a oraz jednego z ważniejszych artystów nurtów freak folk i New Weird America - Devendry Benharta. - Dla mnie jednak tego dnia najważniejszym koncertem będzie występ portugalskiej artystki Maro. W jej wokalu można się przejrzeć i poszukać delikatności w posługiwaniu się słowem - zapowiada. - To będzie zdecydowanie wolniejszy, ale wypełniony emocjami dzień - dodaje.

W piątkowy wieczór (26.06) będzie zdecydowanie bardziej dynamicznie. Usłyszymy francuski, elektroniczny duet DJ-ski The Blaze, a przed nim wystąpi The Blessed Madonna. - Dla nas to bardzo ważna postać i cieszymy się, że przyjęła nasze zaproszenie - tłumaczy dyrektorka operacyjna Malty. - The Blessed Madonna tworzy muzykę, ale oprócz tego jest ikoną i osobą, która często zabiera głos w ważnych dla społeczeństwa tematach i możemy się podpisać pod wszystkim, co ona przekazuje od wielu lat - wyjaśnia. Artystka reprezentuje scenę elektroniczną, tak jak HAAi, która pojawi się na scenie jako pierwsza. Z pewnością nie zabraknie więc tanecznej energii.

Gwiazdą trzeciego koncertowego dnia (27.06) będzie Beirut, który nieco starsza maltańska publiczność może pamiętać z występu z 2007 roku. Zespół wystąpił na festiwalu tuż po wydaniu debiutanckiego albumu. - Od momentu gdy zaczęłam pracować przy Malta Festivalu, powtarzałam sobie, że Beirut musi wrócić - nie kryje emocji Justyna Czarna. - To jeden z moich ulubionych artystów. Myślę, że jeśli ten koncert odbyłby się gdziekolwiek indziej w Europie czy w Polsce, na pewno byłabym w pierwszym rzędzie - przyznaje. Przekonuje jednocześnie, że zależało jej również, by pokazać polskiej publiczności kolejnego artystę - Charliego Cunninghama. - To człowiek z przepięknym głosem, niewiarygodnie dobry technicznie i tworzący piękne kompozycje - przekonuje. Wystąpi też duński zespół Efterklang, który zdaniem Justyny Czarnej "tworzy magiczny klimat i bawi się dźwiękiem, potrafi czarować i prezentować na scenie coś więcej niż typowy koncert".

Ostatni dzień (28.06) uświetni występ legendy indie rocka - brytyjskiego zespołu Two Door Cinema Club. - Są kwintesencją tego, o co chodzi w gitarowym graniu - podkreśla Justyna Czarna. Przed nimi zagra zespół nieco młodszy, ale o podobnej energii - King No-One. Będzie też rodzimy akcent, czyli bracia Kacperczyk. - To jest jedna z lepszych rzeczy, która w polskiej muzyce się w ostatnich latach wydarzyła, więc cieszymy się, że też z nami będą - podkreśla Czarna.

W plener...

Wszystkie wymienione wyżej koncerty odbędą się w zamkniętych halach Międzynarodowych Targów Poznańskich. A Malta to przecież również bezpłatne wydarzenia plenerowe. Od niedzieli (21.06) na Placu Wolności będzie można oglądać spektakl "Épiphytes" Cie des Chaussons Rouges. - To opowieść o siostrzeństwie i wsparciu, inspirowana epifitami, czyli roślinami, które rosną coraz wyżej, wspinając się po innych, ale odżywiając się nawzajem - tłumaczy Agata Kołacz. - To bycie razem, bycie dla siebie podporą, bycie kimś, kto podciągnie mnie wyżej, jest bardzo symboliczne - podkreśla.

Jednocześnie dodaje, że najbardziej widowiskową propozycją plenerową tegorocznego festiwalu są "Efekty specjalne" Luciany Acuñi & Alejo Moguillansky'ego. Performans zobaczymy 26 i 27 czerwca na ul. Półwiejskiej (od ul. Długiej do Starego Browaru). Argentyński duet zmieni centrum Poznania w plan filmowy. - Ta praca wciąga nas tętnem filmu akcji, daje poczucie uczestnictwa w czymś, co będzie elementem historii festiwalu, podnosi tętno, a jednocześnie pokazuje od kulis, jak tworzy się kinowe legendy - opowiada Agata Kołacz. Działania zaroszonych tancerzy mają spleść się z miejskim ruchem, a widzowie stają się statystami w dynamicznej, improwizowanej narracji pełnej nieprzewidywalnych zwrotów akcji.

- Przez siedem dni bezpłatną propozycją, na którą bardzo serdecznie zapraszamy, jest kino plenerowe w Parku Starego Browaru- przypomina z kolei Czarna. - Ale to nie jest standardowe kino, ponieważ filmy, które prezentujemy, są punktem wyjścia do debat, które toczą się do późnych godzin nocnych. To okazja do spotkania aktorów, aktorek, twórców oraz ekspertów i prostej, ludzkiej rozmowy na tematy, które nas uwierają - zapowiada.

Wiedźmy, Sobótka i... zdrowie

Jak przekonują obie dyrektorki festiwalu, program Malty nie może obyć się bez znanych już z poprzednich edycji wydarzeń związanych z przesileniem letnim. Ten nurt zainspirowała fundatorka festiwalu, Dominika Kulczyk. Wydarzenia "Nocy Świętojańskiej" znów odbędą się nad Wartą. - Poprzedzone zostaną wspaniałym koncertem Marii Peszek i Bartka Wąsika, którzy zaprezentują utwory Jana Kochanowskiego. Przedstawią 12 utworów, które złożą się na bardzo poetycki i nastrojowy koncert kontemplujący naturę - mówi Agata Kołacz. Ten występ stanie się wstępem do kolejnych wydarzeń tej nocy.

W programie festiwalu zaplanowano liczne warsztaty, panele i spotkania z osobami, które próbują odczarować słowo "wiedźma", bo - jak przypomina Czarna - "wiedźma to ta, która wie". Wydarzenia mają pokazać różne sposoby na znalezienie swojej własnej duchowości i wzmacnianie jej. Natalia de Barbaro poprowadzi wykład "Duchowe BHP", m.in. o tym, jak nie dać się złapać w pułapki instagramowej ezoteryki. - Będziemy dużo mówić o profilaktyce, o zdrowiu, także psychicznym - zapowiada Agata Kołacz. - To jest też coś, co wniosła Dominika Kulczyk do myślenia o festiwalu, jako wydarzeniu, które jest pretekstem, by bez tabu rozmawiać o ciele i zdrowym funkcjonowaniu ze sobą i w relacjach - wyjaśnia.

Wspólny stół, wspólne lektury

Malta Festival chce się też w tym roku skupić na celebracji sztuki kulinarnej. 22 czerwca na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta odbędzie się plenerowa kolacja "Dobry Stół". - Doznania smakowe będziemy łączyć z muzyką na żywo, ponieważ kolacja inspirowana jest brzmieniem "Czterech pór roku" Vivaldiego - tłumaczy Justyna Czarna. - Poznańscy szefowie kuchni zaprezentują na talerzach wiosnę, jesień i zimę. Dania będą łączyć się z tradycją Poznania i Wielkopolski. Natomiast lato będzie kulinarną wycieczką na Podlasie, na którą zabierze nas partner wydarzenia Kuchnia Vikinga - dodaje. Przy wspólnym stole zasiądzie blisko 300 osób - artyści, goście festiwalu i publiczność, a połowa dochodu z biletów zostanie przeznaczona na wsparcie programu "Żółty Talerz", realizowanego przez Kulczyk Foundation, który od lat przeciwdziała niedożywieniu dzieci w Polsce.

- Nie można też zapomnieć o programie klubu festiwalowego w siedzibie Malta Festivalu - przypomina Agata Kołacz. Kolejny raz odbędą się tam m.in. spotkania z pisarkami, które poprowadzi Michał Nogaś. - Te rozmowy zawsze cieszą się uznaniem publiczności, a książki, które poznajemy bliżej dzięki spotkaniom z autorkami, zostają z publicznością i... z naszym zespołem, który ma już swój mały klub czytelniczy - śmieje się dyrektorka artystyczna.

- Podczas tego festiwalu pokazujemy, że sztuka jest o życiu i z życia - podkreśla Agata Kołacz. - Oczywiście chcemy być trochę punktem zapomnienia i odbicia od codzienności, ale z drugiej strony nic tak bardzo nie inspiruje sztuki jak to, co wydarza się w nas - mówi.

Agnieszka Nawrocka 

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na grafice plakat wydarzenia.
Na grafice plakat wydarzenia.
Poznań