Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

KOLEBKA FANTASTYKI. Kwazar - potrzeba działania

Znakiem szczególnym fandomu fantastyki jest sprawczość. Miłośników gatunku, którzy podejmują wysiłek zrzeszania się nie zadowala z reguły bierna konsumpcja komercyjnej oferty, ale charakteryzuje ich raczej chęć poszerzenia wiedzy, pozyskiwania materiałów, wymiany myśli i informacji. Wielu spośród miłośników literatury science fiction cechuje kreatywność, chęć tworzenia tekstów publicystycznych, podejmowania prób literackich i prezentowania swoich dokonań osobom dzielącym wspólną pasję. Potrzeba działania to naturalna cecha fana.

Żółta okładka, na której narysowana została niebieska głowa z profilu, przypominająca trochę abstrakcujną kulę ziemską. - grafika artykułu
Okładka jednego z numerów "Kwazar", fot. materiały prasowe

W Stanach Zjednoczonych i świecie Zachodnim publiczne działania fanów objawiły się dość wcześnie, bo w latach trzydziestych XX wieku i przyjęły formę zorganizowaną. Zakładano fankluby, prowadzono dyskusje na łamach odpowiednich rubryk w pismach branżowych i wydawano tak zwane fanziny.

Pierwsze fanziny

Fanzin to nic innego niż amatorskie pismo tworzone przez pasjonatów danego zjawiska, zazwyczaj za pomocą skromnych środków technicznych - takich jak maszyna do pisania, powielarka czy kserokopiarka - i kolportowane poza oficjalnym, komercyjnym obiegiem w niewielkim, a czasem wręcz mikroskopijnym nakładzie. Przykładem może być amerykańska "Fantasia" z 1932 roku, odbijana przez kalkę i rozsyłana w liczbie kilkunastu sztuk czy uznawany w literaturze przedmiotu za pierwszy rosyjski fanzin samizdat "Gusły kota Wasilija" z 1966 roku - przepisany ręcznie i wydany w nakładzie zaledwie... 3 sztuk.

W Polsce pierwsze fanziny pojawiły się w latach siedemdziesiątych, krótko po inauguracji działalności klubowej. Ogólnopolski Klub Miłośników Fantastyki wydawał swoje informatory już od 1976 roku, ale wydawnictwa te nie spełniały pełni kryteriów pozwalających zakwalifikować je w poczet "pełnoprawnych" fanzinów, ponieważ brakowało w nich twórczości literackiej fanów. Za pierwszy fanzin z prawdziwego zdarzenia uważa się pismo "Somnambul" wydawane od roku 1978 przez klub Somnambul ze Śląska, który ewoluował, zmieniając się w Tachion (wydający pismo o takiej samej nazwie - "Tachion"), a następnie przekształcił się w działający do dzisiaj Śląski Klub Fantastyki. W roku 1981 klub ten wydał po jednym numerze pisemek "Fantastyka" oraz "Robot" i wreszcie odnalazł trwałą formułę, prezentując w 1983 roku "Fikcje", które ukazywały się regularnie aż do roku 1990 i osiągnęły wyjątkowy jak na tego typu produkt nakład 3000 egzemplarzy. Kolportowano je nawet - choć w skromnej części - w lokalnych kioskach Ruchu.

Każdy klub fantastyki stawiał sobie ambitny cel wydawania pisma i umożliwienia swoim członkom zaistnienia w - choćby amatorskim - obiegu literackim. Ze środowiska osób, publikujących w taki sposób swoje pierwsze teksty, wyłoniło się wielu powszechnie uznanych autorów, których opowiadania i powieści trafiły do oficjalnego, komercyjnego obiegu. Zjawisko to obserwowano we wszystkich krajach, gdzie działały kluby fantastyki.

Poznański dorobek

W latach osiemdziesiątych ukazywało się w Polsce kilkadziesiąt różnych tytułów zarówno jednodniówek, jak i nieregularników oraz wydawanych systematycznie czasopism. Ich nakład nie przekraczał z reguły 30 sztuk, a ich szata graficzna prezentowała się skromnie. Niekiedy były to broszury liczące zaledwie 4-8 stron, czasem około 16 innym razem 40.

Na tym tle osiągnięcia Orbity okazały się imponujące. Miały na to wpływ dotacje, które poznański klub zdołał uzyskać od Osiedlowego Domu Orbita, a także od ówczesnych organizacji młodzieżowych. Pierwsze próby wydania fantastycznego pisma podjęto w roku 1979. Opublikowano pierwszy numer fanzinu "Materiały", składający się wyłącznie z jednostronnie kserowanych artykułów, jakie wcześniej ukazywały się w prasie. Według Jacka Wójciaka, w ciągu roku złożono ogółem 14 zeszytów, z których niemal połowa ukazała się w nakładzie od 100 do 300 egzemplarzy. Źródłem przedruków były między innymi takie czasopisma jak "Forum", "Przegląd Techniczny" czy "Razem". Obok opowiadań i treści związanych z czystą fantastyką publikowano artykuły dotyczące zjawisk pokrewnych - prawie cały numer z czerwca 1979 r. poświęcony był zjawisku UFO.

Na początku był "biały Kwazar"

W sierpniu 1979 roku Orbita zorganizowała w oddalonym 16 km od Poznania Napachaniu, plenum OKMFiSF, któremu towarzyszyła inauguracja nowego pisma o nazwie "Kwazar". Numer wydany z tej okazji zwykło się nazywać "białym", ponieważ nie miał on ilustrowanej okładki. Był to swego rodzaju prototyp właściwego, starannie wydawanego fanzinu, który już niebawem miał stać się wizytówką klubu, a liczba wydanych w latach 1980-1987 numerów periodyku sięgnęła trzydziestu dwóch.

Z uwagi na zawirowania polskiej historii oraz problemy rynkowe - głównie te dotyczące dostępności papieru, wydawano go nieregularnie, choć uparcie i skutecznie. Na stronie tytułowej czasopismo definiowano jako: "Kwartalnik literacko-teoretyczny klubów miłośników fantastyki naukowej okręgu północno-zachodniego: woj. Poznańskiego, Bydgoskiego, Elbląskiego, Gdańskiego, Gorzowskiego, Koszalińskiego, Słupskiego, Szczecińskiego i Toruńskiego, redagowany przez Klub Miłośników Fantastyki Naukowej "Orbita" w Poznaniu.

Rozwój projektu

Obok tekstów klubowiczów publikowano prozę uznanych autorów zagranicznych i polskich, a nawet teksty poetyckie. Podkreślano, że wszelkie materiały zamieszczone w numerze publikowane są bezpłatnie. Autorem okładki był Jan Kapela - przygotowany przez niego wzór, w różnych wersjach kolorystycznych, utrzymał się na obwolucie do końca roku 1985, kiedy to zastosowano nową szatę graficzną, przygotowaną przez Dariusza Chojnackiego. Pierwszą redakcję tworzyli: Mirosław Murawski - redaktor naczelny, Jacek Wójciak - zastępca oraz Paweł Porwit, Chwała Tuszyńska i Ewa Zielińska. Aż do roku 1985 pismo sygnowane było na stronie tytułowej jako wydawnictwo Poznańskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Fantastyki.

Nakład pierwszego, liczącego 75 stron, numeru wynosił dwieście egzemplarzy, a później wzrastał w porywach nawet do trzystu pięćdziesięciu. Liczba stron wzrosła z czasem do 100. Poszczególne egzemplarze danego numeru były oznaczone indywidualnymi numerami wpisanymi ręcznie za pomocą długopisu na odpowiedniej pieczątce. Nadaje im to pewien walor kolekcjonerski i unikatowość, ale prawdziwym celem była szczegółowa kontrola nad liczbą dystrybuowanych sztuk, wynikająca z panujących wówczas okoliczności ustrojowych.

"Kwazary" wychodziły nieregularnie. W zamierzeniu miał to być kwartalnik, ale w praktyce zdarzało się, że w danym roku ukazała się mniejsza liczba numerów, a zaległości nadrabiano w roku kolejnym, nadając wsteczne oznaczenia daty.

Międzynarodowe uznanie

Wysiłek poznańskich fanów doceniono w roku 1983, kiedy to odbył się ósmy już Eurocon, tym razem zorganizowany w jugosłowiańskiej Ljubljanie, w nowo otwartym wówczas domu kultury imienia Ivana Cankara.

Międzynarodowe Jury przyznało wówczas dwie nagrody polskim czasopismom. W kategorii pismo profesjonalne wyróżniono "Fantastykę", a laur najlepszego wydawnictwa amatorskiego przypadł "Kwazarowi". Podkreślano zastosowanie kryterium jakościowego, dzięki czemu niepozorny graficznie poznański fanzin zdeklasował wysokonakładowe, wydawane na dobrym papierze, kolorowe i atrakcyjne graficznie pisma w rodzaju "UFO-Contact" czy "Paladin". Doceniono głównie jego wartość merytoryczną i rolę w popularyzowaniu fantastyki naukowej.

Nagroda podniosła prestiż pisma w środowisku polskiego fandomu, a na ostatniej stronie okładki zagościło na stałe logo festiwalu "Fantazija; Eurocon 8" wraz z informacją, że w 1983 roku "Kwazar" otrzymał nagrodę dla najlepszego europejskiego fanzinu o wdzięcznej oryginalnej nazwie "Europsko Nagrado 1983".

Jacek Wójciak komentując wyróżnienie zobowiązał się w imieniu klubu do zwiększenia wysiłku związanego z redagowaniem pisma i stałego podnoszenia jakości. Docenienie trudu poznaniaków zaowocowało intensyfikacją działań klubowych.

Jakub Turkiewicz

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026