Textgröße

Stara baśń - spektakl w reżyserii Magdy Szpecht

13.11.2026
19:00
Pawilon, ul. Ewangelicka 1 See on map
Bilety płatne
Description

tara baśń to spektakl o tym, do kogo należą nasze dane i komu mają służyć. Od dawna wiemy, że ktoś na nas patrzy. Ale kto na nas zarabia? Czy w rzeczywistości kształtowanej przez gigantów technologicznych jest szansa, by ocalić więzi międzyludzkie? Czy mamy cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie? To opowieść o władzy, która rośnie w siłę dzięki temu, co oddaje jej lud. Ale też o tym, jak tę władzę odebrać - historia starsza niż internet. Zmieniła się tylko waluta.

Józef Ignacy Kraszewski w napisanej w XIX wieku "Starej baśni" opowiadał o czasach, w których kniaź Popiel siedział w wieży nad Gopłem i wymuszał od ludu daninę: zboże, skóry, miód. Dzisiejszy Popiel nie potrzebuje siły - ma twój telefon. Jako CEO megakorporacji Mouse, do której należą różne platformy, żeruje na tym, co ludzie oddają sami. Każde kliknięcie zamienia się w dane, a dane w towar: rzeczy, których nie potrzebujesz i remedia na problemy, które jeszcze chwilę temu nawet nie przyszłyby ci na myśl. Wszystko z wyjątkowym megarabatem, wystarczy się zarejestrować.

Dziwa i Doman mają dość. Dość sugestii lepszych tras, wyjątkowych prezentów, top 10 białkowych produktów i jeszcze lepszego śledzenia swojego snu. Wyruszają więc w wędrówkę do Ciemnego Lasu, by odzyskać swoje dane i kontrolę nad tym, co o nich wiadomo.

Magda Szpecht, reżyserka spektaklu, w wywiadzie dla magazynu "Freshmag" rozwija swoją myśl o historii internetu, podkreślając, że "internet od początku mógł być projektem społecznym, a nie tylko technologią. Oczywiście ten romantyczny obraz początków sieci trzeba traktować z pewną ostrożnością, bo internet od początku miał również swoje militarne i instytucjonalne korzenie (w Stanach Zjednoczonych), ale równolegle rozwijała się wokół niego kontrkultura zorientowana na wolność, eksperymenty i wspólnotę. Dzisiaj, kiedy ogromna część naszego życia internetowego odbywa się na kilku gigantycznych platformach, warto zadać sobie pytanie, czy nie możemy organizować się w sieci trochę inaczej. Może zamiast próbować odzyskać wielkie platformy, powinniśmy szukać mniejszych miejsc, które będą bardziej przytulne i mniej toksyczne".