Wystawa w fotoplastykonie - 1956: Chleba i wolności
-
Centrum Informacji Kulturalnej
Bilety dostępne stacjonarnie
ul. F. Ratajczaka 44, 61-728 Poznań
poniedziałek-piątek 10:00-18:00; sobota 10:00-17:00; niedziele i święta nieczynne
W 1956 roku Poznań był szarym, zrujnowanym miastem, które nie otrząsnęło się jeszcze po kataklizmie II wojny światowej. Warunki życia tysięcy rodzin były fatalne, narastały frustracja i zmęczenie. W Cegielskim (wtedy Zakłady im. Stalina, ZISPO), największym poznańskim zakładzie pracy zatrudniającym 17 tys. osób, rosło napięcie. Na początku czerwca 1956 roku robotnicy, mimo obaw i strachu, byli gotowi do strajku. Partyjni decydenci nie wierzyli, że protest może dojść do skutku, tymczasem sytuacja wymknęła się spod kontroli.
28 czerwca 1956 roku o godzinie 6 cegielszczacy nie podjęli pracy. Na ulice wyszły tysiące robotników. Milczący pochód dotarł na ul. Czerwonej Armii (dzisiaj Święty Marcin) i na Pl. Stalina (dzisiaj Pl. Mickiewicza). O godzinie 8.40 na ulicach Poznania było już około 20 tys. demonstrantów, prócz cegielszczaków robotnicy i pracownicy wszystkich poznańskich zakładów i fabryk, którzy przyłączyli się do strajku. Tłum gęstniał, gniew narastał, ale wtedy jeszcze manifestacja miała charakter pokojowy. Pojawiły się pierwsze transparenty z żądaniami strajkujących. Demonstranci przeszli przed siedzibę Miejskiej Rady Narodowej w Zamku Cesarskim i gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR na narożniku ulic Kościuszki i Czerwonej Armii. Oba budynki, opuszczone przez przestraszonych skalą buntu funkcjonariuszy partyjnych, zostały zajęte przez manifestantów. Około godziny 10 strajkować mogło już nawet 100 tys. osób. Jeszcze nie wiedzieli, że władza zdecydowała, że wyśle przeciwko nim wojsko.
Tymczasem niesiony entuzjazmem tłum wdarł się do więzienia na Młyńskiej i Sądu Wojewódzkiego. I wtedy padły pierwsze strzały. Od tego momentu wydarzenia potoczyły się szybko i dramatycznie. Z budynku Ubezpieczalni Społecznej przy ul. Dąbrowskiego zrzucono aparaturę zagłuszającą zachodnie stacje radiowe. Kolejna grupa przeszła pod budynek Urzędu Bezpieczeństwa na ul. Kochanowskiego. Tu padły kolejne strzały, byli ranni i zabici. Wczesnym popołudniem na ulice wjechały czołgi, w wielu miejscach toczyła się regularna walka, demonstranci rzucali butelkami z benzyną, chowali się za barykadami z przewróconych tramwajów i ciężarówek. Przeciw strajkującym robotnikom władza ludowa zadysponowała olbrzymie siły, prawie 11 tys. żołnierzy i 359 czołgów. Do wieczora spacyfikowano całe miasto. O 21 wprowadzono godzinę milicyjną.
W czerwcu 1956 roku zginęło w Poznaniu kilkadziesiąt osób, kilkaset zostało rannych.
Opracowała - Danuta Bartkowiak
___
Materiały graficzne zostały udostępnione dzięki uprzejmości Oddziałowego Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu.
___
Godziny otwarcia:
- pn.-pt. 10:00-18:00,
- sb. 10:00-17:00
Ostatnie wejście do Fotoplastykonu na 30 minut przed zamknięciem CIK.
Bilety wstępu:
- normalny 6 zł,
- ulgowy 3 zł,
- rodzinny 12 zł,
- grupowy (10 lub więcej osób) 25 zł.