Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Historia czarno-biała

- Nie chcemy skłócić ludzi ani stawiać wyroków. Chodzi o to, żeby pamiętać - mówi Bogna Błażewicz, kuratorka wystawy Zaleszany. Prace Leona Tarasewicza i Małgorzaty Dmitruk od 29 stycznia można oglądać w Galerii Miejskiej Arsenał.

.
Przygotowania do wystawy "Zaleszany", Leon Tarasewicz, Małgorzata Dmitruk, fot. S. Stavnichuk

Tematem wspólnej wystawy Tarasewicza i Dmitruk jest zbrodnia dokonana na ludności cywilnej 29 stycznia 1946 roku we wsi Zaleszany. Historia powszechnie znana na Podlasiu, jednak niemalże nieobecna w świadomości mieszkańców pozostałej części Polski.

- Narzuciłam im tylko jedno, żeby projekt związany był z Podlasiem. Bo oboje stamtąd pochodzą, oboje są prawosławni i zakorzenieni w tamtej tradycji - wyjaśnia Bogna Błażewicz, kuratorka wystawy.

W podlaskiej wsi podczas napaści (jej przyczyną była walka polityczna z białoruskimi zwolennikami ZSRR i komunizmu), zginęło aż 16 osób, wśród nich kobiety i dzieci. Za zbrodnię odpowiada Pogotowie Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.  Żołnierzami dowodził wówczas Romuald Rajs "Bury". - Wiele osób na Podlasiu nie chce o tym mówić, bo się boi - zaznacza Błażewicz. - Wśród pomordowanych nie było działaczy politycznych. To byli zwyczajni ludzie. Chcemy się upomnieć o pamięć i prawdę historyczną - mówi.

Na stronach IPN można znaleźć informacje o tym, jak rzeczywiście wyglądała zbrodnia w Zaleszanach, że najmłodsze dziecko, które wtedy zginęło miało zaledwie kilka dni. - Ta tragiczna i okrutna historia znajduje potwierdzenie także we wspomnieniach rodziny Małgorzaty Dmitruk. Jej ciotka - wtedy dziewczynka, pojechała coś odebrać od krawcowej w Zaleszanach. Jakiś żołnierz ulitował się nad nimi, ale miała zginąć wraz z innymi - opowiada Błażewicz. Ciotka artystki zmarła latem ubiegłego roku.

Zaleszany mają charakter site specyfic. To wystawa dedykowana danemu miejscu, powstaje tam od zera. - Po zamknięciu wystawy nie pozostanie po niej ślad. Wszystko zostanie zamalowane i zburzone. Jeżeli wieszamy obrazy, to możemy je zdjąć i pokazać gdzie indziej. W tym przypadku tego jednak nie zrobimy - wyjaśnia kuratorka. Artyści zajęli w Arsenale dwie sale na piętrze. Małgorzata Dmitruk rysuje na ścianach mazakami, a Leon Tarasewicz działa na podłogach. Niezależnie od siebie zdecydowali, że wystawa będzie czarno-biała. Ta jednak dopiero powstaje, więc wszystko może się jeszcze zdarzyć. - Tarasewicz tworzy zarysy fundamentów wsi Zaleszany. Więcej zdradzić nie mogę - mówi Błażewicz. Rysunki Dmitruk to natomiast "scenki rodzajowe" z tej wsi. - Artyści się nie kłócą, raczej uzupełniają. Różnym mediami mówią o tej samej zbrodni.

Wystawie  towarzyszyć będzie projekcja filmu Bohater w formie zapętlonego pokazu. Autorką tytułu z 2002 roku, którego premiera wywołała żywą dyskusję, jest znana dokumentalistka Agnieszka Arnold. - To relacja świadków tamtejszych wydarzeń, żołnierzy znających "Burego" - wyjaśnia Błażewicz. - Obecnie poczucie pamięci zamordowanych nieco przywrócono.  Ale pomimo tego nadal boli to, że bohaterem wydaje się być ktoś, kto był najeźdźcą.

Swoistym zwieńczeniem ekspozycji będzie książka dokumentująca prace artystów, która ukaże się za kilka miesięcy. Publikacja obejmie m.in. rozmowę z Dmitruk i Tarasewiczem oraz fotoreportaż z procesu powstania ekspozycji.

Monika Nawrocka-Leśnik

  • Zaleszany - wystawa Małgorzaty Dmitruk i Leona Tarasewicza
  • kuratorka: Bogna Błażewicz
  • Galeria Miejska Arsenał
  • wernisaż: 29.01, g. 18
  • czynna do 25.02
  • oprowadzania kuratorskie: 10.02, g. 14, 21.02, g. 17
Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady(UE) 2016/678 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w plikach cookies.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.