Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Tekstura, dźwięki, zbliżenia

Historia Oberhausen Festival i jego niegasnący sukces wzbudzają podziw, ale także zazdrość. Chciałoby się widzieć zaangażowanie w sprawach filmowego krótkiego metrażu także w Polsce. Z tego powodu Fundacja Ad Arte i Short Waves Festival co miesiąc organizują spotkania Klubu Krótkiego Kina, na którym prezentują interesujące w tej formule dzieła. W poniedziałek, 6 maja, w Kinie Pałacowym zaprezentowano sześć niezwykle interesujących eksperymentów filmowych.

.
Kadr z filmu "Mud man", reż Yamashiro Chikako, fot. materiały dystrybutora

Krótkie filmy eksperymentalne nie wzbudzają skojarzeń z niezwykle popularnym środkiem artystycznej ekspresji zarówno wśród twórców, jak i widzów. Tymczasem od dziesięcioleci taka forma omija listy blockbusterów z gwiazdorską obsadą za pomocą własnych ścieżek. Niemiecki Oberhausen Festiwal jest przedsięwzięciem o statusie międzynarodowym, który od ponad sześćdziesięciu lat wabi pasjonatów krótkich form. Współcześni twórcy zdają się powielać tezy zawarte w Oberhausen manifesto, w którym dwudziestu sześciu twórców wykrzyczało sprzeciw wobec wtórności i miałkości filmowych produkcji. Postulowali o miejsce i szacunek dla kina zaangażowanego, eksperymentalnego i anty-systemowego, które uznawali za konieczne w rozwoju sztuki. W tamtych latach działania kontrkulturowe odbywały się na terenie całej Europy i nie dotyczyły wyłącznie filmu. Uderza wrażenie, że dawne założenia stale domagają się respektowania przez współczesnych twórców także dzisiaj. Na wspomniany Oberhausen Festival co roku zgłaszają się twórcy ze wszystkich stron świata, a w selekcji bierze udział około sześć tysięcy filmów. Swoje dzieła prezentowali tam tacy twórcy jak Werner Herzog, Roman Polański czy Agnes Varda.

Trzepot skrzydeł i aura samotności

Podczas poniedziałkowego spotkania, zaprezentowane zostało sześć filmów wyróżnionych przez Oberhausen Festival. Widzowie mieli przyjemność zapoznania się z obrazami nagrodzonymi lub docenionymi przez krytyków.Za czynnik spajający wszystkie sześć obrazów można uznać szczególną wrażliwość audialną oraz drobiazgowość w obrazowaniu tekstur. W moim odczuciu kolejnym czynnikiem, który łączy wybrane dzieła, jest także tendencja do oddawania kadrów detalom - precyzja w ukazywaniu szczegółu i tworzenie z niego głównego bohatera filmowych zdarzeń.

The Oblique autorstwa Jayne Parker to dziesięciominutowy film, w którym obrazy podążają za utworem Blues in B-flat Volkera Heyna. Dzwięki wiolonczeli stają się tu bardziej "namacalne" dzięki licznym zbliżeniom na struny czy smyczek poruszające się podczas gry. Pojawiają się zdjęcia kwiatów, które najpierw rozkwitają, a potem ostatecznie wydostają się z pudła rezonansowego wiolonczeli. Widzimy także pełną skupienia twarz muzyka oraz zamyślonej kobiety, która przysłuchuje się jego wykonaniu. Film nie snuje linearnej historii, lecz za pomocą precyzyjnych kadrów poszukuje symbolicznych znaczeń, których rozszyfrowanie pozostawione zostaje odbiorcy. W moim odczuciu bije z niego aura samotności, która w końcu zostaje przekłuta delikatnością - kwiaty ostatecznie otulają instrument czułym uściskiem.

Kolejne prezentowane dzieło to reżyserowany przez Romeo Grunfeldera zaskakujący koncept  filmowy Bats. Kamera przesuwa się powoli wzdłuż białej płachty w pomieszczeniu o tej samej barwie. Słychać trzepot skrzydeł. W pewnym momencie w kadrze znajduje się już tylko kotara, niekiedy poruszana - jak widz może mniemać - ruchem skrzydeł. Dźwięk i obraz powodują skojarzenia z czymś eterycznym i delikatnym. Mimowolnie szelest zostaje przypisany ptakom, jednak widz nie dowiaduje się co skrywa za sobą kotara. Tytuł filmu każe sądzić, że ukazane kadry igrają ze skojarzeniami odbiorcy. Ten prosty, lecz skuteczny sposób ukazania tajemnicy został ciekawie wyeksponowany przez reżysera.

Do góry nogami

Sascha Reichstein szukając filmowej inspiracji wybrała się do jednego z wiedeńskich muzeów. Dowiedziała się tam o istnieniu albumu pełnego próbek tkanin, za którymi skrywa się mroczna historia kolonizacji. Prezentując detale wiekowych materiałów o przepięknych, ręcznie robionych wzorach mieniących się wyrazistymi kolorami, zdradziła historię ich pochodzenia. Film Patterns of the Conquerors opowiada o zawłaszczeniu indyjskiej własności kulturalnej w postaci tradycyjnej sztuki tkackiej przez brytyjskich kolonizatorów. Detale opowieści o bezlitosnych posunięciach Wielkiej Brytanii splatały się z pięknem wzorów, kwiatów i geometrii poszczególnych tkanin. Niezwykle wymowne zakończenie filmu, podczas którego cenny album zostaje owinięty białą płachtą w trosce o jego bezpieczeństwo, bez słów podsumowuje całą historię brutalnego wyzysku poprzednich wieków.

Monumentalna Moskwa intryguje twórców wszelkich dziedzin artystycznych. Jej architektoniczna różnorodność rozbudziła wyobraźnię Dimitriego Venkova, który obserwując stolicę Rosji, postanowił całkowicie zmienić perspektywę. W Hymnes of Moskov miasto to zostaje ukazane do góry nogami, dając wrażenie jakby było zawieszone w kosmosie. Momentami budynki wyglądają jak statki kosmiczne lub fragmenty zbudowane przez obcą cywilizację. Powolne snucie się między ulicami zawieszonymi w przestrzeni ma hipnotyzującą moc. Warto wspomnieć, że wspomniane kadry zostały uzupełnione o adekwatną, ambientową ścieżkę muzyczną, która pomaga w wytworzeniu odpowiedniego klimatu.

Najsłabsze i najsilniejsze ogniwo

Najsłabszym elementem wyselekcjonowanych filmów było dzieło ukazujące moment śmierci trzech kaskaderów filmowych. W Three Casualties poza szokującymi zdjęciami trudno dopatrzeć się głębszego komentarza, który można rozszerzyć poza trwogę umierania. Nieszczęśliwe wypadki kończące żywot trzech mężczyzn opatrzone były banalnymi napisami np. "ten człowiek umiera w tej chwili", potęgując wrażenie oglądania jakiejś kompilacji typu HIT -  najbardziej szokujące sceny śmierci w historii jakie można znaleźć na Youtubie.

Z kolei film Mud man autorstwa Chikako Yamashiro zatytułowany został przez jurorów Oberhausen zjawiskowym dziełem filmowym. Poza główną nagrodzą w kategorii filmów zagranicznych, odznaczony został szczególnym wyróżnieniem -  nagrodą ponad nagrodami, która przyznawana jest niezwykle rzadko dla dzieła uznawanego za wybitne. Trudno nie zgodzić się z tym werdyktem, bo niekonwencjonalny film japońskiej reżyserki mistrzowsko podejmuje temat wojny. Jej dzieło nie posiada linearnie prowadzonej fabuły. Znakomicie nakręcone kadry, w których brudni od błota ludzie zestawieni są ze zdjęciami wojny oraz współczesności okazują się niezwykle wciągające i przejmujące. Sporym minusem był jednak brak napisów do słów szeptanych przez bohaterów. Rozumienie wypowiadanych kwestii mogłoby pomóc wydobyć głębsze sensy z tego ujmującego oryginalnością filmu.

Julia Niedziejko

  • Klub Krótkiego Kina: Art Shorts - filmy eksperymentalne
  • Kino Pałacowe
  • 6.05

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019