Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Tajemniczy uśmiech i bezczelne spojrzenie

Ten film to malarko sfilmowana wariacja na temat historii o spotkaniu starego z młodą, Erosa i Thanatosa - o filmie "Koneser" w reżyserii Giuseppe Tornatore pisze Przemysław Toboła. 2 sierpnia film wchodzi do kin.

.
fot. materiały dystrybutora

Gdy 1 czerwca 1994 roku ruszała PTV-3, na pierwszy film wybrałem Cinema Paradiso, choć w zanadrzu miałem kilkanaście filmowych block-busterów. Dorastałem przez dwie dekady w DKF-ach Muzy czy Pałacowego, więc wybór był dla mnie prosty: Giuseppe Tornatore kręci filmy na miarę starego dobrego kina włoskich reżyserów, takich jak Federico Fellini, Michelangelo Antonioni czy Luchino Visconti, który 50 lat temu zdobył Złotą Palmę w Cannes obrazem Lampart (Il gattopardo). Tytuł filmu po polsku brzmi jak tytułu powieści Lampedusy. Geparda kupiłem dopiero w 2008 roku. "Jeśli chcemy, by wszystko zostało jak jest, trzeba, by wszystko się zmieniło"- tak tłumaczył Tancred (Alain Delon) wujowi, księciu Salinie (Burt Lancaster) powód przystąpienia do garybaldczyków. A słowa te wspomniałem, gdy na jednym z portali internetowym pojawiło się zdjęcie z 1963 roku, z Cannes ze współczesnym podpisem: Claudia Cardinale promuje swój ostatni film. A na fotografii młodziutka aktorka obok ówczesnej gwiazdy Hollywood, Burta Lancastera i geparda. A z tyłu Luchino Visconti, postać anonimowa dla pokolenia portali społecznościowych, a przecież to on próbował kilkakrotnie zmierzyć się z tematem zmian społecznych, jakie obserwował, bądź znał z tradycji rodzinnej sięgającej wyprawy krzyżowej w XI wieku. Po obejrzeniu już tylko kilku kadrów z Konesera Tornatorre, gdy podstarzały koneser dzieł sztuki Virgil (Geoffrey Rush), zawodowo wyłapujący falsyfikaty, trafia do starego domu wypełnionego od piwnicy aż po dach dziełami sztuki - pozostałościami po pokoleniach mieszkających tam od kilkuset lat - sceny z Lamparta Viscontiego wyświetliły mi się natychmiast w pamięci. A gdy zleceniodawczynią wyceny skarbów z lamusa okazuje się piękna dziewczyna Claire (Sylwia Hoeks), to intencje Tornatore stają się jasne. Koneser jest malarsko sfilmowaną wariacją historii o spotkaniu starego z młodą, Erosa i Thanatosa. Intryga prowadzona pewną dłonią reżysera wywija nieoczekiwane hołubce, okraszane tajemniczym uśmiechem Donalda Sutherlanda i bezczelnym spojrzeniem Jima Sturgessa.

Przemysław Toboła