Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Professorzy z grosza żyiący

"Odebrałem (...) dyspozycyą Prześwietney komissyi, żeby Professorom w całym Departamencie zatrzymane były Pensye a 1 Junii as 1 Octobris (...)"

.
Nagrobek ks. Józefa Rogalińskiego znajduje się w poznańskiej farze, obok budynku dawnego kolegium jezuickiego, w którym bezskutecznie starał się utworzyć szkołę wyższą. Fot. Poznan Film Commission

Tak pisał 11 lipca 1777 roku ks. Józef Rogaliński do Augusta Sułkowskiego. List jest znakomitym świadectwem problemów, z jakimi zmierzyć się musiał inicjator powstania szkoły wyższej w Poznaniu.

Dalsza część tegoż listu Rogalińskiego jest znacząca:  " (...) Poznaiesz łatwo J. O. Xca Mości Dobrodzi, iak ciężkaby rzecz była Professorom z grosza żyiący czekać zapłaty przez 4 miesiące; żebrzą z płaczem miłosierdzia, gdyż się iuż pozadłużyli". Finansowanie szkół zawsze u nas kulało...

Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku ich majątek został przejęty przez lustratorów. W wyniku licznych zaniedbań dopuścili oni do rozgrabienia pojezuickiego mienia i w pewnym stopniu - zaprzepaszczenia dorobku jezuitów. August Sułkowski, który w Komisji Edukacji Narodowej był komisarzem departamentu wielkopolskiego, zlecił wizytację podległych mu szkół pojezuickich Józefowi Rogalińskiemu, fizykowi, astronomowi, byłemu profesorowi poznańskiego kolegium jezuickiego. Rogaliński, wywiązując się ze swoich zadań, latem 1774 roku zaproponował jednocześnie, by w Poznaniu utworzyć na bazie zlikwidowanego kolegium szkołę wyższą.

Dzięki działalności Rogalińskiego, który w listach podpisuje się w tym czasie "rektor Akademii Poznańskiej" lub "rektor Akademii Wielkopolskiej", nowa szkoła wyższa mogłaby mieć dobre zaplecze materialne (budynki pojezuickie oraz ich wyposażenie) oraz dysponować dobrze wyszkoloną kadrą byłego kolegium. Jedną z osób, które poparły projekt Rogalińskiego, był August Sułkowski, którego wpływy w Komisji Edukacji Narodowej były nie do przecenienia. Zatem do niego Rogaliński słał listy, w których opisywał, z czym musi się borykać.

" (...) pod niebytność [w Polsce] J. O. Waszey Xcey MCi Dobrodzieia Prześwietna Komissya [KEN] na 7 Classes rozdzieliła Szkoły woiewodzkie, (które przedtem w czterech klassach zawierały się) y mnie ten nowy regulament przysłała, zostaie mi wątpliwość: czyli według tey liczby Classium, trzeba powiększać liczby Professorów w Poznaniu y gdzie indziey? pisałem po trzykroć o rezolucyą w tym do JPana Sekretarza, lecz dotąd nie żadney odbieram odpowiedzi, a tymczasem termin Wakacyi się zbliża" - informował księcia po jego powrocie do kraju, 11 lipca 1777 roku. Dalej zapewniał: "Czekam tedy łaski J. O. Waszey Xcey MCi Dobrodzieia, żebyś mnie w tym o woli Prześwietney komissyi upewnić raczył, którey rozkazy dopełniać iest moią powinnością".

Trzy lata później, w 1780 roku, poznańska akademia została podporządkowana Akademii Krakowskiej. Rogaliński, zniechęcony niepowodzeniem swoich planów, podał się do dymisji.

Daina Kolbuszewska

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018