Kultura Poznań.pl

Książki

opublikowano:

Wiesław Myśliwski laureatem Poznańskiej Nagrody Literackiej!

Znamy już laureata tegorocznej, piątej już Poznańskiej Nagrody Literackiej im. Adama Mickiewicza. To Wiesław Myśliwski, urodzony w Dwikozach pod Sandomierzem 88-letni prozaik, dramaturg, scenarzysta i redaktor. Jeden z największych żyjących polskich pisarzy. Autor tak znakomitych powieści jak wydane w minionym roku Ucho igielne, Nagi sad, Pałac czy uhonorowany w 2007 roku Nagrodą Nike Traktat o łuskaniu fasoli.

.
Wiesław Myśliwski, fot. Michał Gąciarz

Uzasadniając decyzję kapituły konkursowej jej członkowie zwracali uwagę przede wszystkim na ogromną wagę literatury Myśliwskiego i jej uniwersalność: - To jest twórczość, która sprawiła, że i krytycy literaccy i zwykli czytelnicy - a ci drudzy mają oczywiście większe znaczenie - mają do niej ogromny szacunek.

Zasiadająca w kapitule filolog i historyk literatury Bogumiła Kaniewska o pisarstwie Wiesława Myśliwskiego mówi w ten sposób: - Wszystko, co dzieje się w świecie Myśliwskiego, dzieje się między człowiekiem a człowiekiem. Historia, polityka, miłość, miłosierdzie, dobro i zło - to nie idee, to zdarzenia, spotkania: z radzieckim czy niemieckim żołnierzem, z sanitariuszką, pasterzem, nauczycielem, prostytutką, księdzem, policjantem, szewcem, sklepową, z żydowską dziewczynką... To konkretne twarze i biografie, rozmowy wpisujące się w horyzont naszego świata, tworzące naszą opowieść o samych sobie. I o nas samych.

On sam z kolei przyznał w jednym z wywiadów: "Jestem przywiązany do konkretu; uważam, że w ogóle literatura musi wyrastać z konkretów. To jej źródło. Co z tym konkretem zrobimy, to już zależy od tego, na co nas stać. Jako czytelnika irytują mnie te powieści, z których nie mogę się dowiedzieć, z czego ludzie żyją. Jeśli ktoś uważa, że można to pominąć, to cały kreowany przez niego świat jest dla mnie podejrzany, bo to, z czego ludzie żyją, wywiera zasadniczy wpływ na wszystkie ich zachowania. Wiele realiów może okazać się potem w powieści niepotrzebnych, nie wiem, czy je wykorzystam, ale jeśli piszę o czymś, co dzieje się w konkretnym czasie, to muszę wiedzieć, ile co wówczas kosztowało. To po prostu poszerza możliwości wyobraźni, penetracji, czyni mnie w pisaniu bardziej wolnym" [z książki: Krzysztof Masłoń, Miłość nie jest nam dana, 2005].

Gala Poznańskiej Nagrody Literackiej odbędzie się 15 maja o godzinie 14 w Collegium Maius i będzie częścią rozpoczynającego się dwa dni wcześniej festiwalu Poznań Poetów. Tego samego dnia dowiemy się również, kto zostanie laureatem Poznańskiej Nagrody Literackiej im. Stanisława Barańczaka, nagrody-stypendium, przeznaczonej dla wybitnych młodych literatów, którzy nie ukończyli jeszcze 35 roku życia. W tym roku wśród trzech nominowanych nazwisk znaleźli się: poeta Tomasz Bąk (1991), autor trzech książek poetyckich: Kanada, [beep] Generation i Utylizacja. Pęta miast (wszystkie trzy wydane przez poznańską WBPiCAK), laureat Konkursu Poetyckiego im. Klemensa Janickiego w 2011 roku, a także Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2012 za debiut roku; filozofka, psycholożka i publicystka Mira Marcinów (1985),autorka trzech książek: Szaleństwo jako wybór (2012), Niezabliźniona rana Narcyza (2018) (wraz z Bartłomiejem Dobroczyńskim) i Historia polskiego szaleństwa (2018) oraz eseista Dawid Szkoła (1985), autor książek Eseje (2015), Ciemno, coraz ciemniej (2017), a ostatnio Galicyjskich żywotów. Opowieści o stracie, doli i pograniczu.

W uzasadnieniu nominacji kapituła podkreślała:

- Oto pojawił się poeta gniewny, który znajduje niepolityczny język do komentowania politycznej rzeczywistości (o tomiku Utylizacja. Pęta miast Tomasza Bąka)

 - Jakże często polskie szaleństwo przychodzi nam na myśl? Codziennie, w weekendy i święta co drugi dzień. Ale ona o tym nie pisze. To historia psychiatrii i melancholii od renesansu do współczesności. Cóż może być w tym ciekawego? Otóż mnóstwo! (o Historii polskiego szaleństwa Miry Marcinów)

- Ta książka jest eseistyką w pełnym tego słowa znaczeniu. Zaczyna się zaskakująco, bo od historii środkowo-południowych Indian amerykańskich, którzy od zawsze mieli w sobie gen końca. A potem przenosimy się do Galicji... (o Galicyjskich żywotach. Opowieściach o stracie, doli i pograniczu Dawida Szkoły).

Warto dodać, że w tym roku padła rekordowa, bo licząca aż 90 tytułów liczba książek zgłoszonych do konkursu. Tuż przed ogłoszeniem nazwiska laureata członek kapituły konkursowej, prof. Piotr Śliwiński mówił tak: - To dużo, porównując ten rezultat do wyników innych konkursów literackich [...]. To nagroda, która niesie za sobą duże pieniądze [Nagroda im. Adama Mickiewicza: 60 tys. zł i Nagroda-Stypendium im. Stanisława Barańczaka: 40 tys. zł - przyp. red], ale to nie duże pieniądze ją niosą. To nam na szczęście nie grozi. I dodawał: - Piąta edycja jest dowodem na to, że wszystkie choroby wieku dziecięcego mamy już za sobą i zakotwiczamy się w świadomości odbiorców. Mam wrażenie, że na ten werdykt w Polsce literackiej się czeka. To najlepszy dowód na to, że Nagroda krzepnie i dojrzewa.

Anna Solak

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019