Kultura Poznań.pl

Książki

opublikowano:

Bliżej, jeszcze bliżej

Laureatka Poznańskiej Nagrody Literackiej im. Stanisława Barańczaka za rok 2017 powraca z kolejną książką poetycką. W "Snach uckermärkerów" kontynuuje sposób pisania, który tak wyróżniał "Matecznik". Jednak "Sny..." są pod tym względem jeszcze bardziej intensywne.

.
fot. materiały prasowe

Być może to przez "zbliżenia". Tytuł każdego z wierszy zaczyna się właśnie od słowa "zbliżenia", które scala cały tom. Już w "Mateczniku" zbliżeń było wiele, bo relacje człowieka ze zwierzętami, z drugim człowiekiem, z roślinami i ze zjawiskami przyrodniczymi były jednym z powtarzających się motywów.

Jednak w najnowszym tomie te relacje wydają się być wiodącym tematem, na którym poetka skupia swoją uwagę. Wiersze w "Snach uckermärkerów" są fotograficzne, sprawiają wrażenie, jakby autorka robiła zdjęcia, jakby podmiot patrzył i rejestrował. Wiersze, które są - no właśnie - zapisem wrażeń. To pojedyncze obserwacje, choć niewielkie objętościowo, to jednocześnie bardzo wyraziste w swej wymowie:

przyjmują jezusa jedna z nich myśli

o wielkiej maciorze ubitej na tę okazję

z całej ceremonii będzie pamiętać ręce

masarzy pachnące jałowcem i pieprzem

cayenne

("zbliżenie: mięso")

Jak widać te wiersze to utwory krótkie, nierozwleczone. Chciałoby się powiedzieć - na szczęście, ponieważ ich myśl przewodnia i przekaz są często na tyle treściwe i intensywne, że niepotrzebne i nadprogramowe słowa mogłyby im zaszkodzić.

Oszczędna forma to wielka siła twórczości Lebdy. Poezja "Snów uckermärkerów" jest bardzo dokładnie wyważona: konkretna w swym przekazie, ale jednocześnie ostrożna wobec szczegółu i każdej kolejnej obserwacji, którą w niej znajdziemy. 

Czy uckermärkery śnią o wierszach?

W "Snach..." powracają nie tylko typy relacji, które pojawiły się w poprzedniej książce poetyckiej Lebdy. Są także bardziej szczegółowe motywy: na przykład fakt, że jedną z chyba najczęstszych relacji międzyludzkich w tym tomie jest relacja siostrzańska. Sióstr czasem jest wiele, a czasem jedna. "Zbliżenia..." o siostrach są niesamowicie człowiecze, bo bywają one radosne lub wściekłe, rozmodlone i poważne. Pracują i odpoczywają, przebywają same albo w swojej wspólnocie.

Są też w "Snach..." bracia, chociaż wydaje się, że pojawiają się rzadziej niż siostry. Podobnie jak w "Mateczniku" są psy i krowy (tytułowy uckermärker to właśnie gatunek krowy). Są i zjawiska naturalne, z którymi cały ekosystem, z człowiekiem włącznie, musi się pogodzić i do nich dostosować.

Dlatego jednym z podstawowych praw, które oprócz narodzin rządzą światem tej poezji, jest śmierć. Śmierć roślin, ludzi, ale przede wszystkim zwierząt. Zwierzęta często umierają po to, żeby ktoś mógł posilić się ich mięsem, dlatego mięso jest kolejnym istotnym tropem:

wykradają z gniazda meulemansa

trzymają go w dębowej szafie

pytam: czym karmicie ptaka?

odpowiadają: mięsem

przyniesionym

w pyskach

psów

("zbliżenie: pokarm")

Jest trochę tak, że przyroda w "Snach..." ma wymiar sakralny, wręcz religijny. Ponieważ natura i jej cykl są nierozerwalne z cyklem narodzin i śmierci, są także nierozerwalne z duchowością, która w poezji Lebdy jest bardzo silnie obecna. I nie chodzi tutaj o wynoszenie przyrody na piedestał za samą jej "naturalność", ale o akceptację jej mechanizmów. Poza tą równowagą, w świecie podmiotów Lebdy istnieje też religia rozumiana w Polsce tradycjnie, czyli jako wierzenia katolickie.

od chwili kiedy zobaczyłam je klęczące

przed zwierzętami coraz rzadziej widuję je

w dębowych ławkach kościoła pod wezwaniem

świętego michała archanioła

[...]

("zbliżenie: wiara II")

I wszystko się ze sobą zgadza, bo chyba najbardziej porażająca jest w poezji Lebdy akceptacja cyklu życia i przyrody. Taka akceptacja, na którą składa się jednocześnie pokora i wzmożona czułość w relacjach z otoczeniem. To pozwala na subtelne i pełne detali obserwacje, dlatego "Sny uckermärkerów" warto czytać bliżej, bliżej i jeszcze bliżej.

Jolanta Kikiewicz

  • Małgorzata Lebda, "Sny uckermärkerów"
  • Wydawnictwo WBPiCAK

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018