Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Kobieta-awangarda

Bywa, że artystki wiążą się - nie tylko zawodowo - z artystami. Tego typu par nie brakuje w historii sztuki. Niestety nierzadko się zdarza, że dopiero dzisiaj wychodzą z cienia znanych mężów i doceniane zostają przez współczesnych krytyków i miłośników sztuki. Przykładem takiej artystki jest m.in. Sophie Taeuber-Arp.

.
fot. materiały prasowe

"Dymensjonizm jest ruchem wszystkich sztuk, bezwiednie zapoczątkowanym przez kubizm i futuryzm - wypracowanym i rozwijanym nieustannie przez wszystkich ludzi cywilizacji zachodniej. Dzisiaj istota i teoria tego szerokiego ruchu objawiają się z absolutną oczywistością. U początków dymensjonizmu lokują się zarówno nowe idee ducha europejskiego, dotyczące czasoprzestrzeni (rozpowszechnione szczególnie dzięki teoriom Einsteina) - jak i najnowsze przesłanki techniczne naszej epoki. Nadrzędna potrzeba rozwoju - elementarny instynkt - która sprawia, że martwe formy i przestarzałe zasady padły łupem tylko dyletantów, zmusza awangardy do marszu w nieznane. Jesteśmy zmuszeni przyjąć - wbrew klasycznej tezie - że Przestrzeń i Czas nie są już kategoriami odrębnymi, lecz że w następstwie koncepcji nieeuklidesowej: spójne wymiary oraz wszystkie dawne granice sztuk zanikają" - głosił Manifest dymensjonistyczny sformułowany przez węgierskiego poetę, Charlesa Sirato. Sirato dał wyraz zafascynowania artystów światem nauki - jego dokonaniami i dociekaniami. Artyści chcieli być częścią czegoś, co wychodzi poza dotychczas rozumiany świat sztuki i jest dowodem na zmianę koncepcji świata jako takiego. Dymensjonizm był przede wszystkim efektem ewolucji, a nie ruchem czy stowarzyszeniem wymyślonym i kierowanym przez kogokolwiek.

Twórczy niedosyt

Manifest poety podpisany został przez grupę artystów. Wśród nich znalazła się Sophie Taeuber-Arp, jedna z zaledwie dwóch kobiet, obok Katarzyny Kobro, które to zrobiły. Artystyczna droga urodzonej 19 stycznia 1889 roku w szwajcarskim Davos artystki sama w sobie zdaje się być świadectwem ewolucji, jaką świat sztuki przeszedł, zwracając się w stronę abstrakcji, traktowanej z wręcz badawczym namysłem. Pierwsze lata swojej edukacji artystycznej Sophie Taeuber-Arp poświęciła wzornictwu tkanin. Wydaje się, że musiała odczuwać pewien twórczy niedosyt i potrzebę realizacji wizji artystycznych z wykorzystaniem innych technik, skoro w Monachium w 1911 roku dołączyła do eksperymentalnego studia Hermanna Obrista i Wilhelma von Debschitza, gdzie zasmakowała m.in. w pracy w drewnie i zainteresowała się architekturą. Nie porzuciła przy tym tkaniny artystycznej - w Hamburgu kontynuowała naukę w tej dziedzinie sztuki.

Związek z dadaistami

Przełomem w jej karierze i życiu osobistym okazał się rok 1915 i przyjazd do Zurychu. To wtedy poznała swojego przyszłego męża, również artystę -Hansa (Jeana) Arpa i związała z dadaistami. Rok po przyjeździe do miasta rozpoczęła pracę nauczycielki w tamtejszej Szkole Sztuk Użytkowych. Ponoć sama artystka okres spędzony w Zurychu i pracę na tym stanowisku wspominała jako nużące, nie da się jednak ukryć, że mimo to przez kolejne lata rozwijała skrzydła, otwierając się na coraz to inne formy artystycznej wypowiedzi. Nie tylko zainteresowała się tańcem, ale na zlecenie ceniących jej wiedzę i umiejętności klientów wykonała niemało projektów aranżacji wnętrz. Punktem kulminacyjnym w jej ówczesnym dorobku na tym polu stał się projekt modernizacji osiemnastowiecznego budynku Aubette w Strasburgu, przy którego realizacji zaprosiła do współpracy męża. Zlecenie na przekształcenie tego obiektu, tymczasowo wykorzystywanego przez wojsko, a mającego w przyszłości stać się centrum rekreacyjno-kulturalnym, otrzymała w 1926 roku od André i Paula Hornów oraz Ernesta Heitza. Dzięki tej realizacji artystka wyzwoliła się z ograniczeń, które w pewien sposób narzuciła jej sztuka użytkowa, choć równocześnie wykorzystała wiedzę zdobytą w tej materii, a przede wszystkim świadomość kompozycji, by otworzyć nowy rozdział w swojej twórczości.

Koła i prostokąty

Rytm, kolor i forma ujęte w przemyślanej kompozycji charakterystyczne były dla wzornictwa, nad którym przez lata pracowała. Elementy te ważne stały się również dla jej późniejszych prac. Kiedy pod koniec lat 20. XX wieku przeprowadziła się wraz z mężem na przedmieścia Paryża, stosowała już formy abstrakcyjne, zestawiając ze sobą przede wszystkim koła i prostokąty. W latach 30. XX wieku z kolei z naukową prawie dociekliwością zajmowała się kwestią oddziaływania na siebie kształtów i kolorów, a efekty jej przemyśleń zobaczyć można nie tylko w pracach, gdzie wykorzystywała wspomniane formy geometryczne, ale również w tych, gdzie odnosiła się do zaczerpniętych z natury form organicznych. Co więcej - pracowała nie tylko na płótnie czy papierze, ale także w drewnie, a więc swoje artystyczne przemyślenia przekładała na kompozycje trójwymiarowe.

Sophie Taeuber-Arp była jedną z ważniejszych postaci nie tylko tworzących międzynarodową, działającą w latach 30. XX wieku grupę Abstraction Création, ale również osobowością, która - choć przez lata pozostawała w cieniu męża - miała niebagatelny, dopiero dziś dostrzegany wpływ na sztukę XX wieku. Część dorobku artystki powstałego w latach 20. i 30. XX wieku zobaczyć będzie można od 13.09 w CK Zamek.

Justyna Żarczyńska

  • Wkraczając w nowy wymiar - prace Sophie Taeuber-Arp z kolekcji Fundacji Arp, Berlin/Rolandswerth
  • kuratorka: Maike Steinkamp
  • CK Zamek
  • czynna: 13.09-24.11

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019