Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

JA TU TYLKO CZYTAM. Emocjonalne bezpieczeństwo

"iGen" autorstwa Jean M. Twenge jest książką fascynującą z wielu powodów. Nie tylko opisuje współczesnych amerykańskich nastolatków, lecz pokazuje, co na nas - Europejczyków, Polaków - czeka tuż za rogiem. Czy jesteśmy gotowi na nadciągające pokolenie młodych?

.
rys. Marta Buczkowska

Jean M. Twenge jest profesorką psychologii na Uniwersytecie Stanowym w San Diego w USA. W swojej najnowszej pracy przebadała pokolenie amerykańskich nastolatków, by ochrzcić je do bólu trafnym określeniem "iGen". Nie ma więc już kolejnych liter alfabetu - gdybyście jakimś cudem szukali czegokolwiek po X, Y oraz Z, choć podobno część naukowców optowała za powrotem do początku i pokoleniem A. W "Tygodniku Powszechnym" przeczytałam kilka miesięcy temu, że pokolenie A to aspiracje, aktywność i ambicja. Jednak w świetle tego, co pisze Twenge, trudno uwierzyć, byśmy mieli do czynienia z taką właśnie młodzieżą.

Tytułowy "iGen" amerykańska psycholożka zaczerpnęła naturalnie od nazw produktów firmy Apple - tych wszystkich iPodów, iPadów, iPhonów... Generalnie chodzi o pokolenie nastolatków, które praktycznie - dzień czy noc - nie odkleja się od smartfonów ze stałym dostępem do internetu. Zdaniem Twenge w USA to ludzie urodzeni między 1995 a 2012 rokiem. Możemy sobie oczywiście ponarzekać, że oni cały czas siedzą w sieci, ale nie o to tutaj chodzi. Raczej o to, jakie skutki rodzi nieustanne życie z internetem w dłoni, kieszeni czy pod poduszką (nie, to nie żart). Permanentny brak snu czy depresja to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Na polskiej okładce książki znajdziemy coś na kształt podtytułu: "Dlaczego dzieciaki dorastające w sieci są mniej zbuntowane, bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe - i zupełnie nieprzygotowane do dorosłości". I na te pytania autorka daje odpowiedzi, opierając je na obfitych danych i mnóstwie wykresów. Ale nie bójcie się tej książki! Jest napisana z taką swadą, na jaką rzadko (o ile w ogóle) pozwalają sobie polscy naukowcy. Ot, choćby to, co sama Twenge pisze o wykresach - że raz pikują niczym spadający samolot, innym razem są łagodne jak ośla łączka. Tak więc nie ma strachu, jest za to lektura obowiązkowa.

Zwłaszcza że dowiemy się z niej także, iż młodzi nie czytają. Nie tylko papieru, nie czytają też w sieci. Dla iGenu internet to przede wszystkim rozrywka, zabawa, narzędzie, dzięki któremu nie muszę iść na jakąś durną domówkę, ale - nie wychodząc z domu - mogę się komunikować i bawić z 20 innymi osobami naraz, choć są rozsiane po całym kraju. iGen jest więc zdziwiony informacją o... portalach informacyjnych. A ponieważ nie czyta, okazuje się, że już dziś inaczej konstruuje się podręczniki akademickie na uczelniach w USA - to mniejsze dawki naprawdę elementarnych informacji w porównaniu z tym, czego uczyli się rodzice współczesnych nastolatków.

Ale na uczelniach dzieje się coś jeszcze ciekawszego. Pokolenie dorastające wolniej - bo siedzące w sieci, a przez to nie budujące relacji międzyludzkich, jakie znamy - ma też potrzebę tzw. bezpieczeństwa emocjonalnego. Ludzie z pokolenia X czy Y w ogóle nie wyróżniali takiego rodzaju bezpieczeństwa. Teraz jest całkiem inaczej. Dlaczego piszę w tym przypadku o uczelniach? Bo właśnie tutaj widać tę potrzebę bardzo mocno: studenci w USA nie zgadzają się dziś na intelektualne pobudzenie, jeśli wprowadza ono jakikolwiek zamęt emocjonalny. Chcą więc na przykład świata, w którym na zajęciach nie pokazujemy im masakrycznych zdjęć uchodźców, by zastanowić się czy i jak można rozwiązać kryzys migracyjny. Bo to sieje niepokój i zaburza emocjonalne bezpieczeństwo, a uczelnia - zdaniem iGenu - ma być drugim domem. Jak więc pobudzać teraz intelekt?

Mogłabym tak wyliczać i wyliczać, bo przykładów Twenge daje mnóstwo. Pocieszające jest to, że iGen wydaje się bardziej tolerancyjny od wcześniejszych pokoleń. Nie pójdą na wojnę ideologiczną tylko dlatego, że ktoś wyznaje inną religię, ma inny kolor skóry czy kocha osobę tej samej płci. Halo! Czy Polska jest na to gotowa?

Aleksandra Przybylska

  • Jean M. Twenge, iGen
  • tłumaczenie: Olga Dziedzic
  • wydawnictwo Smak Słowa

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019