Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Imaginarium pamięci

Względność ludzkiej pamięci to jeden z problemów poruszanych przez Alicję Karską i Aleksandrę Went, których wystawę można oglądać w Galerii Miejskiej Arsenał.

Prace prezentowane na wystawie, fot. Galeria Miejska Arsenał
Prace prezentowane na wystawie, fot. Galeria Miejska Arsenał

Przywołując odległe wspomnienia sięgamy do pamięci pełniącej rolę mniej lub bardziej uporządkowanego archiwum obrazów stałych bądź ruchomych. Zapamiętujemy fragmenty, jeśli nie strzępy wydarzeń, szczegóły, twarze, miejsca. Wraz z upływem czasu przechowywane obrazy tracą na ostrości. Niczym miękkie zegary na onirycznych obrazach Salvadora Dalego topnieją, zatracając swój pierwotny, jednoznaczny kształt, ulegają zapomnieniu, ale również przenikają się nawzajem i łączą ze sobą, przez co miniona rzeczywistość staje się rzeczywistością wyobrażoną, bo nie sposób już określić, który fragment należy do danej sceny. Względność ludzkiej pamięci stanowi jeden z problemów poruszanych przez Alicję Karską i Aleksandrę Went - absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku - których prace można oglądać w Galerii Miejskiej Arsenał.

Filmy oraz fotografie duetu Karska i Went mówią przede wszystkim o zależnościach między miejscem, czasem i pamięcią. Artystki badają relacje zachodzące między nimi, sięgając po własne doświadczenia związane z konkretną czasoprzestrzenią (wakacje spędzane w dzieciństwie na Kaszubach stały się inspiracją do stworzenia "Pamiątki") bądź próbując nawiązać do przeszłości odkrytych przez nich przypadkiem terenów i obiektów ("Z cyklu"). Na filmie "Opóźnienie" widzimy wnętrze podziemnego przejścia dworcowego. Gdyby nie ospale poruszająca się lampa oraz dźwięki wydobywające się z zewnątrz, można by pomyśleć, że jest to fotografia. Uśpione miejsce zdaje się istnieć poza światem realnym. Żyje własnym powolnym, jednostajnym rytmem, za nic sobie mając stale przyspieszającą rzeczywistość ponowoczesną.

Podobny, senny charakter ma wideo z 2011 roku pt. "Młyniska". Artystki zestawiły ze sobą kadry z jednej strony pokazujące osiemnastowieczny Dwór Młyniska w Gdańsku, z drugiej zaś industrialny krajobraz Stoczni Remontowej i Północnej, a także gdańskiej elektrociepłowni. Przywołujący na myśl mickiewiczowski dworek w Soplicowie budynek stanowi symbol czasów gloryfikujących tradycję i patriotyzm. W ten idylliczny krajobraz wdzierają się na pierwszy rzut oka zupełnie obce temu miejscu elementy industrialne, takie jak labirynt rur ciepłowniczych. Wrażenie nieadekwatności znika jednak, gdy zaczynamy dostrzegać, że przemysłowy pejzaż rozpościera się nieopodal dworku. Miejsca te, symbolizujące tak odmienne wartości (tradycja i przeszłość kontra postęp i przyszłość), egzystują obok siebie.

Prace Karskiej i Went mówią o przemijalności. Wartości, które dziś wydają się nieśmiertelne, już wkrótce mogą stać się reliktem przeszłości. Motywy wanitatywne pojawiają się nie tylko w "Młyniskach", ale również m.in. w zrealizowanym w latach 2008-2009 "Miastoprojekcie". Na 24 zdjęciach widzimy dokumentację działania w przestrzeni. Na terenie budowy artystki wykonały makietę "modernistycznej" pudełkowej architektury... z cukru. Obowiązujący przez niemal 60 lat ubiegłego wieku styl modernistyczny stanowił symbol rozwoju i nowoczesności, jednak wraz z nadejściem architektury postmodernistycznej, modernizm stał się (przynajmniej w Polsce) jedynie pamiątką minionego ustroju. Karska i Went pokazują nietrwałość stylów, kanonów, tendencji, które przemijają, odchodząc w zapomnienie. Nawiązując do makiety jako wizualizacji pewnej idei, Karska i Went zdają się również mówić, że to, co wydaje się słuszne w teorii, niekiedy nie sprawdza się w praktyce. Niektóre pomysły nigdy nie zostaną wcielone w życie lub ich realizacja nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Ginące w kałuży cukrowe niby-miasto można również zinterpretować w szerszym wymiarze, jako symbol destrukcji i rozpadu wpisany w historię ludzkości.

Susan Sontag napisała kiedyś, że "zbierać fotografie to zbierać świat". Nasi przodkowie wynaleźli księgi, które przez wiele lat stanowiły źródło wiedzy na temat przeszłości, źródło pamięci zbiorowej. Obecnie rolę tę pełnią przede wszystkim zdjęcia oraz filmy, uwieczniając obraz współczesności. Karska i Went wykorzystują je jednak w zupełnie inny sposób. Odwracają wzrok od teraźniejszości, poszukując sensu w tym, co minione.  

Karolina Gumienna

  • Alicja Karska & Aleksandra Went "Pamięć obrazów"
  • Galeria Miejska Arsenał
  • wystawa czynna do 23.09
  • kuratorka: Bożena Czubak