Kultura Poznań.pl

Historia

opublikowano:

Bezimienna córka Mieszka I

Skwer w pobliżu Bramy Poznania otrzymał niedawno imię Świętosławy Sygrydy. Kim była nowa patronka? Córką Mieszka I, żoną Eryka Zwycięskiego i Swena Widłobrodego, matką królów Anglii, Danii, Szwecji i Norwegii? A może wcale jej nie było?

.
Rysunek norweskiego ekspresjonisty Erika Werenskiolda (1855-1938) przedstawiający Sygrydę Dumną, odmawiającą przyjęcia chrztu, za co Olaf Trygwason uderzył ją rękawicą, fot. domena publiczna

Nasza wiedza o historii pochodzi ze źródeł. Kiedy ich brakuje, są niejasne lub wzajemnie sprzeczne, historycy tworzą hipotezy, starając się wypełnić luki i odsiać fałszywe przekazy, aby dotrzeć do tzw. prawdy historycznej. Nie mając wszakże do niej bezpośredniego dostępu, jedyną możliwością zweryfikowania takiej prawdy jest logiczna argumentacja i autorytet badacza. Jeżeli ten drugi jest znaczny, hipotezy wkrótce zostają powszechnie uznane za fakty i służą do budowania na ich podstawie kolejnych pięter rekonstrukcji gmachu dziejów. Dopiero ponowna konfrontacja z przekazami źródłowymi często pokazuje, że cała misterna budowla nie ma solidnych fundamentów, ale wtedy rodzi się opór społeczny wobec "zmieniania historii", bo wszyscy już wiedzą, jak było "naprawdę". Postać Świętosławy Sygrydy jest znakomitym przykładem tego zjawiska.

Prawda prawdopodobna

Znamy jedynie dwie wzmianki o córce Mieszka I, które pochodzą od wiarygodnych informatorów. Najwcześniejsza i jednocześnie najbardziej fundamentalna jest krótka notatka w kronice Thietmara, biskupa meseburskiego, spisanej w latach 1012-1018. Pisząc o królach Haraldzie i Knucie, synach Swena Widłobrodego, stwierdza wprost, że urodziła ich córka Mieszka, a siostra Bolesława, jego syna i następcy. Dodaje też, że została wygnana przez męża i "wiele musiała znosić przykrości". Thietmar pochodził z możnowładczego rodu hrabiów von Walbeck i nie tylko żył współcześnie z Bolesławem Chrobrym, ale był z nim blisko spowinowacony. Miał zatem dostęp do osób najlepiej poinformowanych o stosunkach rodzinnych Bolesława, choć o władcach skandynawskich wiedział niewiele. Wiadomość o wygnaniu matki Haralda i Knuta znajduje niezależne potwierdzenie w kronice panowania tego drugiego, spisanej przez anonimowego mnicha z klasztoru St. Omer w latach 1040-1042. Według tego źródła po śmierci Swena Widłobrodego (1014) jego synowie sprowadzili matkę "z kraju Słowian" z powrotem do Danii. Brak tu co prawda informacji o jej pochodzeniu z rodu władców Polski, ale flamandzki kronikarz potwierdza i uzupełnia przekaz Thietmara. Żaden z nich nie podał imienia córki Mieszka. Spekulacje na ten temat umożliwił wykaz dobroczyńców nowej katedry w Winchester, wśród których odnotowana została "Santslaue siostra Knuta, króla naszego". Powstał on w 1031 r., jeszcze za życia Knuta, i nie budzi wątpliwości. Zwykle łaciński zapis imienia owej wnuczki Mieszka I rekonstruowany jest jako Świętosława. Z hipotezą, że mogła je nosić również jej matka, wystąpił w 1900 r. duński historyk Johannes Streenstrup. Polscy badacze wskazywali co prawda na brak przesłanek przemawiających za takim rozwiązaniem, ale ponieważ jakiekolwiek imię jest lepsze niż jego brak, to Świętosława trafiła do najważniejszych publikacji autorytatywnych, a stamtąd do niezliczonych książek naukowych i popularnonaukowych. Tymczasem jest to nie tylko mało prawdopodobne, ale wręcz niemożliwe, w tradycji skandynawskiej bowiem istniało wówczas tabu nadawania dzieciom imion żyjących krewnych, a zwłaszcza rodziców. Chętnie nadawano imiona po zmarłych dziadkach, ale imię Świętosława (i jego męski odpowiednik) było całkowicie nieznane wśród Słowian Zachodnich. Po raz pierwszy pojawiło się u Światosława I (zm. 972), księcia kijowskiego z rodu wikingów. Nie jest zatem wykluczone, że córka Knuta i Mieszkówny otrzymała imię na cześć wielkiego zdobywcy, o którego czynach głośno było na zachodzie Europy, albo też nosiła je nieznana matka Mieszka I.

Prawda wątpliwa

Ponad pół wieku po Thietmarze wzmianki związane z koligacjami władców północy znalazły się w kronice Adama z Bremy (ok. 1075). W kontrowersyjnym dopisku, być może innego autorstwa, pojawiła się informacja, że Bolesław Chrobry oddał swoją córkę (w późniejszych kopiach "córkę lub siostrę") za żonę Erykowi Zwycięskiemu, królowi Szwecji. W samym tekście Adam pisze co prawda o ślubie Swena Widłobrodego z wdową po Eryku i uznaje ją za matkę Knuta, ale nie podaje imienia ani nic nie mówi o jej pochodzeniu, cały kluczowy fragment zaś zawiera wiele wewnętrznych sprzeczności. Kronika Adama jest powszechnie uznawana za mało wiarygodną i pełną błędów faktograficznych. Jeszcze mniej wiarygodna jest o ponad sto lat późniejsza kronika Saxo Gramatyka (1182-1210), w której pojawia się po raz pierwszy imię żony Eryka i Swena, matki Olafa i Knuta, w formie Syryta (Syritha). Saxo korzystał z kroniki Adama, ale też w dużej mierze z wczesnych, dziś nieistniejących wersji sag islandzkich, próbując połączyć ich przekazy.

Prawda poetów i uczonych

Przekazywane ustnie tradycje o dziejach władców skandynawskich zaczęły być spisywane w tzw. sagach królewskich już w pierwszej połowie XII wieku, ale te najwcześniejsze zaginęły lub zachowały się jedynie w późniejszych przeróbkach. To z nich najpewniej korzystał Saxo i przejął opowieść o Syrycie, czyli - jak nazywają ją sagi - Sygrydzie Dumnej, wraz z motywem odrzucenia Olafa Trygwasona, przez którego została upokorzona. Sygryda miała być żoną Eryka Zwycięskiego i matką Olafa, ale jednocześnie zatwardziałą poganką, która nie chciała przyjąć chrztu, na co nalegał Trygwason i w gniewie uderzył ją rękawicą w twarz. Sygryda poprzysięgła mu zemstę i w tym celu poślubiła Swena Widłobrodego, namawiając go do pomszczenia zniewagi i zabicia Norwega, co nastąpiło w bitwie pod Svold w 999 lub 1000 roku. Adam Bremeński podaje zasadniczo odmienną, ale równie romantyczną wersję, według której to Thyra, siostra Svena, została odrzucona przez Olafa i namówiła go do zniszczenia norweskiej potęgi. Wszystkie wersje sag są zasadniczo zgodne w kwestii powiązań rodzinnych: Swen najpierw ożenił się z Gunhildą, córką króla Burysława z Widlandii (będącego niewątpliwie połączeniem postaci Mieszka i Bolesława) i miał z nią synów Haralda i Knuta, ale ją wypędził (w niektórych wersjach miała umrzeć) i poślubił Sygrydę Dumną, z którą miał córkę Estrydę. Takie koligacje odpowiadają zarówno przekazowi Thietmara, jak też odpowiednio odczytanej, wewnętrznie sprzecznej wersji Adama z Bremy. Co więcej, wśród potomków Swena nie pojawia się imię Sygrydy, natomiast imię Gunhilda nosiła zarówno córka Knuta, żona cesarza Henryka III, jak i córka jego siostry (zapewne tożsamej z Świętosławą), obie urodzone już po śmierci córki Mieszka I i niewątpliwie nazwane tak dla jej upamiętnienia.

Sygryda Dumna jest oczywiście postacią literacką. Dokonane przez Oswalda Balcera w 1895 roku i powszechnie przyjęte w polskiej historiografii utożsamienie Sygrydy z córką Mieszka I oraz późniejsze przypisanie jej imienia Świętosława stanowią współczesne rozwinięcie tej opowieści. Nie ma oczywiście niczego niestosownego w nadawaniu ulicom imion postaci literackich, aczkolwiek może obok skweru fikcyjnej Świętosławy Sygrydy znajdzie się też w naszym Poznaniu miejsce na jakiś zaułek Gunhildy, córki Mieszka I i matki Knuta Wielkiego.

Rafał T. Prinke

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018