Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

W imię ojca

O najnowszym filmie braci Dardenne - "Młody Ahmed" - pisze Bartosz Żurawiecki. Polska premiera - 6 grudnia.

.
fot. materiały dystrybutora

Bracia Jean-Pierre i Luc Dardenne od lat robią filmy tą samą, paradokumentalną metodą. Kamera podąża za bohaterami, zachowana zostaje klasyczna jedność czasu, akcji i miejsca, ograniczonego zwykle do granic któregoś z belgijskich miast. Nie inaczej rzecz wygląda w Młodym Ahmedzie, za którego bracia otrzymali nagrodę reżyserską na ostatnim festiwalu w Cannes.

Tytułowy bohater, kilkunastoletni chłopak, pochodzi z rodziny o muzułmańskich korzeniach. Wychowała go samotnie matka. Rolę ojca w życiu chłopca coraz mocniej zaczyna odgrywać lokalny imam przesiąknięty ideami fundamentalnego islamu. Pod jego wpływem Ahmed popada w religijną obsesję. Nie podaje ręki kobietom, nie czyta niczego poza Koranem. Obiektem szczególnie zajadłej wrogości chłopaka staje się miejscowa nauczycielka - tylko dlatego, że chce uczyć dzieci języka arabskiego z tekstów współczesnych piosenek, co imam uznaje za bluźnierstwo. 

Dardenne'owie pokazują skutki indoktrynacji religijnej, której ofiarą padają młode umysły wyjątkowo podatne na wpływy z zewnątrz. Twórcy stronią jednak od jakiegokolwiek komentarza, tak więc można w tym filmie zobaczyć także opowieść o rozpaczliwym poszukiwaniu ojca. Młody Ahmed to więc nie tylko obraz zagrożeń, jakie płyną ze strony religijnych fundamentalistów. To również opowieść psychologiczna, inicjacyjna. Historia zmagań dorastającego człowieka, o którego duszę walczą męskie i żeńskie autorytety. A także ilustracja kryzysu męskości, w jakim znalazły się dzisiaj zarówno zachodnie, jak i wschodnie kultury naszego globu.

Bartosz Żurawiecki

  • "Młody Ahmed"
  • reż. Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
  • premiera: 6.12

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019