Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Śpiewać święta może

Bruno Dumont nakręcił musical o wczesnych latach życia przyszłej francuskiej bohaterki narodowej i świętej Kościoła katolickiego. O filmie "Jeannette. Dzieciństwo Joanny D'Arc", który wchodzi do kin 9 czerwca, pisze Bartosz Żurawiecki.

.
fot. materiały dystrybutora

Francuski reżyser Bruno Dumont znany jest z tego, że lubi eksperymentować z formą i testować cierpliwość widzów, którzy nie zawsze dobrze znoszą jego niekonwencjonalne kino. Nie inaczej jest i tym razem. Sam fakt, że Dumont nakręcił musical (!) o wczesnych latach życia przyszłej francuskiej bohaterki narodowej i świętej Kościoła katolickiego, może niektórych wpędzić w konfuzję. W dodatku już pierwsza scena rozwiewa złudzenia, że dostaniemy to, czego oczekiwalibyśmy od musicalu: rozmach, melodyjne piosenki,  zapierające dech układy taneczne...

Zamiast tego naturszczycy wcielający się w rolę piętnastowiecznych bohaterów, niewprawnymi głosami wyśpiewują dialogi i wymieniają poglądy, wykonując przy tym mało precyzyjne tańce na tle surowych, choć słonecznych krajobrazów północnej Francji. Podkład muzyczny też jest raczej ubogi, ale pojawiają się w nim współczesne brzmienia - metalu czy rapu. Archaiczny natomiast pozostaje język, którym posługują się postacie. Scenariusz został zresztą oparty na napisanej na początku XX wieku sztuce Charles'a Péguy Misterium miłości. Rzecz o Joannie D'Arc.

Obserwujemy, jak w małej Jeannette rośnie gniew na okupujących jej ojczyznę Anglików. Jak rodzi się w niej poczucie misji, pragnienie działania. Jeannette śpiewająco przechodzi od słów do czynów. Nie są jej w stanie od tego odwieść ani bliscy, ani nawet zakonnice, które uważają, że trzeba w milczeniu znosić cierpienia zesłane przez niebiosa.

Ten oryginalny "biedamusical" z pewnością wiele osób znudzi lub nawet zirytuje. Jednak gdy przyzwyczaimy się już do jego niebanalnego stylu, może dostarczyć wiele przyjemności, wynikającej z brawurowego przecież zderzenia wzniosłych treści, grubo ciosanej formy i zaiste bajkowej, a w każdym razie nierealistycznej konwencji. Ostatecznie można po prostu wyciągnąć z filmu Dumonta wniosek, że "śpiewać każdy może", i to na bardzo poważne tematy.

Bartosz Żurawiecki

  • "Jeannette. Dzieciństwo Joanny D'Arc"
  • reż. Bruno Dumont
  • premiera: 9.06

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018