Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Edukacja może być balastem

- Od początku miałam potrzebę wyrażania się i znalezienia własnej przestrzeni muzycznej - mówi Kasia Piszek. To warszawska wokalistka, która posiada solowy projekt Kasai. Artystka już 7 lutego wystąpi w Meskalinie, gdzie zagra utwory zapowiadające jej debiutancki album.

.
fot. Maciej Cioch

Urodzona we Wrocławiu Kasia Piszek pochodzi z rodziny o muzycznych tradycjach, jej rodzice zajmują się muzyką operową. - Największą inspiracją na drodze artystycznej była moja mama. Poza tym, że jest człowiekiem opery, szukała własnego języka muzycznego, lubiła improwizować. W naszym domu było dużo muzyki poważnej, ale słuchało się też jazzu, muzyki rockowej. Czułam, że też mogę połączyć te przestrzenie - wspomina artystka.

Piszek mogą kojarzyć fani Ani Dąbrowskiej, Moniki Brodki czy Artura Rojka - bo to w ich zespołach występuje od lat. Ten kierunek kariery był kwestią zupełnego przypadku. - Na jednym z warszawskich jam session poznałam Jakuba Galińskiego, który zaproponował mi granie w zespole Ani Dąbrowskiej - początkowo w zastępstwie, ale dość szybko stałam się kolejnym członkiem zespołu. W ten sposób mogła usłyszeć też o mnie Monika Brodka, która parę lat później zaproponowała mi granie w zespole tuż po wydaniu płyty "Granda" - wyjaśnia wokalistka.

Na podobnej zasadzie Kasia Piszek trafiła do składu koncertowego Artura Rojka. W tym przypadku zadecydowała znajomość z producentem Bartoszem Dziedzicem, który zaproponował jej nagranie płyty i występowanie w tej grupie. Jakie osoby mogą liczyć na współpracę z tak popularnymi i cenionymi artystami? - Najchętniej szuka się osób, które są kreatywne i są w stanie stworzyć "coś z niczego". Ważne jest również to, że śpiewa się i gra na kilku instrumentach - wylicza Kasia Piszek. - Miałam to szczęście, że mogłam się wyrażać w każdym z tych zespołów. Oczywiście kompozycje były już napisane, ale mogłam wprowadzać własne elementy i proponować nowe rozwiązania na kanwie tych utworów - dodaje.

Choć w jej środowisku jest niewielu muzyków po szkołach muzycznych i dominują tacy, którzy początkowo zajmowali się muzyką hobbystycznie, by później pochłonęło ich to zupełnie i stało się ich zawodem, to sama zdobyła taką klasyczną edukację. Uczyła się w warszawskich szkołach muzycznych gry na fortepianie i rytmiki, a na katowickiej Akademii Muzycznej ukończyła specjalność z kompozycji i aranżacji na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Jej zdaniem taka edukacja raczej pomaga, ale może też stać się balastem. - To dość sztywna formuła. Szkoły za mały nacisk kładą na kreatywność, improwizację i tworzenie własnego języka. Przez wiele lat uczy się w nich języka innych kompozytorów. Potem ciężko z tego "świata" wyjść - zwłaszcza, gdy jest się obudowanym "nieswoją" materią. Wydaje mi się, że od początku trzeba szukać własnego głosu - przyznaje artystka.

Piszek napisała piosenki dla wielu artystów: Edyty Górniak, Natalii Kukulskiej czy Patrycji Markowskiej. - Zaczęłam komponować piosenki  zmyślą, że sama będę je wykonywać. W międzyczasie zaczęłam współpracować z innymi artystami, więc musiałam to odłożyć w czasie. Ale ideę grania solowego miałam od samego początku. Moi rodzice wspierają mnie na każdym etapie i bardzo się cieszą, że wreszcie zabrałam się za swoją płytę - mówi.

Obecnie jej debiutancka płyta "Kasai - Equals" znajduje się na etapie postprodukcji. - Niektóre kompozycje powstały wcześniej, inne zaś pojawiły się w momencie, gdy okazało się, że mam przestrzeń do tworzenia. Zamknęłam się na parę tygodni pod Warszawą w domu kolegi Lesława Mateckiego i tam zarejestrowałam demo - relacjonuje wokalistka.

Marek S. Bochniarz

  • koncert Kasai
  • 7.02, g. 19
  • Meskalina
  • bilety: 20-30 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019