Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Dziewczęce trele na dobry początek

Chór dziewczęcy Skowronki 22 września zainauguruje nowy sezon koncertem "Skowronki na dobry początek". Jak udaje im sie działać w zdominowanym przez mężczyzn chóralnym świecie?

fot. archiwum chóru
fot. archiwum chóru

Alicja Szeluga od blisko dwudziestu lat prowadzi zespół założony w 1950 roku przez Mirosławę Wróblewską. Choć jego historia jest równie długa, jak ta chłopięca, "słowicza", wciąż postrzegany jest on jako swoisty "wybryk natury".

Śpiewające dziewczęta? To chłopcy śpiewają! Okazuje się, że taki stereotypowy sposób patrzenia na chóry dziewczęce stanowi problem nie tylko w Poznaniu czy w Polsce. Prof. David Howard z Uniwersytetu w Yorku dowodził swego czasu, że opinia o wyższości śpiewu chłopięcego nad dziewczęcym jest fałszywa. W 1991 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości oficjalnie sprzeciwił się zakazowi przyjmowania dziewczynek do chórów katedralnych w Wielkiej Brytanii. A jednak dwie dekady później estradowe triumfy wciąż święcą chóry chłopięce, chłopięco-męskie i mieszane. O dziewczynkach cisza. Chciałoby się rzec - ani widu, ani słychu. Ale to nieprawda!

Pod strzechę i na boisko

Podopiecznych Alicji Szelugi - zwłaszcza w ostatnim czasie intensywnej działalności - po prostu nie sposób nie zauważyć. Chór nie ogranicza się do występów w Poznaniu. Od listopada 2010 r. cykl "Ze Skowronkami po Wielkopolsce" objął swoim zasięgiem miasta i miasteczka w różnych, często najodleglejszych częściach małej ojczyzny Skowronków. W czerwcu dziewczęta zaśpiewały dla Wielkopolan po raz siedemnasty. Śpiew najstarszego poznańskiego chóru dziewczęcego dociera jednak nie tylko pod strzechy. W czasie Euro 2012 Skowronki wystąpiły nawet...w Strefie Kibica. W miejscu, które w czasie trwania mistrzostw odwiedziło ponad pół miliona fanów piłki nożnej, wybrzmiały ludowe pieśni nawiązujące do reprezentacji piłkarskich różnych narodowości. Cały program spinał dowcipnie wpleciony dżingiel rozpoznawanego przez wszystkich kibiców (i nie-kibiców) przeboju "Koko koko, Euro spoko".

Latem Skowronkowe melodie wiatr niesie jeszcze dalej niż zazwyczaj. Zespół co roku z powodzeniem pokazuje się na międzynarodowych festiwalach i konkursach - wystarczy wspomnieć choćby Grand Prix Ohrid Choir Festival w Macedonii z 2011 roku czy udział w Międzynarodowym Festiwalu w Cantonigros w lipcu 2012.

Rzadki okaz w dobrych rękach

Każdy sukces chóru to radość nie tylko kilkudziesięciu dziewcząt (poza 53-osobowym zespołem głównym działają jeszcze dwie grupy młodszych dziewczynek, rozpoczynających przygodę ze śpiewaniem), ale duma rozpierająca sztab osób, bez których Skowronki nie mogłyby istnieć. Jest to przede wszystkim Stowarzyszenie Przyjaciół Chóru założone w 2000 r., a składające się z rodziców chórzystek i wielbicieli dziewczęcej chóralistyki. To także niezastąpiona Benigna Jaskulska, dbająca o kształcenie wokalne. To pianista, towarzyszący we wszystkich przedsięwzięciach - Czesław Łynsza oraz menedżer, koordynator i wytrwały promotor skowronkowych działań - Marek Różański.

- Chóralistyka dziewczęca to nowa, świeża dziedzina, repertuar jest wciąż niewielki. Często wykonujemy utwory pisane na specjalne zamówienie - tłumaczy Marek Różański. Alicji Szeludze i jej współpracownikom udało się jednak w 2007 roku poprowadzić Skowronki do zwycięstwa w prestiżowym turnieju Legnica Cantat. - To jedyny raz w historii konkursu, gdy Grand Prix zdobył chór dziecięcy - chwali menedżer.

W ostatnich latach w Poznaniu powołane zostały do życia dwa kolejne chóry dziewczęce: szkoły katedralnej oraz chóralnej. To niezbity dowód, że ta młoda gałąź wykonawstwa wokalnego ma przed sobą pięknie malującą się przyszłość. Warto więc, by Skowronki zaczęły funkcjonować w naszej świadomości jako wciąż rzadki - ale przez to tym bardziej cenny i wart posłuchania - okaz.

Malwina Kotz

  • "Skowronki na dobry początek" - koncert na rozpoczęcie nowego sezonu artystycznego
  • 22.09, g. 18
  • Sala pod Zegarem CK Zamek
  • wstęp wolny