Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Domy studenckie - estetyczne manifesty swoich czasów

Mieszkać po studencku? W Poznaniu może to oznaczać mieszkanie w dziele sztuki architektonicznej!

DS Hanka
DS Hanka

Sławski i Hanka

Ogromny budynek domu akademickiego przy alei Niepodległości powstał pod koniec lat 20. ubiegłego stulecia. Jego projektantem był Roger Sławski - architekt, który przez lata nadawał nowe oblicze Poznaniowi. Sławski urodził się w Poznaniu, studiował w Charlottenburgu i przez pewien czas pracował w kilku niemieckich miastach. Powrócił do rodzinnego Poznania w 1904 roku i tu otworzył swoje biuro architektoniczne. Jego kariera architekta rozwijała się bardzo dynamicznie. Jeszcze przed powrotem do Poznania zostało mu powierzone sporządzenie szkiców koncepcyjnych nowego skrzydła Bazaru. Zamówienia do Sławskiego napływały z wielu stron. Projektował pałace i budynki użyteczności publicznej. Z tego okresu pochodzą dwa sztandarowe dzieła Sławskiego: siedziba Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk przy ulicy Mielżyńskiego oraz kamienica Towarzystwa Ubezpieczeniowego Union na narożniku placu Wolności i ulicy 3 Maja. Ta ostatnia jest niezwykłą parafrazą form dojrzałego baroku. Dzięki budynkom takim jak kamienica Sławskiego, pejzaż Poznania stawał się bardziej urozmaicony i wielkomiejski.

W okresie międzywojennym popularność Rogera Sławskiego nie słabła. Obok licznych prywatnych zamówień pojawiały się także ogromne zlecenia publiczne - opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej Powszechnej Wystawy Krajowej. Do dziś na terenach targowych stoją budynki projektowane przez Sławskiego. Liczne odwołania do stylów historycznych - baroku i klasycyzmu - kazały widzieć w architekturze Sławskiego realizację "stylu narodowego" - tak pożądanego przez odrodzone Państwo Polskie.

Budowa Domu Akademickiego, choć realizowanego dla Uniwersytetu Poznańskiego, była również związana z przygotowaniami na słynną PeWuKę. Budynek ten miał być bowiem tymczasowym hotelem dla targowych gości i - rzecz jasna - architektonicznym manifestem, prezentacją stylu narodowego. Działka, na której stanął obiekt, została wybrana bardzo starannie. Lokalizacja przy obecnej alei Niepodległości, czyli reprezentacyjnym Ringu stworzonym na początku XX wieku, była nobilitacją i szansą do przedstawienia nowych koncepcji estetycznych w niezwykle eksponowanym miejscu. Głównym akcentem elewacji Domu Akademickiego jest monumentalny portyk, który stanowić miał czytelne odwołanie do polskiej architektury rezydencjonalnej. Fasada i boczne skrzydła budowli tworzą rodzaj dziedzińca, co również jest cechą wielu nowożytnych pałaców. Sławski stworzył budynek doskonale wpisany w przestrzeń reprezentacyjnej dzielnicy. Jego utylitarna funkcja (oprócz pokoi mieszkalnych znajdował się tu także szpital akademicki) została zamarkowana formą świadomie odnoszącą się do polskiej tradycji architektonicznej.

I jakby na przekór kształtowi budynku, tak jasno budzącemu skojarzenia z polską rezydencją szlachecką, po II wojnie światowej patronką domu akademickiego została Hanka Sawicka - polska działaczka komunistyczna. Czas transformacji zatarł nazwisko, pozostało imię.

Budowa City

Po trudnych doświadczeniach socrealizmu w polskiej architekturze ponownie zaczynają pojawiać się koncepcje modernistyczne. Wielokrotnie dochodziły już do głosu w międzywojniu, nigdy jednak nie stały się oficjalnym nurtem estetycznym. Pod koniec lat 50. XX wieku na architektoniczną scenę weszli twórcy, którym umożliwiono realizację nowoczesnych koncepcji. Poznań zaczął się gwałtownie zmieniać. Miasto miało nabrać cech wielkiej metropolii. Powstał Okrąglak Marka Leykmana, ikona polskiego modernizmu, powstały wieżowce przy ulicy Piekary, na Świętym Marcinie rozpoczyna się budowa wysokościowców Alfy. Na początku lat 60. zmianom uległo również otoczenie obecnego ronda Kaponiera. Przy ulicy Zwierzynieckiej powstaje budynek zwany Marago, nieco dalej, przy Gajowej, niezwykły wieżowiec Ceramiki wpisujący się w światowe trendy architektoniczne. Przy samym Rondzie usytuowano hotel (obecnie Mercure), który również prezentował międzynarodowe doświadczenia estetyczne. Po drugiej stronie ulicy Zwierzynieckiej stanął dom studencki ze słynnym neonem Akumulatory.

Projektantami Jowity, bo taką nazwę nosi budynek, byli Witold Milewski i Zygmunt Skupniewicz, architekci, którzy pod kierownictwem Lecha Sternala, tworzyli Pracownię Szkolnictwa Wyższego w poznańskim Miastoprojekcie. DS Jowita o prostych, surowych formach, z wyraźnym rytmem okien, stał się dominantą okolicy, symbolem nowoczesnych zmian i nowych trendów w architekturze. Akademik, wraz z innymi nowymi budynkami w okolicy, ukazywał różnorodność modernistycznych form, którymi zapełniał się Poznań.

W budynku oprócz studenckich mieszkań znajdowało się zaplecze socjalne ze stołówką i klubem. Przez wiele lat działała tu również słynna galeria Akumulatory 2 Jarosława Kozłowskiego, prezentująca sztukę awangardową.

Le Corbusier i inni

W tym samym czasie, kiedy Roger Sławski poszukiwał narodowych form w architekturze, Charles-Édouard Jeanneret-Gris, francuski architekt i urbanista używający pseudonimu Le Corbusier, tworzył dzieła zupełnie inne. Szybko zyskał sławę jako artysta awangardowy i stał się głównym przedstawicielem modernistycznego stylu międzynarodowego. Wiele niezwykłych obiektów Le Corbusiera powstało jeszcze przed wojną, jednak najsłynniejsze stworzył po niej. Architekt nie tylko projektował; pracował również nad pojęciem typizacji i tworzenia architektonicznych modułów. Jego projekty, zaskakujące, odważne, surowe, stały się klasyką światowej architektury i były źródłem inspiracji dla wielu artystów na całym świecie.

W Poznaniu można znaleźć kilka obiektów, które w mniej lub bardziej bezpośredni sposób nawiązują do sztuki Le Corbusiera. Są wśród nich także domy akademickie Zbyszko i Jagienka. Na przełomie lat 40. i 50., Le Corbusier zaprojektował budynek mieszkalny zwany jednostką marsylską. Odbiorca wychowany wśród wielkiej płyty powie, że to zwykły blok, nic jednak bardziej błędnego. Blok niezwykły! Jednostka marsylska rzeczywiście posiada prostą bryłę urozmaiconą rytmem okien, loggi i balkonów. Znajdują się w niej mieszkania, pomieszczenia przeznaczone na sklepy i zaplecze gospodarcze. Zgodnie z ideą twórcy, dach budynku jest tarasem przeznaczonym do rekreacji. Budynek z Marsylii był wielokrotnie powtarzany w innych europejskich miastach i budził ogromne emocje.

Poznańskie akademiki w swej zwartej bryle również miały łączyć różne funkcje. W budynkach, oprócz pokoi mieszkalnych, było miejsce na kluby i przestrzenie socjalne. Na ostatnich kondygnacjach obu domów widoczne są charakterystyczne zadaszenia, które były elementem rekreacyjnych tarasów.

Przez lata budynki utrzymane w duchu międzynarodowego modernizmu kojarzone były z bezstylową unifikacją. W surowych kształtach wielu budowli z minionej epoki znaleźć można jednak rytm światowej architektury. Uniwersalność pewnych rozwiązań i ich wartość estetyczna doceniana jest dziś coraz mocniej. Świadczyć o tym może nie tylko przywracanie modernistycznym obiektom ich dawnego blasku. To również liczne nawiązania we współczesnej architekturze. Dom studencki Karolek jest tego najlepszym przykładem. Prostota, rytm i kolor czerpią z wielkiej architektonicznej tradycji obecnej w Poznaniu od lat.

Maciej Szymaniak