Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Bazar: społeczna idea życia towarzyskiego

Historia poznańskiego Bazaru mogłyby stać się kanwą niejednej powieści. Wielkie transakcje, sławne postaci, bale, koncerty, czasem skandale, o których mówiło całe miasto. Któż nie był w Bazarze! Ale Bazar to także opowieść o pracy, dzięki której "małe miasteczko P" stało się ośrodkiem nowoczesnych idei. Bazar, niegdyś tętniący miejskim życiem, wciąż czeka na powrót do świetności.

Bazar
Bazar

Staraniami Karola Marcinkowskiego, 24 czerwca 1838 roku rozpoczęła działalność Spółka Akcyjna Bazar. W skład komitetu założycielskiego, obok Marcinkowskiego, weszli: Maciej Mielżyński, Antoni Krzyżanowski, Stanisław Powelski, Józef Łubieński, Paweł Gregor i Józef Szułdrzyński. Założycielom, reprezentującym różne środowiska, patronowała idea krzewienia postępu, oświaty, kultury oraz demokratyzacji. Spółka była organizacją polską i działającą na rzecz polskiej części społeczeństwa Wielkiego Księstwa Poznańskiego.

Sprzedaż akcji spółki miała pozwolić na budowę nowoczesnego gmachu, który byłby dochodowym hotelem, ale również miejscem handlu, rozrywki i działalności kulturalnej. Dzięki udanej dystrybucji akcji, głównie wśród ziemiaństwa, pozyskano środki na budowę, która rozpoczęła się w 1839 roku, według projektu Ernsta Steudenera.

Prestiżowy adres: Ulica Nowa

W czasie, gdy powstawała Spółka Akcyjna Bazar, w Poznaniu dokonywano istotnych zmian urbanistycznych i architektonicznych. Na początku XIX wytyczono wielki plac nazwany Wilhelmowskim (obecnie Wolności). Zaprojektowana wokół niego sieć ulic stanowiła element budowy nowego miasta. Plac Wilhelmowski szybko stał się miejscem eksponowanym i reprezentacyjnym. To tu stanął pierwszy w Poznaniu teatr, tu również pod koniec lat 20. Edward Raczyński wzniósł spektakularny gmach biblioteki.

Wraz z budową nowego centrum Poznania starano się o wytyczenie traktu łączącego się ze Starym Rynkiem. Stała się nim ulica Nowa (obecnie Paderewskiego), przy której w 1842 r. stanął gmach Bazaru. Adres ten był niezwykle prestiżowy, a sama budowla nadała nowych znaczeń rozwijającej się przestrzeni miejskiej na wiele lat określając reprezentacyjny charakter okolicy.

Rytm dyktują okna

Pierwszy budynek Bazaru widoczny jest tylko od strony klasycystycznej fasady. Zgodnie z cechami stylu, panuje tu prostota i symetria. Głównymi akcentami rytmicznej fasady są środkowy portyk z klasycznymi pilastrami oraz wieże zamykające główną elewację z obu stron.

Portyk znajdujący się w centralnej części budynku nawiązuje do monumentalnej architektury francuskiej, a jednocześnie stanowi odwołanie do polskiej rezydencji magnackiej. Wieże Bazaru stanowią nie tylko czytelne symbole władzy, są również ciekawym rozwiązaniem architektonicznym. Dzięki przeszklonej arkadzie na parterze, innemu rytmowi okien na każdej z kondygnacji oraz finezyjnemu zakończeniu, wpisują się w ówczesne doświadczenia estetyczne stosowane przez słynnego architekta Karla Fridricha Schinkla. Fasada bazaru pozbawiona jest niemal całkiem elementów dekoracyjnych. Jej wymowa oparta jest na rytmie otworów okiennych i surowości tynkowanych ścian, których puste powierzchnie wzmacniają monumentalizm.

Tu się bywało!

Bazar szybko zyskał sławę nie tylko jako największy i najbardziej luksusowy hotel w mieście. W budynku mieściły się też biura i sklepy polskich przedsiębiorców, m.in. Hipolita Cegielskiego czy Konstantyego Żupańskiego. W budynku organizowano spotkania, odczyty i wykłady, których celem było propagowanie idei organicznikowskich oraz rozbudzanie świadomości narodowej. Bazar pełnił również funkcję swoistego klubu towarzyskiego, gdzie znajdowało się kasyno skupiające polskich działaczy społecznych, politycznych i gospodarczych z całego regionu.

Na pierwszym piętrze budynku znajdowała się duża sala, w której organizowano koncerty i bale. Te ostatnie były istotnym elementem poznańskiego życia towarzyskiego. Dawały nie tylko okazję do zabawy i świętowania, ale - w zamyśle Karola Marcinkowskiego - miały być także wyrazem jedności pomiędzy różnymi warstwami polskiego społeczeństwa. Tradycja ta rozpoczęła się w 1842 r., kiedy na pierwszym balu karnawałowym pojawili się przedstawiciele szlachty i mieszczaństwa. Tak miało już być przez kolejne długie lata.

Narodowe manifesty architektów

Sława Bazaru nie słabła. Na początku XX wieku spółka podjęła decyzję o rozbudowie hotelu. Nowe skrzydło, które miało stanąć przy Alejach Wilhelmowskich (obecnie Marcinkowskiego), zaprojektowali Roger Sławski i Stanisław Mieczkowski. Ten pierwszy, projektant popularny wśród polskich elit, chętnie odwoływał się do architektury barokowej i to Sławskiemu nowe skrzydło Bazaru zawdzięcza swój zasadniczy rys. Budynek jest interesującym połączeniem koncepcji modernistycznych z kostiumem barokowego pałacu. Parter nowego Bazaru od początku mieścił lokale handlowe otwarte na ulice wielkimi, nowoczesnymi oknami. Pomiędzy nimi, na osi fasady, znalazł się monumentalny portal.

Wysoka fasada Bazaru zakończona została dwoma szczytami oraz ciągiem waz tworzących bardzo malowniczą i efektowną strukturę wyraźnie nawiązującą do barokowej architektury pałacowej. Całość stanowiła swoisty pendant wobec budynku dawnego Muzeum Prowincjonalnego (dziś Muzeum Narodowe). Oba budynki powstały w podobnym czasie, oba też realizują założenia architektury historyzującej. Każdy jednak stanowił niezależną manifestację estetyczną i narodową.

Bazar to ponad 170 lat tradycji, to niezwykły znak idei, które zostały przekształcone w czyn. To również historie ludzi, którzy to miejsce odwiedzali: artyści, arystokraci, politycy. Najsłynniejszą chyba wizytą pozostaje ta z grudnia 1918 roku, kiedy Bazar stał się sceną narodowego spektaklu z Ignacym Janem Paderewskim w głównej roli.

A kiedy będzie bal?

Powojenna odbudowa jednego z najsłynniejszych poznańskich budynków zatarła częściowo jego pierwotny kształt. Przywracanie dawnego blasku wciąż trwa.

Kiedy znów Bazar stanie się centrum miejskiego życia? Kiedy, wzorowana na barokowych salach balowych, Sala Biała będzie miejscem spotkań, koncertów czy tradycyjnych balów? Bazar może być poznańską dumą, wciąż łącząc różne funkcje - hotelową, handlową i kulturalną - będąc jednocześnie symbolem demokratycznych dążeń mieszkańców Poznania sprzed lat.

Maciej Szymaniak