Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Apologia starości

O filmie "Kwartet" - debiucie reżyserskim Dustina Hoffmana - pisze Przemysław Toboła. W najbliższy piątek, 12 kwietnia, film wchodzi do kin.

Fot. mat. dystrybutora (Best Film)
Fot. mat. dystrybutora (Best Film)

Do domu dla emerytowanych muzyków i śpiewaków przybywa jedna z największych diw operowych swojej epoki - Jean (Maggie Smith). Mieszka tu jej były mąż Reginald (Tom Courtenay). Na miejscu gwiazda spostrzega, że do Cissy (Pauline Collins), jej odwiecznej konkurentki scenicznej, cholewki smali Wilf (Billy Connolly).

Ronald Harwood zaadaptował własną sztukę teatralną dla debiutującego w roli reżysera Dustina Hoffmana. Tak powstała filmowa apologia na temat starości, przemijania i niezmienności ludzkiej natury. Odegrana została przez gwiazdy angielskiego kina, które świecą na filmowym ekranie już co najmniej od pół wieku, a nawet i dłużej. Oscarami, Złotymi Globami czy nagrodami Emmy lub Bafta, jakie mają w swojej kolekcji członkowie ekipy realizującej Kwartet, można by wypełnić półki niejednego muzeum sztuki filmowej. A rezydenci domu emerytów grają jak z nut, jakby czas się ich nie imał.

Przemysław Toboła