Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Ani dojrzeć, ani zwiędnąć

Frances Ha, tytułowa bohaterka najnowszego filmu Noaha Baumbacha, jest neurotyczną mieszkanką współczesnej metropolii - Nowego Jorku. 

fot. materiały dystrybutora
fot. materiały dystrybutora

Frances Ha nie ma własnego kąta, tuła się od znajomych do znajomych, wynajmuje co chwila jakieś nowe pokoje. Chciałaby zrobić karierę jako tancerka, ale na razie musi się chwytać dorywczych prac, by utrzymać się na powierzchni: rozdaje ulotki, zmywa gary, usługuje na bankietach... Powyższy opis może sugerować poważny dramat społeczny z kryzysem ekonomicznym w tle. Nic bardziej mylnego. "Frances Ha" to urokliwa, zabawna, czarno-biała wariacja na motywach wziętych z francuskiej Nowej Fali i filmów Woody'ego Allena.

Baumbach jest twórcą słabo u nas znanym, tymczasem w Ameryce porównuje się go właśnie do autora "Manhattanu". Podobnie jak Allen tworzy ironiczne, a zarazem pełne empatii portrety nowojorskich intelektualistów i artystów. Na DVD są w Polsce dostępne takie filmy Baumbacha, jak "Walka żywiołów" czy "Greenberg". W pisaniu scenariusza "Frances Ha" pomagała mu odtwórczyni tytułowej roli, Greta Gerwig, której żywiołowa kreacja jest bez wątpienia mocnym punktem filmu. Baumbach nadał mu strukturę lekkiej, swobodnej, impresyjnej opowieści. Rozbitej na epizody, mającej rytm i narrację tańca, którym Frances próbuje przejść przez życie, choć potyka się co i rusz. Nawiązania do nowofalowej estetyki podkreśla jeszcze muzyka - reżyser sięgnął po kompozycje George'a Delerue do filmów Françoisa Truffauta.

Pod pozorami nonszalancji kryje się jednak melancholijny portret nie tylko jednej Frances, lecz i innych osób, które nie mogą "ani dojrzeć, ani zwiędnąć". Właśnie kończy im się pierwsza młodość, ale wygląda na to, że jeszcze długo pozostaną nomadami. Nie widać bowiem na horyzoncie szans na stabilizację zawodową, uczuciową czy materialną. Choć Frances zna wielu ludzi, ciężko jest jej wejść z kimkolwiek w intymne relacje. Kolega określa ją wręcz mianem "undateable" (czyli, po prostu nie nadaje się do randek). Najlepiej nasza bohaterka czuje się w towarzystwie swojej przyjaciółki ("jesteśmy jak lesbijki, tylko bez seksu"). A gdy w końcu udaje się jej spełnić marzenie i polecieć na weekend do Paryża, to niemal cały czas spędza w hotelowym łóżku powalona "jet lagiem". Krucha, chaotyczna, niefrasobliwa Frances. Jedna z nas.

Bartosz Żurawiecki (miesięcznik "Film")

  • "Frances Ha"
  • reż. Noah Baumbach
  • prod. USA 2012
  • polska premiera: 19.07